Kobiece soki

Dlaczego do dobrego seksu niezbędna jest woda?
Kobiece soki
Dietetycy zalecają nam wypijać dziennie półtora do dwóch litrów płynów – soków, niesłodzonych ziołowych herbat, niegazowanej wody mineralnej. Po co?

Powodów jest wiele: płyny oczyszczają organizm – zwolennicy uważają, że usuwają toksyny, a sceptycy, że wypłukują sole mineralne i jony sodu i magnezu niezbędne do normalnego funkcjonowania. Wypełnienie brzuszka pozbawionym nawet jednej kalorii płynem ma oszukać głód, dzięki czemu chudniemy. Ciekawe, że mój żołądek dobrze wie, czy wlałam do niego szklankę wody czy wrzuciłam bułkę z twarożkiem i rzodkiewką — cwaniak, nie daje się zwodzić.

Co się dzieje z tą wodą?
No cóż, część zużywana jest w procesach przemiany materii i odżywia różne komórki, część wypacamy, pozbywając się toksyn, soli mineralnych i nadmiaru płynów (jednak!). Część wydalamy w postaci moczu pozbywając się powyższych nadmiarów, część zostaje przez hormony zatrzymana np. w udach tworząc przyjemnie chropowaty cellulit.
Co to jednak ma wspólnego z seksem? Cellulit rzeczywiście niewiele, ale woda jest do seksu niebywale potrzebna. Mężczyzna w czasie stosunku wytwarza tzw. ejakulat, czyli porcję nasienia w postaci żelowatej zawiesiny, no i oczywiście im bardziej się stara, tym bardziej się poci. Ale kobieta nie dość, że w związku z rosnącym równouprawnieniem też się poci, to jeszcze musi wytworzyć różne płyny i smarowidła, które sprawią, że seks jest przyjemny.

Naturalne bo własne
Jednym z nich jest sebum, nazywane też mastką — to wodoodporna mieszanina zawierająca również woski i tłuszcze. Sebum powleka okolice łonowe jak tłuszcz kaczkę, dzięki czemu stają się śliskie, gładkie i błyszczące, odporne na mocz i krew. To ochrona przed bakteriami i zarazem najlepszy krem nawilżająco-natłuszczający, jakiego nie kupicie w żadnej perfumerii.
Ponadto ścianki pochwy wydzielają śluz podobnie jak skóra wydziela pot. Zawiera on wodę, albuminy (najczęściej występujące w organizmie białka) oraz mucyny, które tworzą tłustą substancje nadającą pochwie i szyjce macicy śliskość i połysk.

Również szyjka macicy wytwarza specjalny rodzaj śluzu, który zmienia się w czasie cyklu – w czasie dni płodnych jest jasny, przezroczysty, płynny i jest go na tyle dużo, że kobieta czuje wyraźnie wilgotność.


W pozostałe dni cyklu tzw. niepłodne (nie traktujcie jednak tego zbyt dosłownie) śluz szyjkowy staje się biały i lepki. Co ciekawe, że ten pierwszy, płodny śluz pomaga spermie znaleźć drogę do jajeczka, potrafi zadbać o plemniki, utrzymując je przy życiu przez kilka godzin, a nawet dni, podczas gdy jajeczko spokojnie dojrzewa i szykuje się do randki. A ten drugi - niepłodny uniemożliwia większości spermy znalezienie drogi do szyjki macicy.
Bez względu na to, jakie mamy plany rodzinne, to wydzielina pochwy i śluz szyjki wywołują to niezwykłe zjawisko wilgotności, które tak podnieca mężczyzn i uprzyjemnia, czy wręcz umożliwia stosunek. Bez niego byłby to dla obydwu stron bolący, piekący koszmar.

Sztuczne też godne polecenia
Ze względu na to, że nie w każdym dniu cyklu organizm kobiety jest zdolny wytworzyć odpowiednią ilość tych wszystkich śluzów, w aptekach i sex shopach można dostać specjalne żele i płyny lubrykacyjne. Są o wiele lepsze niż jakiekolwiek domowe sposoby, bo mają odpowiedni skład, który nie niszczy naturalnego pH pochwy, a niektóre z nich w dodatku działają pobudzająco, ułatwiając kobiecie szczytowanie.

Tajemnica tajemnic
Jednym z najbardziej tajemniczych płynów, jakie wytwarza kobieta, jest płyn ejakulacyjny. Jak równouprawnienie to równouprawnienie — kobietom również zdarza się mieć wytrysk. Czasem w czasie orgazmu wydzielają one obficie płyn, który przypomina spermę, choć jest nieco rzadszy. Zdarza się, że kobieta reaguje zakłopotaniem, przypuszczając, że puścił jej pęcherz. Tymczasem jest to normalna, choć rzadka reakcja organizmu, która może zwiększyć przeżywaną rozkosz i przynieść dodatkowe rozluźnienie. Nie zbadano tego płynu zbyt dobrze i przypuszcza się, że jest wydzielany w okolicy punktu G.
Jak widać, zapotrzebowanie na wodę w organizmie kobiety jest, co tu dużo mówić - ogromne. Polecam wodę z cytryną do stosowania wewnętrznego, żel lubrykacyjny i dobry krem nawilżający do twarzy do użytku zewnętrznego. Jedne i drugie mogą być bez filtrów chroniących przed szkodliwym działaniem UVA i UVB.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/4 lata temu
Całkowicie zgadzam się z Xa
/5 lat temu
Zbędne i irytujące wstawki o równouprawnieniu. Czy naprawdę wszędzie musi być przemycana ta męcząca propaganda nawet jesli jest ona niby elementem humorystycznym? Nie wszystkie widzimy wszędzie nierównosc czy dyskryminacje - szczególnie tam gdzie jest to uwarunkowane biologicznie. To meczy.
/12 lat temu
Ludzkie ciało to przecież w mniej więcej 70% woda. Woda, która pokrywa 70% naszej planety.