Jak wytrzymać z kibicem piłkarskim?

Twój partner uwielbia oglądać mecze, a ty ich nie znosisz? Zobacz, jak możecie przetrwać nadchodzący sezon piłkarski!
Marta Wilczkowska / 18.03.2014 16:16

Przed nami pełnia sezonu piłkarskiego. Dla niektórych to również pełnia szczęścia, dla innych - niekoczniecznie. Tobie również przyjdzie przez kilka najbliższych kilka miesięcy mieszkać pod jednym dachem z kibicem piłkarskim? Sprawdź, co możesz zrobić by przeżyć ten czas bez stresu!

4 sposoby, jak wytrzymać z kibicem piłkarskim

fot. Fotolia

Większość mężczyzn deklaruje zainteresowanie piłką nożną. Nawet jeśli bieżące wyniki rozgrywek nie zwracają ich uwagi, niewielu facetów odpuści sobie "ważny" mecz lub finał całej ligii. Twój partner też uwielbia kibicować ukochanej drużynie, tobie natomiast na samą myśl o tym jeżą się włosy na głowie? Zobacz, co możecie zrobić, by wspólnie przetrwać nadchodzący sezon piłkarski.

1. Zaproponuj mu wyjście z domu

Jeśli twój partner planuje domowy seans kibicowania a ty nie możesz ruszyć się z domu, zaproponuj mu wspólne wyjście na mecz z kolegami. Zyskasz parę godzin spokoju w domowym zaciszu, a twój ukochany będzie mógł do woli (i dowolnie głośno!) kibicować ukocanej drużynie.

2. Umów się z przyjaciółką

Jeśli nie możesz pozbyć się zapalczywego kibica z domu - sama z niego wyjdź! Wieczór z koleżankami, wyjście do spa, na zakupy czy choćby na siłownię oszczędzi ci widoku szału kibicowania w wykonaniu twojego skądinąd spokojnego na co dzień partnera. A jak to mówią - czego oczy nie widzą...

3. Podaruj sobie ciszę

Twój partner nie należy do głośnych kibiców, ale ciebie irytują nawet same dźwięki meczu? Sprezentuj ukochanemu profesjonalne słuchawki bezprzewodowe - im bardziej "wypasione", tym chętniej będzie je zakładał. Partner w spokoju obejrzy mecz, a ty zyskasz upragniony spokój.

4. Przyłącz się do niego!

Podejdź do tego jak do eksperymetu. Bez dąsów i ziewania spróbuj wciągnąć się w przyjemność, jaką daje wspólne przeżywanie piłkarskich emocji. Twój partner z pewnością ucieszy się z niespodziewanego sprzymierzeńca, a kto wie, być może i tobie sposoba się wspólne kibicowanie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)