Leczenie implantologiczne – w Polsce czy za granicą?

Polska od lat znajduje się na liście krajów, w których leczenie implantologiczne jest stosunkowo tanie. Podczas gdy w Wielkiej Brytanii za pojedynczy implant trzeba zapłacić nawet 15 tys. złotych, w Polsce odbudowa ubytku implantem tej samej marki kosztuje średnio 3,5 tys. złotych. To sprawia, że zaczyna nas zalewać fala turystów stomatologicznych.
/ 12.08.2013 14:04

Coraz częstsze zabiegi implantacji

W USA co roku aż 500 tys. osób ma wszczepiane implanty – podaje American Academy of Dentistry. Starzejące się społeczeństwo nakręca rynek implantów stomatologicznych. Jak wyliczyła firma MarketResearch.com do 2016 roku jego globalna wartość wzrośnie z 6,78 miliarda dolarów aż do 10,56 miliarda dolarów. Także w  Polsce gabinety obserwują rosnącą popularność leczenia implantologicznego, zwłaszcza wśród 50 i 60-latków.

Zabieg implantacji stanowią dziś już od 20-25% wszystkich zabiegów wykonywanych w gabinetach, które oferują tego typu leczenie. Ten odsetek w każdym roku wzrasta – ocenia dr n. med. Mariusz Duda z Duda Clinic w Katowicach.

23% seniorów – będzie kogo leczyć!

Jak prognozuje GUS do 2035 roku liczba osób powyżej 65. roku życia wzrośnie w Polsce z 5,1 miliona do 8,35 miliona. I chociaż dla gospodarki oznacza to spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego nawet do 1-2,5% (jak podaje Komisja Europejska), to są branże, którym kryzys demograficzny przynosi korzyści. Jedną z nich jest implantologia – jedna z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin stomatologii na świecie.

Już dziś – jak podają stomatolodzy – osoby w wieku od 50 do 64 lat stanowią ponad 70% wszystkich pacjentów decydujących się na leczenie implantologiczne. Odsetek ten w najbliższych latach może wzrosnąć. Już dziś jak prognozuje firma badawcza GBI Research rynek ten na starzejącym się społeczeństwie zarobi aż 3,78 miliarda dolarów w zaledwie 4 lata.

Najwięcej zyskają gabinety w Europie. Europejski rynek implantów stanowi dziś aż 41% globalnego – podaje firma badawcza MarketResearch.com. Na tym tle Polska zaliczana jest przez analityków do najszybciej rozwijających się rynków obok węgierskiego i czeskiego.

– W ciągu ostatnich 10 lat aż czterokrotnie wzrosła liczba wykonywanych zabiegów implantologicznych, przede wszystkim w  nieustannie rosnącej grupie 50 i 60-latków. Grupa ta dziś najwięcej wydaje na tego typu leczenie, decydując się najczęściej na pełną i wciąż dość kosztowną odbudowę implanto-protetyczną pełnego uzębienia – mówi dr n. med. Mariusz Duda, właściciel Duda Clinic w Katowicach i prezydent Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego (PSI).   

Zobacz też: Jak wygląda implantacja zęba? – wywiad

Kim są turyści stomatologiczni?

I chociaż polski rynek galopuje, to wciąż daleko mu chociażby do niemieckiego.

– W Polsce każdego roku wszczepia się około 100 tys. implantów. Największe gabinety i kliniki rocznie przeprowadzają rocznie od 500 do 1 tys. implantacji – szacuje dr Duda. Tymczasem w niemieckich gabinetach co roku wszczepionych zostaje łącznie blisko 1 milion implantów.  

– Polska jest wciąż rozwijającym się rynkiem, będącym na początku swojej drogi, któremu paradoksalnie pomaga kryzys demograficzny zarówno w Polsce, jak również w innych krajach, głównie w Niemczech, Skandynawii, Wielkiej Brytanii i USA, z których do Polski na leczenie przyjeżdżają denturyści, czyli turyści stomatologiczni. Stanowią oni dziś nawet 10-15% pacjentów poddawanych leczeniu implantologicznemu nad Wisłą – mówi dr Duda.

Powód? Polska od lat znajduje się na liście krajów, w których leczenie implantologiczne jest stosunkowo tanie. Podczas gdy w Wielkiej Brytanii za pojedynczy implant trzeba zapłacić nawet 15 tys. złotych, w Polsce odbudowa ubytku implantem tej samej marki kosztuje średnio 3,5 tys. złotych. Ale różnice w cenach zauważają nie tylko Brytyjczycy, lecz także Duńczycy, Szwedzi, Niemcy czy Włosi. W Polsce leczenie jest także 70% tańsze niż w Stanach Zjednoczonych – podaje portal WorldDental.org.

– W polskich gabinetach mamy dziś te same implanty, co w klinikach w Londynie, Nowym Jorku, Sztokholmie czy Berlinie, gigantyczna jest natomiast różnica w cenie samego leczenia, diagnostyki, pracy lekarzy. Obcokrajowcy, zwłaszcza mający ograniczony budżet 50- i 60-latkowie, wybierają polskie gabinety. Leczenie implantologiczne jest dziś jednym z najczęściej wybieranych, zaraz obok protetyki. Brytyjczyk czy Niemiec wydaje nawet od 25 do 50 tys. złotych podczas jednego pobytu. To i tak kropla tego, co wydałby u siebie w kraju – mówi dr Duda.

Zobacz też: Implanty zębów – zanim się zdecydujesz

Źródło: materiały prasowe Guarana PR/mn

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/22.06.2015 23:18
Ale mnie wkurza to ciągłe plucie na wszystko, co polskie. Gdybyście choć trochę się poorientowali, wiedzielibyście, że Polska jest w ostatnich latach jednym z wiodących krajów w Europie jeśli chodzi akurat o implantologię. Ostatnio głośne są takie nazwiska, jak na przykład Wojciech Kołosowski, ma zresztą gabinet niedaleko mnie, bo we Wrocławiu.
/24.05.2015 21:26
To prawda rynek medyczny w Polsce jest nadal nienasycony a ceny jak na europe niskie;)