Zaćma fot. Panthermedia

Zaćmę można wyleczyć

Prawie 800 tysięcy Polaków ma zaćmę. Większość z nich to osoby po sześćdziesiątce. Lecz bez względu na wiek można spowolnić, a nawet pokonać tę chorobę.
/ 27.04.2011 08:22
Zaćma fot. Panthermedia

Gdy chcesz zrobić precyzyjne zdjęcie, poruszasz obiektywem, by dostroić ostrość. Podobnie działa twój wzrok. Byś mogła wyraźnie coś zobaczyć, dostrajają się soczewki – elastyczne, przezroczyste dyski znajdujące się w przedniej części oczu (patrz też lekcja anatomii). Niestety, czasem w wyniku wady wrodzonej, urazu oka, choroby (np. cukrzycy), bardzo dużej krótkowzroczności, niektórych leków (np. sterydów) czy po prostu w wyniku starzenia się soczewki  mętnieją. W efekcie widziany przez ciebie obraz staje się niewyraźny, zamglony albo podwojony. W końcu całkowicie zanika, a źrenica robi się biała. Taki stan określa się jako zaćmę (inne nazwy to bielmo, katarakta). 

Pora na wizytę u okulisty
Przed czterdziestką warto chodzić na badania kontrolne co 3–5 lat, a po czterdziestce – co roku. To częstotliwość dla osób, które ze wzrokiem nie mają żadnych problemów. Początki zaćmy okulista może stwierdzić nawet podczas zwykłego badania, poprzedzonego wpuszczeniem kropli rozszerzających źrenice.


Kuracja zależy od rozwoju choroby
Jeśli lekarz stwierdzi, że zaćma jest dopiero we wstępnej fazie, dobierze ci poprawiające ostrość widzenia okulary i przepisze ograniczające mętnienie soczewki krople do oczu. Zaleci też zażywanie suplementów z witaminami, luteiną i zeaksantyną (pomagają w regeneracji oczu). Powinnaś jednak wiedzieć, że kuracja taka nie zastopuje choroby, a jedynie spowolni jej rozwój. W przyszłości widzenie może się pogorszyć na tyle, że zacznie ci utrudniać normalne funkcjonowanie. Ale nie jesteś skazana na życie w ciemności! Zaćmę można zoperować – i jak na razie to jedyna skuteczna metoda leczenia.
Operacja przeprowadzana jest zwykle w znieczuleniu miejscowym (dożylnie podaje się tylko środki uspokajające). Cała procedura trwa około godziny.
W tym czasie lekarz najpierw rozbija mętną soczewkę ultradźwiękami lub strumieniem płynu. Potem odsysa niepotrzebne fragmenty i wszczepia sztuczną soczewkę. Po kilku godzinach możesz wracać już do domu.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/15.05.2018 15:26
Dobrze ze trafiłam na PROVISUS w Czechach - przynajmniej wiem, że takei opcje jak wyjazdy do innych państw istnieją, a wcześniej nie miałam o tym pojęcia.Koszty nie są duże bo już od 299 zł za poprawę wzroku - to niewiele smile.png Moja ciocia bardzo się na pewno ucieszy bo operację w PL w ramach NFZ może mieć za kilka lat, a na prywatną jej nie stać. Takie są niestety nasze realia.
/15.04.2018 21:02
W PROVISUS w Czechach, a dokładnie w Cieszynie wykonują operacje zaćmy w ramach NFZ. Babci się tak udało w 2-3 tygodnie dostać na zabieg. W Warszawie były wstępne badania, i te po też. Wyjazd był zapewniony, wszystko, o nic nie trzeba było się martwić.