Smaki i zapachy seksu

Smaki i zapachy seksu

Do pełni satysfakcji seksualnej nie wystarczy tylko widzieć i słyszeć partnera, z którym się kochamy.
/ 21.04.2008 13:51
Smaki i zapachy seksu
Różne wonie oraz smaki są związane z cielesnością i mogą stanowić o jakości naszego życia intymnego. Do pełni satysfakcji seksualnej nie wystarczy tylko widzieć i słyszeć partnera, z którym się kochamy. Wrażliwość erotyczna bardzo dużo zawdzięcza zmysłom powonienia oraz smaku.

Zyskuje to czasem wyraz w języku, na przykład, kiedy mówimy – mam apetyt na dobry seks albo gdy mężczyzna szepcze nam do ucha – jesteś tak słodka, że mógłbym cię zjeść...
Ludzie od zarania dziejów poszukiwali eliksirów pobudzających seksualnie, potęgujących kobiecy seksapil oraz męską potencję, wzmagających orgazm. Mianem afrodyzjaków (nazwanych tak od imienia greckiej bogini piękna i miłości) określano te substancje, którym w danym czasie przypisywano działanie zwiększające libido.

Podarunki Afrodyty
Do najstarszych "rozpalaczy namiętności" należały miód – wierzono, że otrzymywano z niego ambrozję i nektar, czyli napoje bogów – oraz czosnek. Już w starożytności stosowano je jako naturalny środek na wzmożenie potencji. Właściwości afrodyzjakalne były i są do tej pory przypisywane wielu rybom, skorupiakom oraz owocom, a także niektórym warzywom, orzechom, jajom, kiełkom. Niektóre składniki mineralne i witaminy w nich zawarte rzeczywiście wpływają bowiem na wydolność seksualną, zwłaszcza mężczyzn.

Afrodyzjakalne czary
W średniowieczu wierzono, że sproszkowane rogi nosorożców, ogony jaszczurek, jądra byków, grzebienie kogutów, czy penisy wielkich kotów po skonsumowaniu wzbudzają miłosny szał. Brrr... Oczywiście, do udanych miłosnych igraszek zupełnie zbędne są i korzenie mandragory, i amulety, i mikstury, warzone podczas pełni księżyca. Naturalnymi afrodyzjakami, które wywołują autentyczne, podświadome podniecenie, są zapachy intymne, zawierające feromony, czyli pot, śluz oraz wydzieliny męskich i kobiecych narządów płciowych. Te ostatnie, nie bez kozery, zwane są wręcz "sokami miłości". A jakie inne zapachy oraz smaki mogą rozbudzić w nas energię seksualną?

Z kuchni do sypialni
Podobno Casanova nie wychodził rano z domu nie zjadłszy 50 ostryg, a Don Juan co dzień na śniadanie pochłaniał omlet z 10 jaj, sowicie przyprawiony bazylią i lubczykiem. To były sprawdzone sposoby tych słynnych kochanków na podtrzymanie sprawności fizycznej oraz seksualnej. Warto mieć własne pomysły na udane życie intymne, a że dieta i sfera erotyczna od dawna są ze sobą powiązane, nie zdziwi chyba nikogo powiedzenie: Jesteś tym, co jesz i kochasz się tak, jak jesz! Dlatego też dobrze jest przynajmniej od czasu do czasu rozkoszować się pożywieniem, a kiedy najdą cię myśli o seksie – wybierać do zjedzenia (lub wypicia) to, co kusi smakiem, a także zapachem. Wiara w afrodyzjakalną moc niektórych potraw czy napojów polega często na sile wyobraźni. Użyj więc swojej fantazji oraz intuicji, pamiętając, że skuteczność działania naszych prywatnych afrodyzjaków zależy także od sposobu ich podania. Posiłek lub napój, serwowany jako zapowiedź miłosnych uniesień, powinien pobudzać zmysły wyglądem, zapachem i smakiem.


Smak pożądania
Szczególnie miejsce wśród afrodyzjaków zajmuje czekolada – już Aztekowie pijali napój z nasion kakaowca dla uczczenia boginii płodności. Teraz masz do wyboru mnóstwo wyrobów na bazie kakao. Choć nie wszystkie można ze spokojnym sumieniem polecić - na przykład czekoladowe stringi (jadalne, do kupienia w sklepach z artykułami erotycznymi) mogą okazać się nie najlepszym pomysłem, bo zawsze ryzykujesz, że to po prostu niesmaczny produkt czekoladopodobny, po którym twojemu facetowi odechce się miłosnych figli. Za to pyszny "Przysmak Kochanków", przyrządzony z mleka podgrzanego z cynamonem i rozpuszczonej w nim gorzkiej czekolady, której pikanterii doda szczypta pieprzu chilli, to absolutnie niezawodny afrodyzjak! Cudownym napojem jest też czerwone rozgrzane wino z pomarańczami, goździkami i odrobiną kolendry. A może was oboje skusi smakowity mus z brzoskwini lub moreli? Ich smak zawsze przypomina ciepłe lato i wakacje, podczas których zwykle wszyscy mają więcej czasu i ochoty na seks.
Jeśli nie macie ochoty na owoce, swojemu mężczyźnie możesz zaproponować na przykład gorącą kawę z dodatkiem cynamonu, kardamonu oraz drobinkami startej czekolady. Tak przyrządzona mała czarna spowoduje u niego szybki wzrost poziomu serotoniny, odpowiedzialnej za dobry nastrój sprawi też, że wzrośnie ciśnienie jego krwi (niezbędne do erekcji!). Twój facet będzie przyjemnie "podkręcony" dzięki kofeinie, a aromatyczne przyprawy dodatkowo rozbudzą jego zmysły.

Jak pachnie miłość?
Miłość niejedno ma imię... i niejeden zapach! Chyba każdy ma jakieś ulubione wonie, które kojarzą mu się z seksem albo po prostu wywołują intymny nastrój. Zastanów się, np. jakie perfumy są twoim zdaniem najbardziej sensualne. Zapytaj o to także swojego mężczyznę. Znajdźcie wspólne namiętności, by uczynić wasze życie erotyczne jeszcze bardziej zmysłowym. Do pobudzania zmysłów nadają się także olejki eteryczne. Podobno najwspanialszym afrodyzjakiem jest jaśmin, ale z fantastycznych właściwości rozgrzewająco-stymulujących słyną także zapachy sandałowe, goździkowe, cynamonowe, ylangowe, migdałowe, magnoliowe, pomarańczowe, lawendowe i paczuli, które wdychane lub wcierane w skórę wzmagają pożądanie. Jeśli masz ulubiony olejek, poproś partnera, żeby użył go do masowania twoich stóp albo piersi. Lubicie delikatne światło podczas seksu? Zapal pięknie pachnącą świecę i, dodatkowo, kadzidełko o tym samym zapachu. Aromat wypełni całe mieszkanie. Rozkosznie działa też gorąca kąpiel z dodatkami - do gorącej wody wrzuć musujące kulki, a potem wykąpcie się wspólnie, np. w imbirowo-waniliowej pianie.
Czy istnieje uniwersalna recepta na udaną grę wstępną? Tak! I jest prosta. Zmieszaj ulubiony smak i zapach, dodaj słodkie pocałunki, gorące szepty, zmysłowe pieszczoty. Nie musisz wstrząsać. Efekt będzie wstrząsający.

Maria Tomaszewska-Chyczewska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
/20.04.2007 11:37
Mmm… lubię tak nagle, niespodziewanie poczuć u Mojego ten cudownie apetyczny zapach, który rokuje cudowną przygodę… szukamy wtedy odpowiedniego miejsca na jej przeżycie – jeśli nie w realu to w wyobraźni;)
/18.04.2007 15:34
I co mam teraz zrobić? Siedzę sama w pracy, marząc o pachnącym seksie
/15.04.2007 12:46
Pycha rady, najbardziej podoba mi się pomysł na czekoladę z chilli rodem... z ”Czekolady”. Proszę o więcej!
POKAŻ KOMENTARZE (6)