Miesiączka i przekwitanie w XIX wieku

Jak kobiety dbały o higienę w XIX wieku? Jak zwalczano ból związany z miesiączką? Czy używano podpasek? Jak traktowano kwestię przekwitania?
/ 19.02.2013 11:42

Regularne miesiączkowanie postawą zdrowia kobiety

Jednym z warunków osiągnięcia przez każdą kobietę dobrego zdrowia było regularne miesiączkowanie. Pojawiało się ono u dziewcząt samoczynnie i nie wolno było w żaden sposób go przyspieszać i wywoływać.

K. Nakwaska tak opisywała stan dziewczyny wchodzącej w dojrzałość: „Gdy młoda panienka ma przechodzić do stanu zupełnego wykształcenia fizycznego, jest nader słaba i nerwowa; u niektórych pokazują się białe upławy i bladość lica. Jest wtedy nieodzowną koniecznością ująć jej nauk, nie narażać na zbytnie utrudzenia, tak umysłu, jak i ciała; snu jej więcej dozwalać należy, pokarmy dawać pożywne.

Bóle miesięczne

W rzeczywistości jednak większość dziewcząt nie była przygotowywana do tego, że zacznie krwawić. Objawy miesiączkowania były różne: u jednych dziewcząt przebiegało ono spokojnie, u innych pojawiały się bóle. Najczęściej jednak pewne objawy (tzw. miejscowe cierpienia) były u wszystkich kobiet takie same. Należały do nich: „napływ krwi do całej niższej części brzucha, a stąd ciepło i wydzielanie szlamu obfitsze oraz popęd płciowy większy, prócz tego macica nabrzmiewa [...] stąd parcie w miednicy, obstrukcja i bolesne wydzielanie stolca, częsta chęć urynowania oraz drętwienie nóg. Mocz jednorazowo w malej ilości się wydziela, jest czerwony, gorętszy, z uczuciem parzenia wychodzi, jak w zapaleniach lub gorączkach. Po tych znakach wstępnych okazują się w pierwszym dniu plamy bladoróżowe, potem bladoczerwone, które ciemnieją i obfitszymi się stają w dwóch dniach następnych, w dniu zaś czwartym lub piątym na nowo się zmniejszają, w szóstym bladym, mało znaczącym śluzotokiem się kończą. Podczas tych kilku dni, a szczególniej w trzech pierwszych, apetyt jest mały, ogólne osłabienie ciała dość wielkie, zmysły u niektórych są drażliwsze i jak w gorączce przewrotnie przyjmują wrażenia, twarz bledsza, oczy nieco zapadłe, mdłe, niekiedy żyłami nabrzmiałymi otoczone, transpiracja właściwy sobie posiada zapach.

Często miesiączce towarzyszyły zmiany skórne, wypryski, poty, włosy były suche, ostre, w dodatku: „niekiedy głowa się oblewa jak u dzieci, plamy i krosty u niektórych na czole, koło ust i brody, podkrążone oczy, krwawienie z nosa, silne bicie serca, drażliwość, wzrasta podatność na choroby.

U wielu dziewcząt i kobiet miesiączkom towarzyszyły bóle podbrzusza, kręgosłupa, wzdęcia, nudności.

Jak walczyć z bólem?

Dzień przed pojawieniem się miesiączki, jeśli była ona bolesna, zalecano brać ciepłą kąpiel, „gotując wodę z mydłem z bzowego kwiatu, kamillowych kwiatów i topolowego ziela po parze garści z każdego, żołądek przeczyścić”. Najlepiej było jeść bulion, nie spożywać tłustych, kwaśnych, oziębiających potraw, unikać okazji do smutku, gniewu, przestrachu. Aby zaś nieco złagodzić objawy występujące w czasie krwawienia, należało moczyć nogi w ciepłej wodzie z dodatkiem „kilku łutów tłuczonej gorczycy”, dużo spacerować po świeżym powietrzu (bez względu na pogodę), unikać tańca i stosować odpowiednią dietę.

U mężatek i gospodyń ruch powinien sprowadzać się do osobistego doglądania prac domowych – pracowitość miała być lekarstwem na wszystkie dolegliwości związane z miesiączkowaniem.

Jeśli miesiączce towarzyszyły wymioty i biegunki, zalecano „kąpiele na brzuch z ciepłego siemienia lnianego”. Jeśli zaś były nieregularne, należało zatroszczyć się o ich wyregulowanie, by zapobiec przyszłym chorobom. W tym celu należało około siedem dni przed przewidywanym terminem zacząć moczyć nogi w ciepłej wodzie i pić codziennie filiżankę naparu z rumianku oraz jeść lekkostrawne pokarmy.

Zobacz też: Pielęgnacja zębów – porady sprzed stu lat

Problemy związane z miesiączką

Oprócz takich dolegliwości u niektórych kobiet miesiączka zatrzymywała się, krwawienie było zbyt słabe albo też zbyt obfite. Według G. W. Beckera wszelkie tego typu zaburzenia były rezultatem złego trybu życia, nieprawidłowego odżywiania, bezsenności lub nadmiaru snu, braku ruchu. Należało więc unikać wszystkiego, co mogłoby się do tych zaburzeń przyczynić (dużo przebywać na świeżym powietrzu, unikać zbędnego snu, starać się być pogodną, nie martwić się drobiazgami, jeść potrawy lekkostrawne).

Zahamowanie miesiączki mogło też wystąpić po przewlekłym przeziębieniu lub gwałtownych namiętnościach, wzruszeniach, przeżyciach emocjonalnych. Aby wywołać krwawienie, należało w jakiś sposób pobudzić krew do krążenia. Wśród wielu przepisów za najskuteczniejsze uważano:

  • stosowanie porannych kąpieli letnio-ciepłych z dodatkiem 3 lub 4 funtów mydła i kilku garści otrąb, podczas kąpieli trzeba było mocno pocierać podbrzusze, a po kąpieli całe ciało natrzeć flanelą zmoczoną w wodzie zmieszanej z wodą kolońską lub spirytusem;
  • tarcie podbrzusza rano i wieczorem przed pójściem spać gołą ręką lub wełnianą rękawicą;
  • moczenie nóg w letniej wodzie z domieszką soli lub popiołu, zanurzając je do kolan, bo „tym sposobem krew będzie ściągać się ku dołowi”.

Niewskazane było natomiast (stosowane głównie przez chłopów) puszczanie krwi. Nie wolno było też stosować środków przeczyszczających.

Bardzo często przyczyną bardzo obfitego miesiączkowania były: „zbyt mocne tańcowanie, obcowanie z mężczyzną tuż przed miesiączką, długie stanie, szybkie bieganie, gniew”. Nagminne powtarzanie tych czynności mogło doprowadzić nawet do bezpłodności.

Jak dbać o higienę w czasie miesiączki?

W czasie miesiączki kobietom zalecano szczególne zadbanie o higienę osobistą, „choćby po to, by nie zrazić do siebie męża, bo resztki krwi, gnijąc, wydają smród”.

Codziennie wieczorem kobieta miała umyć się porządnie w czystej wodzie studziennej, do której można było ewentualnie dodać kilka kropli wody kolońskiej oraz często zmienić bieliznę. Musiała też odpowiednio zabezpieczyć się przed przegrzaniem lub przeziębieniem organizmu. Zakazane było wychodzenie na dwór bez ciepłej bielizny (zalecano nawet nosić spodnie), nie wolno było przemoczyć nóg, za absolutnie niedopuszczalne uznawane było przebywanie w tym czasie na tańcach, zabawach czy też w jakimś towarzystwie. Złamanie tych zakazów mogło doprowadzić do zatrzymania krwawienia bądź do krwotoku.

Podkreślano również, że w czasie miesiączki organizm kobiet wytwarza specyficzny, niezbyt przyjemny zapach, przez który panie mogły być narażone na docinki ze strony mężczyzn. Można było go w jakiś sposób zneutralizować przez częste obmywanie „części rodzajnych” i skrapianie ich wodą kolońską.

W czasie miesiączkowania nie wolno było nosić gorsetów (zalecano swobodny, luźny, niekrępujący ubiór), objadać się (niewskazane było zwłaszcza spożywanie potraw korzennych, gorących – bo takie wpływają pobudzająco, należało też unikać napojów gazowanych), radzono natomiast dużo przebywać na świeżym powietrzu, unikać wszelkich wzruszeń i gwałtownych przeżyć. Mężatki miały „zaniechać wówczas współżycia seksualnego.

Zamiast dzisiejszych podpasek…

Aby zabezpieczyć ubranie przed poplamieniem, należało nosić specjalnie do tego celu przeznaczony bandaż z wkładką z gąbki. Jeżeli miesiączka nie pojawiała się przez dłuższy czas, a jej brak nie był oznaką ciąży i ujemnie odbijał się na samopoczuciu, zalecano wezwać lekarza.

Przekwitanie

Wpływ na zdrowie, zwłaszcza psychiczne, a nawet na życie każdej kobiety, miało przekwitanie. Jego objawami były: nieregularne miesiączkowanie, „nadymanie brzucha”, napady febry, częste zmiany nastrojów, drażliwość, płaczliwość itp. Okres ten każda kobieta powinna postarać się spędzić w domowym zaciszu, w spokoju i ciszy.

Zalecano odbywanie spacerów po świeżym powietrzu i dużo odpoczynku. Należało ponadto zdrowo się odżywiać, „unikać wszystkiego, co popędza soki do części rodzajnych, unikać obcowania rozkosznego”, tańca, „moczenia nóg na gorąco, noszenia ciasnych sukien i podwiązek”, nie wolno było też pić trunków.

Kobiety, „zwłaszcza temperamentu krwistego”, które wchodziły w okres przekwitania, przestrzegano przed możliwością „dostania apopleksji, krwotoków z płuc, żołądka” itp. Jedyną pomocą w przypadku wystąpienia takich objawów było małe upuszczenie krwi i dieta.

Kobieto, unikaj rozwiązłości!

Negatywny wpływ na zdrowie i wygląd kobiety miało „niemoralne prowadzenie się”. Radzono niewiastom, by unikały „ponęt lubieżności”, ulegania zbytnim rozkoszom zmysłowym. Przestrzegano, że oddawanie się rozpuście i rozwiązłości niszczy „żywość oka”, wypacza sumienie, niekorzystnie odbija się na wyglądzie zewnętrznym kobiety, bywa przyczyną powstawania niekontrolowanych zachowań, a nawet tików.

Zobacz też: Jak leczyć raka szyjki macicy?

Fragment pochodzi z książki " Ponętna, uległa, akuratna... " autorstwa M. Stawiak-Ososińskiej (wydawnictwo Impuls). Publikacja za zgodą wydawcy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA