Jak pacjenci reagują na wiadomość o chorobie nowotworowej?

Naukowcy są zgodni, że to nie stres sam w sobie przyczynia się do choroby, ale to jak sobie z nim radzimy, jakie są nasze myśli i uczucia, czy staramy się je przeżywać, czy też kumulujemy je i spychamy do podświadomości. Sprawdź, jakie są etapy reakcji na wiadomość o chorobie.

Etapy reakcji na wiadomość o chorobie

U osób z rozpoznaną chorobą nowotworową zauważa się następujące etapy reakcji:

  • zaprzeczanie pojawiającym się objawom ("to nie jest nic groźnego", "na pewno zaraz mi przejdzie"),
  • szok i niedowierzanie po usłyszeniu diagnozy - w tym okresie pojawiają się często nieprzemyślane decyzje, próby samobójcze, zaburzenia zachowania,
  • gniew, bunt, wściekłość, zazdrość, pytania do Boga i losy w stylu "dlaczego ja?", pretensje do lekarzy i otoczenia; te odczucia są uzasadnione, jednak gniew jest siłą mobilizującą organizm do walki, jest źródłem aktywności i energii;
  • lęk, strach - te uczucia wywołane są poczuciem zagrożenia chorobą nowotworową. Zwłaszcza w początkowych jej stadiach te emocje nie mają "pokrycia" w faktach, są efektem myśli i wyobrażeń. Poczucie zagrożenia wyzwala lęk antycypowany (lęk o przyszłość); człowiek spodziewa się złych następstw choroby, nie wiedząc dokładnie czy, kiedy i w jakiej formie one wystąpią. Lęk w tym czasie rzadko bywa werbalizowany. Na ogół nie umiemy przeprowadzić samoanalizy - nie potrafimy poprawnie rozpoznawać i nazywać swoje stany psychiczne. Często wstydzimy się przyznać do lęku.

Lęk możemy wyrazić poprzez:

  1. werbalizację pośrednią (np. akcentując złe samopoczucie, zamiast lęk;
  2. wskaźniki fizjologiczne (wzrost tętna, ciśnienia – zwłaszcza gdy lęk związany jest z nagłym i silnym bólem);
  3. napięcie mięśni, zmiany mimiki;
  4. specjalne zachowanie, np. unikanie spojrzeń, ostrożność wypowiedzi, podchwytliwe pytania.

Warto wiedzieć: Jakie są fizyczne symptomy lęku?

Na tym etapie, całkiem nieświadomie i zazwyczaj w tajemnicy przed innymi, zawieramy transakcje z Bogiem, usiłując dostać „coś za coś”. Pod spodem tkwi jednak skrywane poczucie winy, które najczęściej dotyczy określonego stylu życia. Bardzo ważne jest ujawnienie i pozbycie się owego poczucia winy, ponieważ w konsekwencji może ono prowadzić do depresji.

  • przygnębienie, depresja; przygnębienie poprzedza przewidywane wydarzenia i przygotowuje - poprzez żal - na utratę wartości (zdrowia, niezależności, urody itp.). Może ono przybierać formy jawne, np. płacz, użalanie się, lub utajone (wyrażone przez ogólne spowolnienie, apatię, utratę zainteresowań, trudności w koncentracji uwagi, pamięci, brak apetytu, bezsenność itp.).

W stanie depresji mamy bardzo mało energii i tracimy nadzieję na uzyskanie tego, czego bardzo pragniemy. Próbujemy udawać, że wcale nam nie zależy na życiu i zdrowiu, ale to nieprawda. Odczuwamy smutek, ale nie chcemy go okazać. Jesteśmy w złym nastroju i nie mamy ochoty na kontakt z innymi. Kiedy zatem mówimy o depresji, myślimy zazwyczaj o tłumieniu uczuć. W tym okresie, próbujemy zlikwidować chorobę poprzez unik i zafałszowanie prawdy, zamiast szukać wyjścia. Tłumimy poczucie straty, zdając sobie sprawę, że choroba nowotworowa powoduje konieczność zrezygnowania z jakiegoś stylu życia, jakiejś części ciała lub nałogu. Blokując poczucie straty, często wpadamy w depresję.

Na tym etapie głównym celem jest, aby doprowadzić do sytuacji, w której pozwolimy sobie na odczucie straty i opłakanie jej. Wówczas depresja i stan przygnębienia znikają, a my mamy możliwość wyrażania uczuć, a nie ich tłumienia.

Dowiedz się więcej: Jak żyć po stracie bliskiej osoby?

  • akceptacja - czas, w którym nie odczuwa się już ani gniewu, ani przygnębienia. Potrafimy nazwać swoje wcześniejsze uczucia, jawnie opłakiwać stratę, jako warunek uzyskania zdrowia. Jest to czas prawdziwego poznawania siebie. W okresie tym dochodzi do kwestionowania swoich dotychczasowych zasad życiowych, które okazały się źródłem choroby. Zaczynamy odczuwać swoje prawdziwe potrzeby, szukamy ich spełnienia, dokonujemy niezbędnych zmian w życiu.
  • odrodzenie - czas, w którym odkrywamy siebie na nowo, doświadczamy wszystkiego w swoim życiu, zarówno zdarzeń z przeszłości, jak i teraźniejszości w nowym kontekście. Zmienia się całkowicie nasz stosunek do życia, potrafimy poprosić o pomoc innych, akceptujemy potrzebę współpracy z otoczeniem np. z współmałżonkiem lub przyjaciółmi, widzimy i akceptujemy swoją zależność, rozumiemy, że nie możemy wszystkiego zrobić sami. Na tym etapie odzyskuje się poczucie bezpieczeństwa.
  • tworzenie nowego życia; na tym etapie otwiera się wiele możliwości zmian, które dotąd były zablokowane lub pozornie nieosiągalne. Szczerość wobec siebie sprawia, że odnajdujemy w sobie pokorę, prawdę, wiarę, nadzieję i miłość. Te zmiany wewnętrzne automatycznie prowadzą do zmian zewnętrznych i promieniują na wszystkie sfery naszego życia.

Polecamy: Stadia radzenia sobie z wiadomością o śmiertelnej chorobie

Fragment pochodzi z książki "Możesz wygrać z rakiem i alergią", Janusz Pić, Barbara Pić (Wydawnictwo Hizop, 2010); tytuł, lid i śródtytuł pochodzą od redakcji. Publikacja za zgodą autora książki.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)