Aseksualizm - czy jest nową orientacją seksualną?

Czy aseksualizm to nowa orientacja?
/ 26.08.2016 16:11
fot. Fotolia
W czasach przepełnionych seksem, gdzie częste kontakty seksualne z różnymi partnerami nie tylko przestały być tematem tabu lecz stały się ulubionym motywem programów telewizyjnych, reklam czy seriali, zdziwienie wzbudzają osoby niezainteresowane tą sferą życia - aseksualiści. Kim są? Dlaczego seks nie znaczy dla nich tyle, ile dla innych?

Aseksualny, czyli jaki?

Nie jest do końca jasne, co determinuje aseksualizm, naukowcom nie udało się jednoznacznie ustalić jego przyczyn. Osoby aseksualne stanowią ok. 1% społeczeństwa. Charakteryzują się tym, że trwale nie odczuwają pociągu seksualnego w stosunku do innych.
 
Warto zaznaczyć, że nie ma to związku z niemocą płciową, czyli impotencją ani z utratą lub brakiem popędu seksualnego – hipolibidemią. Dlatego współcześnie, w naukowych publikacjach aseksualizm coraz częściej występuje jako orientacja seksualna albo brak orientacji w ogóle. 

Czy aseksualizm to brak libido?

Naukowcom nie udało się udowodnić, w powszechnie uznanych badaniach, że przyczyną aseksualności jest brak libido. Okazuje się bowiem, że osoby aseksualne, tak jak inni odczuwają biologiczną stronę swojej egzystencji i pewien rodzaj pobudzenia, pochodzącego z wnętrza organizmu. Zdarza się, że np. masturbują się. Libido aseksualistów nie jest jednak zwrócone w stronę innych osób, nie postrzegają drugiego człowieka jako obiektu seksualnego. 
 
fot. Fotolia

Aseksualizm to nie abstynencja seksualna

Należy zwrócić uwagę, że brak pociągu seksualnego do innych, nie wyklucza aktywności seksualnych. Osoby aseksualne mogą fantazjować, masturbować się. Często są aktywne seksualnie, mimo braku pożądania. Robią to np.: ponieważ chcą zaspokoić partnera, by spłodzić dzieci, z ciekawości, żeby sprawdzić, czy z czasem seks nabierze dla nich większego znaczenia.
 
Aseksualizm nie jest więc tym samym, co abstynencja seksualna, celibat czy antyseksualizm, które polegają na celowym unikaniu współżycia, zrzeczeniu się kontaktów seksualnych, mimo odczuwania, niekiedy bardzo silnego, popędu seksualnego. 

Czy osoby aseksualne zakochują się?

Podobnie jak w przypadku osób heteroseksualnych, wśród aseksualistów również występuje duża różnorodność. Jedni chcą założyć rodzinę, drudzy wybierają życie singla. Niektórzy są w stanie tolerować seks, żeby być nadal w związku, inni pozwalają zaspokajać swoim partnerom potrzeby seksualne gdzie indziej.  
 
Jeszcze inni z kolei pozostają w relacji z kimś, kto skłonny jest do poświęcenia. Zdarza się, że aseksualiści, którzy uświadomią sobie swoją orientację, szukają partnerów życiowych już tylko wśród osób aseksualnych. Utrzymanie związku z heteroseksualistą bywa, często dla obu stron, frustrujące i niezwykle trudne.
 
Osoby aseksualne, mimo, że nie odczuwają pociągu seksualnego do innych, pragną bliskości, przyjaźni. Dlatego angażują się w związki oparte na miłości platonicznej. Zakochują się w drugiej osobie, chcą z nią przebywać i tylko w tym sensie czują do niej pociąg. Jest to tzw. „orientacja romantyczna”.  
 
Mogą też odczuwać potrzebę kontaktu zmysłowego, dotyku np.: przytulenia, pocałunku, trzymania się za ręce, ale bez pociągu seksualnego. Taki rodzaj zaangażowania aseksualistów określany jest jako „orientacja sensualna”.
 
Odmian aseksualizmu jest wiele, nie udało się ostatecznie dokonać kompletnej klasyfikacji. Davis Jay, założyciel organizacji na rzecz aseksualizmu o nazwie AVEN (ang. Asexual Visibility and Education Network, czyli Sieć Widoczności i Edukacji Aseksualnej), zaproponował początkowo  podział osób aseksualnych na 4 typy, z którego jednak w miarę postępu badań się wycofał, gdyż okazał się niewystarczająco wyczerpujący. AVEN zrzesza dziś ponad 80 000 zarejestrowanych użytkowników, a jej celem jest wzrost świadomości społecznej na temat aseksualizmu
 
Zastanawiające jest to, dlaczego tak trudno nam współcześnie wyobrazić sobie, że osoba, zdrowa fizycznie i psychicznie może nie pragnąć namiętnego seksu oraz zrozumieć, że aseksualiści też mogą czuć się spełnieni...