Ortoreksja – zdrowo za wszelką cenę!

Ortoreksja to mania na punkcie zdrowego odżywiania. Ortorektycy przestrzegają restrykcyjnych diet złożonych z (ich zdaniem) wyłącznie zdrowych produktów, dbają o przygotowanie potraw i pilnują czasu ich spożywania. Dlaczego ortoreksja może być niebezpieczna dla zdrowia?
/ 12.02.2013 11:40

Czym jest ortoreksja?

Ortoreksja, czyli orthorexia nervosa, pochodzi od greckich słów orto –dobry oraz oreksis –apetyt. Oznacza obsesję na punkcie odżywiania. Nie jest to jednak mania na punkcie zdrowego jedzenia.

Ortorektyk przykłada ogromną wagę do tego, co je. Wkłada również wiele wysiłku w przygotowywanie oraz jadanie tylko i wyłącznie tych pokarmów, które uważa za zdrowe.

Twórcą terminu "ortoreksja" jest amerykański lekarz Steven Bratman, który w dzieciństwie miał alergię na wiele produktów, dlatego musiał ściśle przestrzegać diety. Uważał na to, co je i jak komponuje posiłki, po to, aby nic mu nie zaszkodziło. Nieustanne myślenie o jedzeniu z czasem przerodziło się w obsesję. Zaczął jeść coraz mniej, gdyż eliminował coraz więcej produktów ze swojej diety. Dopiero gdy zaczął chorować i trafił do szpitala, zrozumiał, że restrykcyjna dieta również może być niebezpieczna dla zdrowia.

Zaczyna się niewinnie…

Ortorektyk uparcie trzyma się opinii, że choroby spowodowane są złym sposobem odżywiania.

Ortoreksja rozpoczyna się najczęściej niewinnie i rozwija się dosyć powoli.

Głównym sensem życia ortorektyka staje się zdrowa (w jego mniemaniu) dieta. Ortorektykowi coraz trudniej jest unikać rozmów dotyczących jedzenia, unika towarzystwa, spożywa posiłki w odosobnieniu i wielkim skupieniu, a na odpowiedni dobór produktów najlepszej jakości poświęca bardzo dużo czasu.

Z czasem kupuje już tylko żywność ekologiczną, a każdy mały kęs potrafi dokładnie przeżuwać licząc do 50. Myśli o jedzeniu i planowaniu posiłków zajmują mu coraz więcej czasu, a najmniejsze odstępstwo od narzuconego sobie restrykcyjnego reżimu kończy się karą. Kara nie jest zwykle tak bezwzględna jak u anorektyków czy bulimików. Najczęściej oznacza narzucenie sobie jeszcze większego reżimu. Na podobnej zasadzie chory nagradza się, np. kiedy uda mu się oprzeć się pokusie i ustrzec się ,,nieczystego” pokarmu.

Podłoże ortoreksji

Przyczyna ortoreksji, podobnie jak pozostałych zaburzeń odżywiania, tkwi w psychice. Osoby chore skupiają całą swoją uwagę się na diecie po to, aby wypełnić pustkę w swoim życiu. Jest to dla nich świetna wymówka przed spotkaniami ze znajomymi i rodziną. Czasami taka restrykcyjna i niebezpieczna dieta ma na celu powstrzymać procesy starzenia lub pomóc w zachowaniu zdrowia.

Genezą choroby jest nadmierna troska o własne zdrowie. Na ortoreksję najczęściej zapadają osoby dążące do perfekcji i bardzo skoncentrowane na sobie, chcące mieć pod pełną kontrolą swoje zdrowie oraz wygląd. Jest to przypadłość społeczeństw dobrze sytuowanych, gdzie wysoka cena utożsamiana jest ze zdrowszym produktem żywnościowym. Wiąże się to również z modą i rosnącym popytem na „zdrową żywność”.

Zobacz też: Ortoreksja - uzależnienie od zdrowego żywienia

,,Jedynie słuszna żywność”

Ortorektycy to dążący do sukcesu perfekcjoniści, którzy wyznają ideologię „jedynie słusznej żywności”, co jest powodem konfliktów z otoczeniem, izolacji i koncentracji uwagi na tym, co jest związane z przygotowywaniem konsumowaniem i przechowywaniem żywności. Osoby chorujące na ortoreksję zapadają na choroby, których podłożem są błędy żywieniowe i niewłaściwa dieta.  

W ich diecie może brakować białka, węglowodanów, tłuszczów, witamin oraz składników mineralnych. Niedobór wapnia może np. powodować osteoporozę i nadciśnienie. Brak żelaza skutkuje anemią i związanymi z nią schorzeniami. Ortorektycy wierzą, że przestrzeganie rygorystycznej diety uchroni ich przed chorobami cywilizacyjnymi, jednak obsesja na punkcie zdrowego jedzenia wpędza ich w chorobę.

Produkty uznawane przez ortorektyków za niezdrowe, a w związku z tym wykluczane z diety, to między innymi mięso (ze względu na tłuszcz, cholesterol i konserwanty), słodycze (to źródło cukru i pustych kalorii), ale również warzywa i owoce, bo według nich są przyczyną wzdęć. Taka ścisła selekcja powoduje, że ortorektyk nie dostarczają organizmowi odpowiedniej ilości witamin i składników mineralnych, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. W zaawansowanym stadium chorzy spożywają już tylko cztery lub pięć produktów, które są w ich mniemaniu bezpieczne.

Ortoreksja to nie anoreksja!

Co odróżnia ortorektyków od anorektyków? Ortorektycy nie chcą obsesyjnie schudnąć. Boją się za to spożywać żywność, od której mogliby  zachorować lub która mogłoby im zaszkodzić.

Cechą wspólną ortorektyków i anorektyków jest obsesja na punkcie jedzenia. Chorzy na jedną i drugą chorobę potrafią poświęcać bardzo dużo czasu na myślenie o spożywaniu posiłków. Jednak główną różnicą jest to, że ortorektycy stawiają na jakość pokarmu, a anorektycy na ilość. Anorektycy prawie w ogóle nie spożywają posiłków, a ortorektycy spożywają posiłki o dokładnie wyznaczonych porach, co 3-4 godziny.

Na ortoreksję chorują najczęściej wykształcone, nowoczesne i zamożne kobiety, gdyż mają większą świadomość jako konsumentki oraz stać je na kupowanie droższej żywności. Anorektyczki zaś to zazwyczaj dziewczęta w okresie dojrzewania, które przywiązują wagę do swojego wyglądu, ale nie zdrowia.

Zarówno anoreksja, jak i ortoreksja prowadzą do wyniszczeniu organizmu, dlatego mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia oraz życia chorych.

Zobacz też dział Anoreksja

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/30.11.2013 17:12
Nie ma nic złego w trosce o to, co się jada. Oczywiście, złoty środek i zdrowy rozsądek są zawsze najwazniejsze. Myślę, że granica między zdrowym podejściem do jedzenia a ortoreksją jest jednak bardzo cienka i dla każdego może być gdzie indziej... Tak myślę. Ja np. sama sobie batonika nie kupię, nawet gdy jestem głodna, ale nie uważam się za ortorektyczkę. Gdy jestem na przyjęciu czy sa np. święta potrafię odejść od zdrowej, niskoglikemicznej diety ;) Wszystko jednak pod kontrolą ;) Zapraszam na www.nazdrowiesposob.com, gdzie dowiecie się, jak, poprzez dietę, dbac o zdrowie, samopoczucie i ciało ;)
/25.02.2013 12:16
Czyli jak widać we wszystkim potrzebny jest umiar. Bardzo ciekawy artykuł.