„Mogłem wreszcie podziękować mojej żonie głośno i publicznie” – Jerzy Stuhr wystąpił w niezwykłej kampanii

Aktor wziął udział w akcji „List do Opiekuna" i wraz z innymi osobami, które doświadczyły w życiu poważnych chorób (nowotworów i udaru mózgu), podziękował za wsparcie i pomoc w tym trudnym dla siebie czasie. Adresatką jego słów jest żona – Barbara Stuhr.
Marta Słupska / 9 miesięcy temu
stuhr fot. ONS.pl

Gdy ktoś w rodzinie zachoruje, często cierpi nie tylko sam pacjent, ale też całe jego najbliższe otoczenie: współmałżonek, dzieci, rodzice, rodzeństwo. To właśnie oni w tym trudnym czasie wchodzą w rolę opiekunów, którzy zajmują się chorym. Nierzadko całkowicie zmieniając swoje dotychczasowe życie.

Choroba zmienia życie nie tylko samego chorego

Z badań przeprowadzonych w ramach kampanii edukacyjnej „Żywienie medyczne – Twoje posiłki w walce z chorobą”, zainicjowanej przez Nutricię Medyczną wynika, że prawie 70% ankietowanych sprawujących opiekę nad bliskimi musiało ograniczyć życie towarzyskie, co trzecia osoba zmienić tryb pracy lub nauki, a co dziesiąta całkowicie zrezygnować z życia zawodowego.

To właśnie na ich sytuację i rolę zwraca uwagę najnowsza – trzecia już – kampania edukacyjna „Żywienie medyczne – Twoje posiłki w walce z chorobą”, w ramach której Nutricia Medyczna wraz z Instytutem Praw Pacjenta i Edukacji zdrowotnej oraz organizacjami pacjentów i towarzystwami naukowymi, zainicjowała akcję „List do Opiekuna”. W spocie, jaki z tej okazji powstał, wystąpili Jerzy Stuhr, Joanna Zielewska oraz Tomasz Ciepły, którzy doświadczyli w życiu poważnych chorób (nowotworów i udaru mózgu). Na dwuminutowym filmie dziękują swoim najbliższym – żonie i dzieciom – za wsparcie i pomoc w trudnym okresie, jakim była choroba.

Cieszę się bardzo, że wziąłem udział w tym nagraniu. Mogłem wreszcie podziękować mojej żonie głośno i publicznie. I to zostanie – dzięki magicznej sztuce filmu będzie na zawsze dla naszych wnuków i ich rówieśników świadectwem poświęcenia, lojalności, miłości
– mówi prof. Jerzy Stuhr, który doświadczył choroby nowotworowej.

Kampania jest okazją do zwrócenia uwagi na trudną rolę opiekuna osoby chorej, która w krótkim czasie musi odnaleźć się w nowej dla siebie roli. Często wiąże się to z dużym obciążeniem – zarówno fizycznym jak i emocjonalnym. On także się boi, a na jego barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność.

Diagnoza zawsze pojawia się niespodziewanie, nagle burząc wszystko to co do tej pory zostało zbudowane. Znika przede wszystkim względne poczucie bezpieczeństwa. Wraz z diagnozą pojawia się strach, lęk przed nieznanym. Ten lęk często bywa paraliżujący nie tylko dla samego pacjenta, ale także dla jego bliskich. W dodatku w społeczeństwie panuje ogólne przekonanie, że osoby wspierające, czyli najbliżsi pacjentów, nie mogą się skarżyć czy mówić o swoich trudnościach. Bo tak nie wypada, bo może zostać to źle odebrane. Takie przekonania są niezwykle obciążające. Opiekun często jest bardzo samotny, boi się dzielić swoimi słabościami, a z obawy przed oceną i odrzuceniem nie prosi o pomoc dla siebie. Połowa z nich w związku ze sprawowaną opieką odczuwa zmęczenie fizyczne i wyczerpanie a prawie co drugi bezradność i frustrację – to ważny głos, który powinien zostać usłyszany przez społeczeństwo
– mówi Adrianna Sobol, psychoonkolog z Fundacji OnkoCafe – Razem lepiej.

Organizatorzy kampanii chcą skłonić do pochylenia się nad codziennymi problemami opiekunów i zainspirować społeczeństwo do docenienia i podziękowania im za ich wsparcie w walce z chorobą, bliskość, za czuwanie nad tysiącem codziennych spraw, m.in. takich jak odpowiednie odżywianie i komfort fizyczny.

Aby słowa wdzięczności dotarły do opiekunów, każdy może włączyć się w akcję poprzez napisanie symbolicznego listu z podziękowaniem za ich wysiłek i nieocenioną rolę. Część nadesłanych listów stanie się elementem wystawy zaplanowanej na wrzesień 2018 roku. Szczegóły akcji znajdują się na stronie www.listdoopiekuna.pl.

Polecamy:
Gdy Amelkę zaczęło boleć ucho, lekarze myśleli, że to infekcja. Dziecko zmarło 8 dni później
Taka wysypka wskazuje na bardzo agresywną odmianę raka piersi

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)