Co robić, gdy ktoś sugeruje chęć popełnienia samobójstwa?

W Polsce odnotowuje się około 7000 samobójstw rocznie, ale nieudanych prób samobójczych jest kilkanaście razy więcej. Te statystyki przerażają. Co robić, gdy ktoś sugeruje chęć popełnienia samobójstwa? Jak rozpoznać zamiar popełnienia samobójstwa?

Samobójstwo – reakcje społeczne

Gdy słyszymy o osobie, która próbowała popełnić samobójstwo, myślimy: „co za egoista, przecież ma rodzinę, jak tak można?”. Często natychmiast odsuwamy się od niedoszłych samobójców, unikamy ich, odwracamy głowę na ich widok i „fundujemy” śmierć społeczną.

Z drugiej strony, gdy dowiadujemy się, że ktoś z naszych bliskich popełnił samobójstwo, mówimy: „przecież jeszcze wczoraj z nim rozmawiałem/-am! Dlaczego to zrobił? Można było mu pomóc, gdyby tylko powiedział”… Jakże łatwo przychodzi nam ocena samobójców i niedoszłych samobójców!

Co czuje samobójca?

Co czuje osoba, która chce targnąć się na własne życie? Otóż jest zaprogramowana jak komputer na popełnienie tego drastycznego kroku, nie chce już czuć, nie chce słyszeć, nie chce oddychać, chce po prostu zniknąć. To nie jest egoista, to bardzo samotny i cierpiący niebotyczne katusze człowiek. Bo co takiego musi dziać się w umyśle osoby, która woli zniknąć, być nieobecna, umrzeć?

Jak podają statystyki 8 na 10 samobójców mówi o swoich zamiarach, ale otoczenie często je bagatelizuje, myśląc, że dany człowiek chce zwrócić na siebie uwagę. Nic bardziej mylnego.

Pamiętajmy o tym, że samobójcy w chwili targnięcia się na własne życie maja poważnie zaburzone widzenie świata i psychikę. Kiedy budzą się w szpitalu, w ich głowie szaleje huragan, chcą wrócić do miejsca, gdzie nie było nic, do miejsca, w którym prawie umarli, bo tam nie czuli, nie słyszeli, byli nieobecni. Nie chcą rozmawiać, nie chcą się leczyć i tu właśnie potrzebni są przyjaciele, znajomi, rodzina. Potrzebni są bliscy, które przyjdą, zadzwonią i po prostu zapytają:  „jak się czujesz? Dlaczego to zrobiłeś? Chcę Ci pomóc, powiedz czego potrzebujesz?”. Często jednak nie ma już wtedy ani znajomych, ani przyjaciół, a i rodzina niejednokrotnie odsuwa się od tychże ludzi. Rodzą się plotki, które jeszcze bardziej wyniszczają i tak słabą już psychikę osób cierpiących.

Niedoszli samobójcy są często niszczeni społecznie, bo łatwiej jest odsunąć się niż pomóc i narazić na plotki. Śmierć społeczna to jakby skutek uboczny działania niedoszłych samobójców, kolejny powód, że nie warto walczyć o siebie, nie warto żyć – bo nie ma dla kogo.

Samobójcy to osoby niezwykle samotne. Jeśli znamy kogoś, kto popełnił samobójstwo, zastanawiamy się: „dlaczego nikt mu nie pomógł? Dlaczego nie sygnalizował problemów?” – a gdzie my wtedy byliśmy? Dlaczego nie zauważyliśmy, że dzieje się coś złego w życiu danej osoby?

Zobacz też: Samobójstwa w Polsce – policyjne statystyki

Co robić, gdy ktoś sugeruje chęć popełnienia samobójstwa?

Pamiętajmy, że nie pomożemy takiemu człowiekowi w pojedynkę. Bardzo ważną rolę, a nawet najważniejszą, odgrywa tu lekarz psychiatra, który zdiagnozuje (na podstawie obserwacji), czy mamy do czynienia z próba suicydologiczną, czy jest to stan chorobowy wymagający leczenia.

Tak naprawdę wiele zależy od naszej czujności w momencie, gdy bliski mówi o tym, że życie nie ma sensu i że chciałby zniknąć. Takie słowa sugerują, że zaburzone są jego myślenie i psychika – jedyne, co wtedy możemy zrobić, to podać rękę i pójść z takimi osobami do psychiatry. Niewykluczone, że potrzebna będzie wtedy hospitalizacja – dla bezpieczeństwa, by ochronić niedoszłego samobójcę.

Pamiętajmy, że jesteśmy takim osobom bardzo potrzebni. Zwracajmy uwagę na słowa, jakie mówią nasi bliscy, rozmawiajmy z nimi o problemach, podajmy dłoń, kiedy tego potrzebują, bądźmy ich przyjaciółmi, a nie prześmiewcami czy plotkarzami…

Umierając zamykamy swój świat na zawsze, pozostawiając na ziemi rodziny, przyjaciół i znajomych pogrążonych w żałobie. Tylko czy samobójstwo, czyli zdmuchnięcie świeczki życia w połowie, jest nieuniknione? Nie jest, jeśli tylko otworzymy szeroko oczy na ludzi znajdujących się w naszym otoczeniu. Nie każde życie da się uratować, ale każde jest bezcenne.

Zobacz też: Jak uratować osobę z myślami samobójczymi?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (18)
/30.12.2017 20:14
Do mnie tez mozesz z powodzeniem sie odezwac..wierze ze razem mozemy wiecej.
/29.12.2017 04:41
Ciekawy artykuł.. Racja ja juz mowilem zonie. Ze sie powiesze nawet psychiatrze w Koszalinie babce.. A ona ze jestem zdrowy no ok zobaczymy 2 stycznia czy jestem zdrowy jak nagram film i mnie zobacza wiszacego.. Pozdrawiam
/11.06.2017 01:08
Żegnajcie nauczuciele... wasz uczeń skończył szkołę.
POKAŻ KOMENTARZE (15)