Żołądek na wakacjach

Nie daj się mikrobom. Uważaj na to, co jesz, i przestrzegaj zasad higieny. Gwarantujemy, że nie spędzisz urlopu w... ustronnym miejscu!
Nic tak nie zepsuje wakacji, jak konieczność nieustannego szukania toalety. Niestety, zwłaszcza latem problemy żołądkowe mogą się zdarzyć każdej z nas. Najczęściej są spowodowane zatruciem pokarmowym wywołanym przez bakterie znajdujące się w żywności i wodzie.

Nie tylko salmonella
Zatruć można się właściwie wszystkim, bo bakterie i ich toksyny podczas upałów rozwijają się wszędzie. Najwięcej kłopotów żołądkowych powodują kremy, lody przygotowywane w domu, mięsa, ryby, przetwory, konserwy, majonez oraz inne potrawy z dodatkiem surowych jaj. W Polsce najczęściej
zdarzają się zatrucia:
- salmonellą – może znajdować się w produktach zrobionych z surowych jaj, ale także w pastach rybnych, galaretkach z nóżek, pasztetach, pierogach, mleku i jego przetworach, sokach oraz wodzie;
- pałeczką Campylobacter – ta bakteria upodobała sobie głównie mięso drobiowe i wołowe oraz surowe warzywa, np. sałatę, brokuły, kapustę. Czasem przenosi się na inne artykuły spożywcze w kuchni;
- toksyną gronkowcową – pożywką dla gronkowca złocistego są ciastka z kremem, lody, mleko i nabiał, mięso, ryby i ich przetwory;
- pałeczką okrężnicy, czyli bakterią E. coli, która wywołuje tzw. „biegunkę podróżnych”. Jej toksyna powodująca zatrucie znajduje się najczęściej w surowym i niedosmażonym mięsie, mleku, jogurcie i salami, a także w warzywach;
- jadem kiełbasianym – jego toksyna (botulina) występuje czasem w konserwach (uwaga na „wzdęte” puszki), niedopieczonych mięsach i rybach pozostawionych w temperaturze pokojowej, ale też w dojrzewających serach;
- pałeczką Shigelli wywołującą bardzo zakaźną chorobę – czerwonkę bakteryjną (zwaną także chorobą brudnych rąk). Shigella znajduje się najczęściej w warzywach, mleku i nabiale, drobiu i wodzie.

Czekaj, byle nie za długo
Przy lekkim zatruciu, którego objawy żołądkowo-jelitowe (np. nudności, wymioty, biegunka) pojawiają się od 6 do 36 godzin po zjedzeniu zakażonego pożywienia, wystarczy, że przez kilka godzin utrzymasz głodówkę. Potem jeszcze przez parę dni stosuj ścisłą dietę, np. ryżowo-marchwiową, unikaj słodyczy, nabiału, tłuszczów, surowych owoców i warzyw. We wczesnej fazie zatrucia możesz też zastosować środki pochłaniające toksyny bakterii np. Smectę lub Carbo medicinalis (węgiel leczniczy). ]W czasie choroby koniecznie dużo pij, najlepiej niegazowaną wodę (2–3 litry dziennie), żeby nie dopuścić do odwodnienia.

Jeśli biegunka jest silna, możesz rozpuścić w wodzie Gastrolit, dostępny bez recepty, który uzupełni braki potasu, sodu i chloru w organizmie. Unikaj soków, coca-coli, rosołów. Przy intensywnej biegunce warto zastosować także probiotyki, np. Trilac, Enterol, Nutriplant, Lacidofil. Zawierają one specjalnie wyselekcjonowane bakterie kwasu mlekowego, które przedostają się do jelita grubego i tam się osiedlają. To pomaga przywrócić naturalną florę bakteryjną przewodu pokarmowego i dzięki temu skraca czas trwania biegunki. W 80 proc. przypadków objawy zatrucia mijają samoistnie po 2–3 dniach. Jeśli jednak jesteś za granicą, cierpisz na „biegunkę podróżnych” i dolegliwości utrzymują się dłużej niż 24 godziny, sięgnij po silniejsze leki łagodzące jej objawy, a nawet antybiotyki. Są to preparaty wyłącznie na receptę, dlatego przed wyjazdem skonsultuj się ze swoim lekarzem i poproś go, by je przepisał.

Wizyta u lekarza niezbędna
Nigdy jednak nie lecz się na własną rękę, jeśli pojawią się: gorączka powyżej 38°C z bólem głowy, dreszczami, ciężka biegunka (kilkadziesiąt razy na dobę) z osłabieniem i wymiotami, krew lub śluz w kale. Nie zwlekaj z wezwaniem lekarza, gdy masz zaburzenia rytmu serca, kurcze mięśni, kłopoty z oddychaniem albo pojawią się wybroczyny na skórze i zaburzenie widzenia. Są to objawy ciężkiego zatrucia, wymagające często hospitalizacji. Szybko powinnaś także pojechać do szpitala, gdy jadłaś grzyby i pojawiły się wymioty, biegunka oraz uczucie ucisku w żołądku. Nasz rada: żeby ułatwić postawienie diagnozy przy zatruciu pokarmowym, warto, byś przed pójściem do lekarza przypomniała sobie, co ostatnio jadłaś.

Nie daj się bakteriom
Wystarczy, że będziesz przestrzegać kilku podstawowych zasad, by znacznie zmniejszyło się ryzyko kłopotów z żołądkiem.
1. Myj ręce przed jedzeniem i po wyjściu z toalety.
2. Nie sięgaj po żywność w puszkach z niepewną datą ważności lub uszkodzonym opakowaniem (grożą Ci nie tylko bakterie, ale i toksyny chemiczne, które mogą dawać objawy zatrucia pokarmowego).
3. Jedz właściwie przygotowaną żywność (świeżą, grillowaną, pieczoną, gotowaną).
4. Nie kupuj ciastek z kremem i lodów na ulicznych stoiskach.
5. Dokładnie myj ciepłą wodą jajka, surowe mięso oraz owoce i warzywa przed przygotowaniem.
6. Nie pływaj w jeziorach i rzekach podejrzanych co do czystości.
7. Unikaj surowego mleka „prosto od krowy”.
8. Pij tylko przegotowaną wodę.
9. Pamiętaj, że otwarte serki, soki, a nawet wino po 24–58 godzinach nie nadają się do spożycia.
10. Sprawdzaj daty przydatności do spożycia na wszystkich produktach.


Podróże do krajów tropikalnych
Jeśli będziesz na wakacjach wykazywać choćby minimum zdrowego rozsądku i podejmiesz naprawdę najprostsze środki ostrożności, nie masz się czego obawiać. Na początek sprawdź, czy tam, gdzie jedziesz, występuje cholera, dur brzuszny, żółtaczka pokarmowa, żółta febra czy malaria. Jeśli tak, będzie potrzebne odpowiednie szczepienie albo profilaktyczne przyjmowanie leków. Poza tym we wszystkich krajach tropikalnych jest zupełnie inna niż u nas flora bakteryjna i inne są lokalne pasożyty (np. ameby). Dlatego zachowaj szczególną ostrożność i nie jedz w przygodnych restauracjach ani nie kupuj jedzenia na plaży i stoiskach ulicznych. Owoce zawsze myj i obieraj. Pij tylko wodę butelkowaną oryginalnie zamkniętą, nie sięgaj po lód, jeśli nie masz pewności, że zrobiono go z przegotowanej wody. Nie zostawiaj też otwartych soków i butelek z wodą w pokoju hotelowym, nie jedz
regionalnych potraw z surowego mięsa. Zęby myj tylko wodą z butelki lub przegotowaną. Przez cały okres pobytu możesz profilaktycznie stosować probiotyki, a w razie niewielkich kłopotów – leki na biegunkę. Uwaga! Gdy zachorujesz, zwróć się do miejscowego lekarza, ponieważ on wie najlepiej, co w danym rejonie wywołuje infekcje oraz jakie leki działają najskuteczniej.

Zachowaj czujność po powrocie z tropików!
Mniej więcej co dziesiątemu turyście przytrafiają się podczas egzotycznych wojaży jakieś problemy zdrowotne. Może się zdarzyć, że z krajów tropikalnych przywieziesz np. chorobę wywołaną zakażeniem pasożytami (najczęściej amebą). Objawy mogą być bardzo różne i wystąpić w parę tygodni, a nawet parę miesięcy, po powrocie. Dlatego jeśli chcesz być pewna, że jesteś całkowicie zdrowa, zgłoś się do któregoś z ośrodków klinicznych zajmujących się medycyną tropikalną. Zrób to szczególnie wtedy, gdy nie zachowywałaś podczas wyjazdu dostatecznych środków ostrożności. Adresy znajdziesz na stronie internetowej Krajowego Ośrodka Medycyny Tropikalnej w Gdyni: www.komt.gdynia.pl.

Anna Lenar
konsultacja: dr n. med. Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)