Alkohol, a właściwie etanol, ma silne działanie na nasz mózg i układ nerwowy. Dlatego powoduje wiele chorób neurologicznych

Skutki picia alkoholu

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, jak bardzo szkodliwy jest dla ludzkiego organizmu alkohol. Skutki nadużywania alkoholu to lista długa i przerażająca. Sprawdźmy, jak alkohol wpływa na nasze zdrowie i jakie są skutki jego picia!
/ 05.07.2019 17:03
Alkohol, a właściwie etanol, ma silne działanie na nasz mózg i układ nerwowy. Dlatego powoduje wiele chorób neurologicznych

Jakie są skutki picia alkoholu?

Alkohol działa właściwie na cały organizm. Atakuje niemal wszystkie układy narządów wewnętrznych, siejąc spustoszenie w mózgu, żołądku, wątrobie, sercu, naczyniach krwionośnych i wszędzie, gdzie uda mu się dotrzeć. Powoduje wiele rozmaitych schorzeń. Można powiedzieć, że jest zabójcą o kompleksowym działaniu. Poznajmy więc jego modus operandi.

Układ nerwowy

To, że odczuwamy picie alkoholu, ma związek z jego działaniem na mózg i nerwy. Zaburzenia ruchu czy mowy to oczywiste objawy upojenia alkoholowego, które jednak w miarę trzeźwienia ustępują. Etanol działa jednak dalej. Szkodliwe są zwłaszcza jego metabolity. Nadmierne spożycie alkoholu może powodować wiele schorzeń neurologicznych. Pojawić mogą się bóle mięśni i uciskowe bóle nerwów. Alkohol najczęściej atakuje nerw promieniowy, czego skutkiem jest tzw. ”opadająca ręka”, a także upośledzenie ruchowe nadgarstka i dłoni. Podobne objawy mogą występować także w nogach. Kolejnymi problemami neurologicznymi są problemy z widzeniem, które prowadzić mogą nawet do całkowitej ślepoty.

To nie wszystko. Szkodliwy związek oddziałuje także na ośrodkowy układ nerwowy. Charakterystyczne jest tzw. obkurczenie mózgu, czyli korowo-podkorowe zaniki komórek nerwowych, które jednak cofają się po zaprzestaniu picia. Mózg cierpi także przez zaburzenia, jakie alkohol powoduje w innych układach. Mowa tu choćby o zaburzeniach krążenia czy wahaniach ciśnienia krwi. Dość częsta jest tzw. padaczka alkoholowa, która objawia się drgawkami występującymi po odstawieniu etanolu.

Układ pokarmowy

Najpierw cierpi śluzówka. Częste są stany zapalne, które pojawiają się na całej jej długości. Mogą także występować krwawienia, spowodowane pęknięciami błony śluzowej; częste są wybroczyny i nadżerki.

Dosyć powszechna jest wiedza o szkodliwości alkoholu na wątrobę. U osoby nadużywającej alkoholu niemal zawsze występuje jej stłuszczenie, czyli nadmierne odkładanie się tłuszczu w komórkach wątroby. Jego objawem jest ból pod żebrami, a także powiększenie wątroby. Narząd ten w dalszej kolejności może dotknąć zapalenie, zwłóknienie, a następnie marskość. Ta ostatnia polega na zastąpieniu komórek wątroby bezużyteczną w tym wypadku tkanką łączną, która dodatkowo utrudnia przepływ krwi przez ten narząd. Często schorzenie to może doprowadzić do raka wątroby.

Ponadto alkohol niszczy trzustkę, wywołując stan zapalny. Czasem doprowadza do „samotrawienia” się tego narządu, a w skrajnych przypadkach jest przyczyną cukrzycy. Alkohol najczęściej wywołuje zapalenie przewlekłe, rzadziej ostre.

Polecamy: Dlaczego nie wolno łączyć alkoholu z lekami?

Układ krążenia

Pierwszym problemem związanym z nadużywaniem alkoholu jest nadciśnienie. Może ono być przyczyną udarów i zawałów serca, a także krwotoku mózgowego. Zaprzestanie picia może częściowo odwrócić te zmiany. Kolejnym zagrożeniem jest kardiomiopatia. Jest to zespół zmian w sercu (stłuszczenie, powiększenie mięśnia sercowego, osłabienie skurczów), który prowadzi do zaburzeń w jego pracy i niewydolności krążenia. Zmiany te są często nieodwracalne i jedynym sposobem leczenia jest przeszczep serca.


alkomat online

Innymi schorzeniami występującymi w układzie krwionośnym na skutek nadużywania alkoholu są: choroba wieńcowa (prowadzi do zawału), choroba naczyń mózgowych (udar mózgu) czy zmiany w komórkach krwi. Zauważmy, że zmiany w układzie krążenia dotykają całego organizmu. Wystąpienie choćby jednej z wymienionych chorób może być zagrożeniem nie tylko dla zdrowia, ale wręcz – życia.

Moda w najlepszych cenach znajduje się na SHOWROOM promocje

Inne

Alkohol negatywnie wpływa na funkcje seksualne, czasem stając się przyczyną impotencji. Może obniżać płodność, a nawet prowadzić do atrofii (zaniku) jąder. Każda ilość alkoholu jest szkodliwa dla kobiet w ciąży, u których wywołać może upośledzenie płodu lub samoistne poronienie. Alkohol obniża odporność organizmu, prowadzi także do zaburzeń miesiączki.

Listę schorzeń trudno zamknąć, jest ich bowiem bardzo wiele. Po więcej szczegółów można sięgnąć do fachowej literatury. Jednak już te wyżej wymienione działają na wyobraźnię i każą zachować zdrowy rozsądek i umiar w piciu napojów „wyskokowych”. Pijmy mądrze. Na zdrowie!

Przeczytaj: Alkohol i wątroba, czyli para nie całkiem dobrana

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (63)
/19.11.2018 18:47
Historia picia u kazdego jest inna moja zaczela sie jak mialem 15 lat i pierwszy sylwester wtedy sprobowalem odrobine ale jakos sie nie zakochalem potem pilem dla towarzystwa bo inni pili najlepsze jest to ze rownolegle z picem towarzyszy mi sport. Gdy mialem 21 lat i urodzil mi sie syn to sie jeszcze nasililo,koniec szkoly,praca w stresie no i oczywiscie trening na koniec dnia wynagradzalem sie kilkoma piwami.Pamietam okresy depresji ktora od czasu do czasu mnie dopadala,ale zbieralem sie i zylem dalej.Potem bylo wojsko w ktorym nadmiar alkoholu obrzydzil mi go na dluzszy czas wiec skupilem sie na sporcie czyli sztukach walki i silowni pijac jedynie w weekendy a w tygodniu praca i sport. Na poczatku lat2000 wyjechalem za granice i tu mieszkam do dzis. Na poczatku jak przyjechalem pilem raz na tydzien butelke wina czyli schemat znany w tygodniu praca w weekendy impra. Sport poszedl troche w odstawke ale robilem cos od czasu do czasu. W 2007-8 zaczelem pis wiecej,duzo wiecej.Peobowalem zalewac stres glownie po pracy i pamietam po jakims czasie zaczelo sie to odciskac na moim zdrowiu,robilem sie agresywny na zmiane z objawami depresji.Pamietam bylem czesto zmeczony i zaczelem miec problemy w kontaktaktach z ludzmi,mozna powiedziec ze zdziczalem.Pilem coraz wiecej i wiecej.Zmienilem prace na spokojniejsza i odziwo depresje czy jakies nerwice ustaly.Pilem dalej kilka razy w tygodniu w weekendy obowiazkowo.Pilem bo lubialem aie dlatego zeby zabic stres.Pojawily sie problemy ze stawami i kregoslupem z winy tego ze jak pilem piwa to potem robilem sie glodny i pochlanialem spora liczbe kalori.Pilem glownie wieczorami czesto do upadlego na drugi dzien nie pamietajac nic.Czesto zona opowiadala mi jak skandalicznie sie zachowywalem o synu nie wspomne ktory mowil ze na mnie nie da sie juz patrzec.Taki schemat picia utrzymuje sie do dzis wieczorne naduzywanie procetow a rano na kacu i zmeczeniu do pracy gdzie musze tuszowac swoje wystepki poprzedniego dnia.Ostatnio jednak cos sie zmienilo cos co nie pozwala mi dalej spozywac alkoholu.Mianowicie zawsze kiedy wypijam alkohol nastepnedo dnia nie umiem chodzic taki dopada mnie bol stawow i plecow.Potrzebuje doslownie od godziny do kilku zeby sie pozbierac.Picie alkoholu polaczone z treningami na silowni pozamiataly moje stawy,sciedna i kosci.Teraz schemat sofa sie wstecz zaczynam pic mniej z kilkudniowymi przerwami a nawet tygodniowymi,poprostu nie mam wyjscia.Zycie samo znalazlo sposob na moj alkoholizm ,zawsze kiedy pije drugiego dnia cierpie. Zawsze nienawidzilem alkoholu bo wiedzialem ze rujnuje wszystko i bez niego mozna osiagnac wiecej. Dobrze sie czuje nie pijac np. kilka dni nawet powiedzial bym fantastycznie. Jedynie kiedy podoba mi sie jego dzialanie to po wypiciu np.2-4 piw kiedy czlowiek ma jeszcze energie i dziala na niego pozytywnie,ale niestety od wielu lat przestalem kontrolowac ten umiar i wlewam w siebie wiecej z nadzieja ze z kazdym piwem bedzie piekniej.Niestety po spozyciu pokarmu i wypica sporej ilosci piw dochodzi do zmulenia i zmeczenia czego czesto juz nie pamietam i wtedy laduje w lozku.Nie trudno sonie teraz wyobrazic jak czlowiek wypija 6-8 piw ,zagryza orzeszkami co daje ze 3 tys kalorii a na koniec pochlania jeszce spora kolacje ok 2 tys kalorii co w sumie daje 4-5 tys.Taki zastrzyk kaloryczny przez te lata wywindowal moja wage o ponad 30kg tej idealnej a spozycie takiej ilosci piwa doprowadzilo do regularnego wyplukiwania skladnikow mineralnych i witamin z organizmu co w konsekwencji doprowadzilo mnie do stanu w ktorym teraz sie znajduje czyli patologii i niemoznosci ruchowej.Ku przestrodze innym sprobujcie przewidziec konsekwencje swoich dzialan zaim bedzie za pozno i zostanie wam tylko placz.O ile wogole zostanie czas na placz.
/19.11.2018 18:01
Pilem od kiedy pamietam ale z wiekiem to sie nasililo.
/28.11.2016 19:38
Do ~umiar: Nie wystarczy "tylko chcieć". Alkoholizm jest chorobą, a utrata umiaru jest jednym z jej objawów. Gdyby wystarczyło "tylko chcieć" to tyle osób by nie chorowało; w pewnym momencie, mimo że się chce, to z tych chęci umiaru niewiele wychodzi. A uzależniony z reguły nie zdaje sobie sprawy z choroby, zrobiłem wszystko co mogłem, żeby pomóc bliskiej mi osobie i niewiele to dało.
POKAŻ KOMENTARZE (60)