Zostań hedonistą!

Między hedonizmem a egoizmem istnieje spora różnica. Szkoda, że nie każdy ją zauważa...
/ 05.11.2007 23:58

Między hedonizmem a egoizmem istnieje spora różnica. Szkoda, że nie każdy ją zauważa...

Hedonizm i egoizm mają jedną wspólną cechę: obydwie postawy dążą do zapewnienia jednostce jak najwięcej przyjemności. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Wystarczy przeczytać jakąkolwiek definicję, żeby wyłapać tę subtelną różnicę, która je dzieli. Hedonizm, jak wiadomo, wywodzi się z czasów starożytnej Grecji i reprezentowany był przez uczniów Sokratesa.

Jego główna zasada to czerpanie jak najwięcej przyjemności z życia. Egoizm natomiast to postawa bliska narcyzmowi, według której należy troszczyć się wyłącznie o siebie, nie zauważając potrzeb innych. Egoiści charakteryzują się zwykle paskudnym usposobieniem i kompletnym brakiem względu na resztę świata. Widać różnicę?

Mimo to nie jest łatwo przyznać się do tego, że jest się hedonistą. Wielu ludzi przyjmuje takie słowa z oburzeniem, traktując wyznawców hedonizmu jako ludzi złych, płytkich egoistów myślących tylko o tym, co materialne. A to właśnie takie myślenie świadczy o płytkości i braku zrozumienia.

Hedonizm jest jak najbardziej zdrową i naturalną postawą. Sprawia on, że osoba o takim światopoglądzie dba o siebie i chce brać z życia to, co najlepsze. Gdyby każdy był taki, wszyscy byliby zadowoleni. Podstawowa różnica pomiędzy hedonizmem, a egoizmem polega na tym, że egoista dba jedynie o siebie, hedonista zaś potrafi zatroszczyć się o innych ludzi – najpierw jednak chce zadbać o siebie, żeby móc w pełni czerpać radość z pomagania innym. I jest to najzupełniej normalne. Tylko osoba szczęśliwa i spełniona może odczuwać radość z poświęcania się dla innych. Jeśli z powodu swoich obowiązków zaniedbuje siebie, prędzej czy później popadnie w frustrację i niechęć do osoby, dla której się poświęca.

Co jest więc takiego w hedonizmie, że wzbudza taką niechęć u różnych ludzi? Dlaczego tak często rzucane są gromy na tych, którzy otwarcie przyznają, że w życiu liczy się dla nich przede wszystkim przyjemność, a nie idee, altruizm i, powiedzmy, takie rzeczy jak "szukanie duchowego oświecenia"?

Na pewno dużo bierze się z tego, że niektórzy mylnie definiują hedonizm. Dla wielu oznacza to tyle, co "żyć szybko, umierać młodo", czyli przygodny seks, częste zmiany partnerów, zero zobowiązań, próbowanie w życiu wszystkiego i całkowity brak samokontroli. Być może część hedonistów tak postępuje, nie przeczę. Ale definicji przyjemności jest mnóstwo. Dla jednych jest to imprezowanie, dla innych seks, a dla jeszcze innych może to być np. podróżowanie po świecie. Wszystko może stać się przyjemnością, celem, do którego chce się dążyć.

Niestety, presja społeczna, wychowanie i takie autorytety jak Kościół wmawiają ludziom, że najwięcej można w życiu osiągnąć jedynie ciężką pracą i poświęceniem. Przyjemność i radość życia zbyt często sprowadzana jest na dalszy plan, jako coś, co nie powinno być sensem życia. Samo słowo 'hedonizm' dla wielu ma pejoratywny wydźwięk, podobnie jak 'wygodnictwo' i 'leniuchowanie'. A przecież to, że człowiek lubi wygodne życie, oznacza tylko tyle, że potrafi on sobie zapewnić komfort i dba o siebie. Lenistwo w odpowiednich ilościach jest cudownym lekarstwem na stres i działa niczym kojący plasterek na nasze codziennie zmartwienia.

Tylko, że nie każdy chce to zrozumieć. Dla wielu hedonizm zawsze będzie czymś złym, co należy potępiać i gromić. Bardzo łatwo oceniać innych po pozorach. Bardzo łatwo powiedzieć "hedonizm do niczego dobrego nie prowadzi", "materialiści to źli ludzie", "naprawdę współczuję tym biednym ludziom, oni nie wiedzą, co naprawdę jest w życiu ważne", "nieszczęśliwi, zagubieni konsumpcjoniści, oni nie potrafią prawdziwie kochać". I tak dalej, ple, ple, ple. Kompletny stek bzdur.

Hedoniści po prostu potrafią określić, czego im w życiu trzeba i wielu im przez to zazdrości. Jeśli sam jesteś hedonistą, to wiesz, co mam na myśli. Na przyjęciu weźmiesz ostatni kawałek ciasta, nie krygując się i nie czekając, aż zrobi to ktoś inny. Jeśli ktoś da Ci do wyboru fotel i taboret, usiądziesz na fotelu. W weekendy potrafisz beztrosko rozwalić się na łóżku, nie myśląc o tym, że inni w tym czasie pracują w ogródku. Twoje życie jest właśnie przez to takie pełne i piękne.

Nasz naród trzeba nauczyć tego, że przyjemność i komfort w życiu są ważne. Śniadania do łóżka, leżenie przez całą niedzielę i kąpiel zamiast prysznica to naprawdę nic złego. Każdy zasługuje na rozpieszczanie, musi tylko przyznać, że naprawdę tego potrzebuje i nie mieć z tego powodu poczucia winy. Nie warto się przejmować krytyką.

Zawsze znajdą się ludzie, którym coś będzie przeszkadzało. Sami będąc zgorzkniali, potrafią tylko oceniać innych i przyczepiać im różne łatki. Jeśli jednak wiemy, że swoim zachowaniem nie robimy nikomu krzywdy, należy takich ludzi po prostu ignorować. Hedoniści to zazwyczaj bardzo sympatyczni ludzie, otwarci, szczerzy i zadowoleni z życia. Ich związki są trwałe i zgodne, właśnie z tego powodu, że potrafią walczyć o swoje i otwarcie mówić, czego potrzebują. Jeśli masz to szczęście, że taki jesteś – nie zmieniaj się.



Emoonia

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (32)
/08.08.2018 10:36
Ten tekst to typowy produkt obecnych czasów. Ale mnie rozwaliły te przykłady z ciastem i fotelem. Hedonista zje ostatni kawałek i siądzie na lepszym meblu. Człowiek rozumny , uczciwy, współczujący, najpierw się zorientuję czy w jego towarzystwie nie ma kogoś kto nie zjadł jeszcze ciasta albo poszuka osoby , której siedzenie w wygodnym fotelu może sprawić ulgę ( osoba starsza, może kolega, który miał ostatnio uraz biodra itd) .Nie, Hedonista nie patrzy na innych tylko jako pierwszy wybiera wygodniejszy "tryb życia". Oczywiście nie mogło się obejść bez dowalenia kościołowi, sam mam do tej instytucji wiele zarzutów ale współczucie, wybieranie dobra innych nad własne, rozmyślanie nad własnymi występkami, poświecenie, nie są niczym złym . Są cechami normalnego , sprawnie działającego społeczeństwa gdzie ludzie mogą odnajdywać radość życia w wyrzeczeniu ( proszę nie mylić czystego intencjonalnie poświęcenia z byciem słabym , uległym , dającym się manipulować osobnikiem). Sorry ale jak czytam takie wypociny to zaczynam rozumieć istotę spór miedzy tzw "lewakami" i "prawakami ".
/31.05.2018 12:52
Sporo racji. Ale jak wybierzesz fotel to ktos bedzie musial usiasc na taborecie a jeszcze ktos inny stac. Wiec bedziesz mial jednego rozmowce nad soba a drugi bedzie niezadowolony ze siedzi na twardym taborecie. Jak nie wyrwiesz perzu w ogrodku to nie bedziesz mial nielanych warzywek itd itp. Chyba ze jestes bogatym rentierem albo dorobiles sie na gieldzie. Tylko ze w pierwszym przypadku musiales wiele lat ciezko pracowac a w drugim pasozytowales na innych ( producentach i handlowcach). Oczywiscie czasem fajnie jest skorzystac z wanny ale troche nieekologicznie... Tak wiec hedonizm jest taka lagodniejsza forma egoizmu...
/01.05.2018 08:54
Jestem HEDO! jestem z tego dumny, a jak się komuś nie podoba to proszę ode mnie..... ( tutaj usunelismy pewien wulgaryzm, który piszący zastosował aby podnieść emfaze całego zdania. Sądzimy, że piszący jest skretynialym hedonista i w ogóle, że jest głupi) :D
POKAŻ KOMENTARZE (29)