Walentynki mogą szkodzić związkom!

Walentynki mogą szkodzić miłości. Komercja, zbyt wysokie oczekiwania, różnice światopoglądowe i kryzysy mogą zamienić 14 lutego w prawdziwe, różowe piekło.

Święto zakochanych niekoniecznie jest najlepszym dniem w roku dla miłości. Komercja, zbyt wysokie oczekiwania, różnice światopoglądowe i kryzysy mogą zamienić 14 lutego w prawdziwe, różowe piekło.

Walentynki mogą szkodzić związkom!

fot. Fotolia

Idea Walentynek przypomina trochę hipokryzję Sylwestra – narzuca się ludziom okazję, która niezależnie od okoliczności ma ich cieszyć i sprawiać, że będą wydawali więcej i… często udawali. I choć owszem, wiele par ma szansę na miłe spędzenie wyjątkowego wieczoru, który wybija się trochę z szarości zimy, nikt nie może się łudzić, że jeden dzień w roku jest naprawdę w stanie coś zmienić między dwojgiem ludzi na lepsze.

Niebezpieczne Walentynki

Jesteście od kilku lat razem, kochacie się, macie nadzieję na wspólną przyszłość. Codzienność spędzacie w zgodzie z własnymi temperamentami i nastawieniem – może okazujecie sobie dużo czułości i ciepła każdego dnia, może wolicie dystans, może macie wciąż problemy z komunikacją. I oto nagle nadchodzi wieszczony przez media i kalendarze 14 lutego, który każe wam spełnić obowiązek zakochanych – kupić prezent, nadmuchać czerwony balon, iść na kolację… No właśnie, każde z was może mieć inne wyobrażenie Walentynek, a zatem i inne oczekiwania. W rezultacie gdy ona czeka na drogą czerwoną halkę i kolację z kawiorem, mu może wystarczyć poranny buziak i czekoladka w kształcie serduszka. Albo zupełnie nic. I zamiast spędzić dzień jak co dzień możecie skończyć na łzach, krzykach, awanturach, rozczarowaniu i złości… Czy warto?

Dobra rada: Porozmawiajcie na kilkanaście dni wcześniej o Walentynkach i sposobie ich świętowania. Bądźcie ze sobą naprawdę szczerzy i nie próbujcie łudzić się, że drugie samo domyśli się jak wy wyobrażacie sobie Walentynki. Nawet jeśli planujecie niespodziankę, to warto o niej „ostrzec” partnera. Tym sposobem nikt nie będzie się czuł zawiedziony lub winny…

Walentynki w kryzysie

Może również zdarzyć się tak, że Walentynki wypadają akurat nie w porę. Bo w waszym związku źle się dzieje, patrzycie na siebie dzikiem, nie sypiacie ze sobą, hodujecie w środku pretensje i żale. W takim przypadku sama myśl o święcie zakochanych może tylko rozjątrzyć poczucie rozczarowania zestawiając ponurą rzeczywistość waszego związku z różowym klimatem świata. Robienie sobie w takim momencie prezentów „bo wypada” niepotrzebnie dodaje sztuczności i parodii do waszego problemu; ignorowanie Walentynek może być konieczne.

Dobra rada: Jeśli stać cię na duży gest i Walentynki przypominają ci jak było kiedyś dobrze między nami, to połknij swoją gorzką pigułkę i wykorzystaj sposobność aby zrobić pierwszy krok. Nie ma to być bielizna z futerkiem, czekoladki ani inne gadżety, ale raczej zmiana nastawienia, ciepły uśmiech, uściśnięcie wieczorne i wyszeptanie kilku miłych słów. Może dla Was Walentynki to najlepsza okazja na szczerą rozmowę?

Walentynki na co dzień

Wreszcie, pamiętajcie, że miłość nie lubi gestów na pokaz i handlu prezentami. Badania wskazują, że długoletnie związki to te oparte na przyjaźni, w których wysokie oczekiwania nie rujnują codzienności. Pamiętając o tym, możecie Walentynki obchodzić jak każdy inny dzień – bo wy przecież kochacie się codziennie i próbujecie to sobie zawsze okazywać…

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)