Nie staraj się na siłę być towarzyska i głośna! Oto jakie są zalety introwertyzmu i dlaczego warto być sobą

Introwertycy mają często poczucie, że są niedopasowani do współczesnego świata, w którym wydaje się, że aby coś osiągnąć, trzeba być pewnym siebie i rozpychać się łokciami. Czy faktycznie tak jest i co robić, gdy zamiast iść na imprezę wolimy posiedzieć w domu przy książce?
Marta Słupska / 2 miesiące temu
Nie staraj się na siłę być towarzyska i głośna! Oto jakie są zalety introwertyzmu i dlaczego warto być sobą fot. Adobe Stock

Jak introwertycy mogą radzić sobie z tym niedopasowaniem? „W pewnym sensie: nie radzić sobie!” – przekonuje Jakub B. Bączek – trener, mówca motywacyjny. Nie możemy wszyscy być tacy sami. Część z nas woli mieć swoją przestrzeń, wybiera samotność zamiast tłumu i nie ma w tym nic złego. Zresztą… bycie introwertykiem ma wiele zalet! Jakich? I czy można nauczyć się być bardziej otwartym?

Osoby będące introwertykami często czują, że nie pasują do współczesnego świata. Z czego to wynika?

Jakub B. Bączek: Introwertyzm (jak wspominam w książce” Determinacja” napisanej wspólnie z Jackiem Santorskim) to inaczej ujmując nadwrażliwość na zbyt intensywne kontakty społeczne. Świat zachodnich cywilizacji promuje ekstrawertycznych przedsiębiorców, artystów i sportowców. Gdybyśmy mogli zbadać proporcję występowania w masowych mediach ekstrawertyków i introwertyków, to ci drudzy niestety przegraliby z kretesem. To może więc powodować, że dziecko, które woli poczytać książkę zamiast iść na przyjęcie urodzinowe do koleżanki z klasy, czuje się wyobcowane (w najlepszym wypadku), a nawet przerażone.

Jak mogą sobie radzić z tym niedopasowaniem?

W pewnym sensie: nie radzić sobie! Warto akceptować ludzi takimi, jakimi są. Pozwólmy introwertycznym dzieciom mieć swoją przestrzeń i pielęgnować świat wewnętrzny. Nie ma w tym nic dziwnego, że wolą sztukę od sportu, samotność od tłumu i nie dziwmy się też, jeśli po pracy w grupie nasze introwertyczne dziecko musi odpocząć w zacisznym miejscu, bo czuje się przytłoczone.

Jednocześnie zwróćmy uwagę, czy dziecko znalazło kogoś (najczęściej będzie to jedna osoba, czasem dwie-trzy, rzadziej cztery-pięć, bardzo rzadko powyżej pięciu), z kim może się czuć swobodnie i przy kim nie musi udawać ekstrawertyka. Jeśli tak jest, wszystko w porządku. A jeśli nie, to dopiero wtedy przeczytajmy książkę „Ciszej proszę” Susan Cain lub rozważmy wizytę w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.

Kluczem dotarcia do introwertyków będzie zaakceptowanie ich takimi, jakimi są. Świat jest różnorodny i warto uwrażliwiać wszystkich na tę różnorodność. Bez niej byłoby nudno i jednostajnie.

Introwertycy są często odbierani jako mrukliwe odludki. Na ile jest to prawda?

„Mrukliwość” akurat może być cechą i introwertyka, i ekstrawertyka, więc to włożyłbym pomiędzy stereotypy. Jeśli zaś chodzi o bycie odludkiem, to trochę jest w tym prawdy, ale spójrzmy na to jak na coś zupełnie normalnego. Większość z nas ma cechy osobowościowe gdzieś pomiędzy ekstremami. Ani nie jesteśmy hiperkłamliwi, ani hiperprawdomówni. Nie jesteśmy zawsze odważni, ale też nie jesteśmy zawsze tchórzliwi. Większość z nas jest też gdzieś pomiędzy „towarzyskością”, a „odludkowością” (jeśli można to tak nazwać), a akurat introwertycy znajdują się bliżej „odludkowej” strony osi, przy czym niezwykle rzadko zdarzają się osoby w 100% „odludkowe”.

Pamiętajmy więc z łagodnością dla siebie i dla swoich bliskich: introwertyzm jest jak najbardziej w porządku! Nie należy go utożsamiać z wadą czy problemem, bo to jest naturalny stan osobowości, w którym możemy być bardzo szczęśliwi!

Jakie są zatem zalety bycia introwertykiem?

Bardzo, bardzo liczne. Introwertycy często są skromni, delikatni, spokojni, wrażliwi, życzliwi, są wnikliwymi obserwatorami, są subtelni i godni zaufania. Są też świetnymi przyjaciółmi, przy których możemy czuć się sobą.

Osoby introwertyczne posiadają wyjątkowe cechy, które mogą okazać się dużymi zaletami. Są często bardziej kreatywne. Potrafią lepiej słuchać innych. Są ostrożniejsze, zatem rozwaga jest ich nieodłączną częścią, ich styl bycia jest mniej ryzykowny.

Często są bardziej zdolni do refleksji niż ekstrawertycy, a co za tym idzie większą wagę przywiązują do własnych myśli i emocji przeżywanych wewnątrz.

Czy introwertyk może nauczyć się być bardziej otwarty i... bliższy ekstrawertykowi?

Może, tylko nie za wszelką cenę – na to szczególnie bym zwrócił uwagę. Zazwyczaj introwertycy mają słabsze oceny w szkole podstawowej niż ekstrawertycy, ale już w szkole średniej i na studiach lepiej sobie radzą. Pamiętajmy też, że lepszy jest jeden prawdziwy przyjaciel (typowe dla introwertyków) niż tysiąc atrakcyjnych wizytówek i 5000 znajomych na Facebooku. Największe autorytety moralne (jak Dalajlama czy Gandhi) to często introwertycy.

Jeśli jednak nasz drogi introwertyk sam z siebie czuje, że chce bardziej wyjść do ludzi, to zachęcam do tak zwanej desensytyzacji (czyli odwrażliwienia na bodziec stresujący). Polega to na tym, że stopniowo wychodzimy tam, gdzie jest do 10 osób i próbujemy odnaleźć tam swoje miejsce. Jak to się już uda, szukamy miejsc, gdzie jest 20 osób, a następnie jak czujemy się tam dobrze, zaczynamy wychodzić na duże przyjęcia, gdzie otacza nas 100 osób. Stopniowo, z szacunkiem do siebie, z łagodnością i tylko na tyle, na ile nam służy.

Jeśli jednak czasem wybierzemy herbatę z miodem i samotne czytanie książki – też doskonale. Ważne żebyśmy byli szczęśliwi! Po swojemu!

Jakub B. Bączek – przedsiębiorca, podróżnik, trener, mówca motywacyjny, autor kilkunastu książek. Ostatnią z nich napisał wspólnie z prof. Jackiem Santorskim pt. „Determinacja”. Wykładowca studiów MBA na Akademii Leona Koźmińskiego, twórca i prezes kilku prężnie rozwijających się firm, konsultant i trener mentalny sportowców. Studiował wychowanie fizyczne, pedagogikę i filozofię. Zna 7 języków. Jako trener mentalny, wraz z Reprezentacją Polski siatkarzy, wywalczył tytuł Mistrza Świata w 2014 r. Pomaga profesjonalnym sportowcom w osiągnięciu najwyższych celów. Współpracuje też z klientami korporacyjnymi, inspirując do efektywniejszego działania i osiągania stawianych celów. Jego misją jest dzielenie się wiedzą i umiejętnościami w drodze do osiągnięcia niezależności i wolności finansowej.

Zobacz też:
Nie wierz w stereotypy: introwertyk nie jest nieśmiałą osobą, która nie okazuje emocji. Jakim jest partnerem i jak z nim żyć?
A może jednak jesteś ambiwertykiem? Sprawdź!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 miesiące temu
serdecznie powitać :)