Fibromialgia - gdy bolą kości i mięśnie

Fibromialgia - gdy bolą kości i mięśnie

Zagadkowa choroba jaką jest fibromialgia uchyla powoli rąbka swej tajemnicy. Najnowsze badania dowodzą, że pacjenci z fibromialgią mają więcej połączeń między regionami zaangażowanymi w analizę bodźców bólowych a resztą mózgu. Może to pomóc w wyjaśnieniu przyczyny bólów występujących w fibromialgii.
/ 11.10.2010 01:50
Fibromialgia - gdy bolą kości i mięśnie

Czym tak naprawdę charakteryzuje się ta dziwna choroba? Fibromialgia jest przede wszystkim bardzo niejednorodną jednostką chorobową, w której dominującym objawem jest ból. Przy czym nie występuje żadne uszkodzenie tkanek, zmiany anatomiczne czy inne uchwytne przyczyny mogące świadczyć o przyczynie bólu. Zazwyczaj towarzyszą jej również chroniczne zmęczenie i bezsenność. Nierzadko dołączają się depresja, zaburzenia koncentracji, lęk. Choroba dotyka najczęściej kobiety między 30 a 40 rokiem życia i może z przerwami utrzymywać się przez wiele lat. Jak dotąd nieznany jest czynnik sprawczy stojący za występowaniem fibromialgii, choć większość autorów skłania się ku psychogennemu podłożu tej choroby. Najnowsze odkrycie rzuca nowe światło na podłoże występowania fibromialgii.

Naukowcy przy pomocy funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (metody obrazowania ludzkiego wnętrza) uwidocznili zwiększoną ilość połączeń pomiędzy korą wyspy (region mózgu odpowiedzialny za przetwarzanie informacji bólowej) a pozostałymi obszarami mózgu. Różnice dało się zaobserwować nie tylko pomiędzy kobietami cierpiącymi na fibromialgię i kobietami zdrowymi ale również pomiędzy dwoma chorymi zgłaszającymi różne natężenie bólu. To odkrycie pomoże w zrozumieniu choroby, na którą w Polsce choruje już około 2 milionów osób.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/20.07.2011 19:18
choruję ....cierpię od 20 lat!!! Pierwszy lekarz pomyślał o mnie jak o leserze ,który chce wymusić zwolnienie -bo nie mógł zrozumieć jak można NIE UTRZYMAĆ W RĘKU DŁUGOPISU? Ból był taki ,że po prostu ogarniał mnie BEZWŁAD.Po 3 dniach z bólu straciłam przytomność -wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem...PADACZKI. Po wielu badaniach ,które NIC nie wykazywały zostałam skierowana na rezonans magnetyczny,który wykazał ZWĘŻENIE PRZEWODU RDZENIA KRĘGOWEGO.Z taką diagnozą przez długie lata rehabilitowałam się stacjonarnie i w sanatorium -ale ZAWSZE bolało.To kolano,to łokieć ZAWSZE bark i WIECZNA rwa kulszowa ...po prostu CIĘŻKA HIPOCHONDRIA! I jak tu się nie denerwować ? ja odczuwam WIECZNY BÓL a badania NICZEGO nie wykazują. Rok temu przeżyłam sepsę i w szpitalu przebadano mnie OD PODSZEWKI -wrzody jelita grubego ( z wszystkimi ATRAKCJAMI) wrzody żołądka,piasek i kamień na nerce! po roku życia na ŚCISŁEJ DIECIE ...PRZYBYŁO MNIE 12kg!!! Dodatkowo okazało się ,że mam niedoczynność tarczycy i HASHIMOTO....alergię z astmą ....2 miesiące temu miałam SCYNTYGRAFIĘ KOŚCI i neurolog stwierdził ,że to co mnie spotkało to właśnie FIBOMIALGIA . Ale dopóki mogę i JAKOŚ funkcjonuję -chodzę do pracy ,dużo spaceruję -chociaż KIEDYŚ mogłam ..więcej.Teraz mam problem ,żeby zejść po stopniach i wyprowadzić pieska do ogrodu. Potem jak się ROZEJDĘ ..jakoś idzie -ale ,żeby nie poręcze NIE DAŁABYM RADY zejść te 4 schodki. Staram się nie myśleć JAK TO BĘDZIE DALEJ i Bogu dziękuję za wspaniałego męża ,który wspiera mnie i pomaga jak może. Czekam na następny wyjazd do sanatorium -ale to są 3 tygodnie i ...BEZ ZMIAN ..o nieprzespanych nocach nie wspomnę.Ból sprawia przełożenie ręki ,zmiana położenia głowy ,obrócenie się z boku na bok. Ale NIE DOPUSZCZAM DO SIEBIE ZŁYCH MYŚLI - pracuję i planuję urlop BEZBOLESNY ( niewykonalne!!! )Może ktoś ma POMYSŁA (hi,hi) jak funkcjonować ?