partner i jego "była"

-
napisał/a: - 2007-06-18 15:40
Moj chlopak studiuje ze swoja "była"Byli razem na pierwszym roku -2 miesiace.
Teraz jest na 4 nio rawie na 5 ...i kilka dni temu dowiedzialam sie,ze...
Wczensiej po rozstaniu nie mowili sobie czesc,chcoiaz czesto spotykali sie na studiach.W pazdzierniku tamtego roku jakos przed wyslesterm stal On i ta "byla"na przystanku podbno byli sami i on podszedl do niej i spytal co u niej slychac! Dowiedzialm sie o tym kilka dni temu ...zrobilam mu awanture. On jest otwarty,gadula ale bardzo nie pasowalo mi to o czym sie dowiedzialam...ciekawa jesytem jaka by byla jego reakcja jak bym powiedziala,ze staralm sama na przystanku z moim bylym i spytalabym co u niego sychac?...
Strasznie mnie to ruszylo!Ja nie utrzymuje kontaktu z moimi bylyli..moj osttani byly z ktorym bylam 3 lata bardzo mnie zranil bardzo go kochalam ale nie obchodzi mnie zupelnie co u niego slychac i nie mam potrzeby aby mowic mu co u mnie slychac...nawet jak bym staal z moim bylym na przystanku i to on by sie odezwal pierwszy to bym powiedziala,ze nie mamy o czym rozmawiac. A moj chlopak mowi,ze byla glupia sytuacja i odezwal sie...no kurde mi to zwisa jaka jest styuacja z moimi bylymi...
Nie jestem a stanie tego zrozumiec!!!
Jest mi przykro...dziewczyny powiedzcie czy ja przesadzam..bardzo Was prosze...
napisał/a: dziefcynka 2007-06-18 15:58
Moim zdaniem narazie nie ma co panikować. Każdy ma inaczej. Niektórzy po rozstaniu początkowo nie chcą się znać natomiat kilka miesięcy lub lat później są najlepszymi przyjaciółmi...
Pytanie tylko od kogo się o tym dowiedziałaś? Od niego czy od jakiegoś znajomego/znajomej. Nie dawaj chłopakowi powodów do ukrywania przed Tobą różnych sytuacji a sam będzie Ci o takich rzeczach mówił. Wtedy będziesz mogła czuć się bezpieczna...to moje zdanie i poniekąd doświadczenia. Póki mówi jest ok, jak zaczyna ukrywać to znaczy, że coś śmierdzi...
-
napisał/a: - 2007-06-18 16:01
Sam mi o tym powiedział... ale mnie to strasznie wkurzyło!!
Jestem zazdrosna!Nie chce aby on utrzymywal kontakt z byla..poza tym On mowi,ze on nie utrzymuje z nia kontaktu...ale stali na tym przystanku i spytal sie co slychac... mnie to i tak nie przekonuje. Wiem,ze On mnie kocha,ze mnie nie oszukuje.Ufam mu ale jestem zazdrosna!Nie chce aby On mial kontakt z byla...!!!!
Ja nie mam kontaktu z momi bylymi i nie chce aby on mial kontakt z byla!Ja nie potrzbuje kontaktu z bylymi nawet jak bym obok stala i bylo by"glupio'dla mnie nie byloby glupio. Ja uwazam,ze albo jest sie razem albo nie...a pozniej nie ma przyjazni...przyjazn nie jest mozliwa po rozstaniu.
napisał/a: Daria1 2007-06-18 16:22
patrysia napisal(a):Jest mi przykro...dziewczyny powiedzcie czy ja przesadzam..bardzo Was prosze...

moim zdaniem to bardzo, ale to bardzo przesadzasz.. to, ze zapytal sie co u niej slychac to nic takiego, nie da sie zapomniec osoby, z ktora sie bylo to znaczy wymazac ja z pamieci tak ,ze jak widzisz ja gdzies to jej nie rozpoznasz, Twoj chlopak nic zlego nie zrobil, pisalas ze Twoj byly cie zranil, dlatego pewnie nie wyobrazasz sobie sytuacji by z nim rozmawiac, ale w innych okolicznosciach na pewno bys chciala sie zapytac, poza tym znam wiele przypadkow gdzie ludzie po rozstaniach utrzymuja ze soba kontakt, i nie jest to tylko pytanie co slychac.... Jestes za bardzo zaborcza, wyluzuj troche, a bedzie ok.
napisał/a: dziefcynka 2007-06-18 16:25
To może być niebezpieczne...Wierzę w działanie sugestii. Jeśli będziesz mu wmawiała, że coś ukrywa to rzeczywiście może zacząć się tak dziać nawet jeśli będziesz wmawiała tylko samej sobie. Ja tak miałam. Gderałam gderałam i wygderałam. Jeśli mu ufasz to daj mu trochę luzu a będzie Ci wierny i będzie Cię kochał.
-
napisał/a: - 2007-06-18 16:26
Ja mu nie wmariam,ze cos ukrywa.Wierze ,ze tak bylo...ale jestem zazdrosna
napisał/a: Daria1 2007-06-18 16:27
aha, ja tez mam za soba dlugi zwiazek, mam kontakt sporadyczny ze swoim bylym chlopakiem, i gdybym go spotkala przez przypadek na ulicy, i gdyby zapytal sie co u mnei slychac, to co myslisz, ze to juz znaczy, ze nie wiem, ze bym do niego wrocila???? zastanow sie, takie zapytanie naprawde nic nie znaczy, jezeli ludzie nic do siebie nie czuja, to to nic nie zmieni, a jezeli jestes pewna uczc swojego chlopaka, to spokojnie, nie masz o co sie wkurzac, nie badz taka zazdrosna, bo faceci to wykorzystuja, wyluzuj pozdrawiam!
napisał/a: Tynka 2007-06-18 17:08
mysle ze niepotrzebnie panikujesz

bylam kiedys z chlopakiem 10 miesiecy. to ja go zostawilam, on to chyba mocno przezyl przynajmiej na poczatku. ja od razu bylam z kims innym, on rok byl sam. pozniej mial dziewczyne przez rok, i od tej pory znow sie fajnie dogadujemy. traktuje go jak kumpla, rozmawiamy na gg. wspominamy rzadko, raczej rozmawiamy o tym co jest teraz w naszych zyciach.
z kolei moj narzeczony jest na 5 roku studiow, na 1 albo 2 roku (nie pamietam dokladnie ale mowil mi) przez kilka miesiecy byl z kolezanka z roku. i z tego co wiem on ja uwaza za bardzo dobra kumpele, i utrzymuja kontakt. bo czemu nie?

gdybysmy sobie nawzajem robili awantury o zwykle rozmowy z ktoryms z poprzednich partnerow, nie czulabym sie w porzadku. w koncu jestesmy razem, kochamy sie, mamy do siebie zaufanie i to sie liczy. nie bedziemy teraz zrywac wszystkich znajomosci! moglabym czuc sie zazdrosna np gdyby on chcial sie z nia czesto spotykac ot tak, po prostu, beze mnie. a mi ten wspomniany wyzej chlopak zalatwil bilety na koncert, i dobrze wiedzial z kim ide
-
napisał/a: - 2007-06-18 17:14
dobrze wiedziec,ze przesadzam...ale ruszyło mnie
napisał/a: palika 2007-06-18 17:30
patrysia bez obrazy, ale jak przeczytałam Twój post to poprostu wybuchnęłam śmiechem. Dla mnie to śmieszne, bo to naturalny odruch,że stojąc na przystanku zapytał co słychać. Gorzej by było jakby stał jak mruk. Wtedy zachowałby się jak zwyczajny cham
napisał/a: ~gość 2007-06-18 19:51
patrysia - spokojnie i bez nerwów bo zniszczysz to co jest między wami. Każdemu - na wstępie nalezy sie zaufanie. Dopiero jak je zawiedzie można się kogoś czepiać i mu truć.
Daj mu luz. Jest dorosły i sam decyduje o sobie i swoim żciu. A w klatce go przecież nie zamkniesz. Każdy - jak będzie chciał to odejdzie. Grunt to sprawić żeby był w tobie wiecznie zakochany po uszy i nie rozglądał się za nikim innym. Nie będzie zainteresowany to nie zdradzi. Proste i logiczne.
Nie możesz go sidlić i oskarżać o coś co nie wiesz czy tak naprawdę miało miejsce!!!!!
napisał/a: Melania 2007-06-19 09:37
Patrysiu droga często po tym jak facet traktuję swoją eks można poznać jaki z niego tak naprawdę człowiek i jakby potraktował Ciebie w takowej sytuacji. Twój mężczyzna zachował się bardzo ładnie i możesz być z niego dumna :) pozdrawiam