"Kamasutra, czyli jak stałam się kochanką idealną" – opowieść czytelniczki

Kamasutra otworzyła przede mną wrota rozkoszy. Sprawiła, że przestałam zawracać uwagę na swoje braki i niedoskonałą figurę, a skupiłam się na przyjemności. Przecież po to w końcu wymyślono seks! Mój chłopak twierdzi, że dzięki Kamasutrze stałam się kochanką idealną. Nie wierzysz? Przeczytaj!
/ miesiąc temu
kamasutra, udany seks, techniki seksualne, pożądanie w związku, rutyna w sypialni fot. Adobe Stock

Z moim chłopakiem znamy się od dwóch lat. Wcześniej byłam w dwóch długoletnich związkach, ale dopiero przy Adrianie zaczęłam bardziej się starać nie tylko o naszą relację, ale też o nasz seks.
Dotąd, trochę z lenistwa, a po trochu z braku doświadczenia, pozwalałam facetom grać pierwsze skrzypce. To się jednak zmieniło odkąd przeczytałam Kamasutrę!

Pozycje Kamasutry - głęboka penetracja

Kamasutra uwodzi spojrzeniem

Po pierwsze zrozumiałam, że seks to nie kilka pchnięć i westchnień, ale sztuka bycia we dwoje w intymnej sytuacji. Kochając się ze swoim chłopakiem przestałam zamykać oczy albo uciekać wzrokiem zawstydzona, że na mnie patrzy. Teraz potrafię już odwzajemnić jego spojrzenie i kokietować go bezwstydnie nawet podczas stosunku.
Kamasutra otworzyła mi oczy na różne rodzaje pocałunków, muśnięć, ugryzień i kąsań. Nie wiem czy wiecie, ale samych pocałunków jest, co najmniej osiem! Zależą one od kąta nachylenia głów partnerów i sposobu używania języka. Są pocałunki delikatne i głębokie, przypominające stosunek seksualny.
Metodą prób i błędów nauczyłam się, kiedy mogę pozwolić sobie na ugryzienie w czasie seksu partnera, a kiedy jedynie na delikatne muskanie jego ciała paznokciami. Zdradzę wam, że im dłuższa i bardziej wymyślna będzie gra wstępna, tym na więcej możecie sobie pozwolić!

Kamasutra, jak gazela

Z Kamasutry dowiedziałam się też, że jestem typem gazeli, a mój chłopak bykiem. Nie! Nie! Adrian wcale nie przypomina napakowanego osiłka! Chodzi o to, że jego penis w stanie wzwodu zwiększa swoją objętość o połowę, co według Kamasutry plasuje go po środku skali.
W potocznym rozumieniu jego wzwiedzione prącie ma rozmiar M, a moja pochwa S.  
Jeśli chcecie wiedzieć według Kamasutry oprócz malutkich gazeli są jeszcze niczego sobie klacze i największe z nich - słonice. Rozmiar ma znaczenie, ale Kamasutra na wszystko znajdzie sposób! Także na seks słonicy z malutkim zającem czy gazelki z największym ogierem. Wystarczy pełna namiętności gra wstępna i kilka sprytnie dobranych pozycji, żebyście przeżyły rozkosz, jak ja z moim bykiem.

Nasze dwie ulubione pozycje

Nam najbardziej służy pozycja bogini, choć Adrian polubił też motyla. Ja uwielbiam kochać się w każdej z nich, ponieważ gram pierwsze skrzypce, a to lubię najbardziej!
W pozycji bogini siadam na siedzącym np. na łóżku chłopaku i obejmuję go nogami.
W pozycji motyla siadam na jego rozłożonych udach i sama rozchylam swoje, a potem, podobnie jak Adrian, wyginam się do tyłu, podpierając się na dłoniach.
Motyl to niezapomniane doznanie, bo daje mi możliwość sterowania kątem nachylenia pochwy. To ja decyduję czy mój byk wchodzi we mnie do końca czy tylko samym prąciem pociera mój punkt G.

Kamasutra sprawiła, że otworzyłam się na seks. Nie mam idealnej figury, nie jestem joginką, ale podniecona potrafię zaskoczyć sama siebie. A wszystko dlatego, że Kamasutra nauczyła mnie cieszyć się seksem! Spróbujcie, a nie pożałujecie!

Przeczytaj koniecznie!
„Pomocy! Związałam się z seksualnym leniem. Kamasutra uratuje nasz związek?”
„Porno – dlaczego moja dziewczyna ogląda te filmy zawsze przed naszym seksem?”
Jak zacząć używać wibratora? Oto przydatne wskazówki!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)