Cała skóra w plamach

Czy wiesz, że białe plamy na skórze to długo skrywany sekret Michaela Jacksona? Niełatwo jest wygrać z tą chorobą, ale medycyna ma na nią sposoby.
Zaczyna się od niewielkiej plamki. Tuż obok warg, na dłoni albo na szyi pojawia się odbarwienie wielkości fasoli. W zależności od tempa, w jakim rozwija się choroba, następne plamy pojawiają się bardzo szybko albo wraz z upływem lat – na nogach, szyi, tułowiu, a nawet na skórze głowy. Pierwszym sygnałem może być także odbarwienie kępki włosów – na głowie lub na podbrzuszu. Skóra chorego zaczyna przypominać beżowomleczną mozaikę. Podanie ręki czy pocałunek nie grozi jednak zakażeniem. Bielactwo zdarza się dość często, przeciętnie u dwóch osób na sto. Bywa, że atakuje już w bardzo młodym wieku.

Skąd się biorą plamy na skórze?
Medycyna nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego u niektórych ludzi brakuje melaniny, czyli barwnika decydującego o ilości pigmentu w skórze. Jedno jest pewne – ta choroba ma często tło genetyczne. Jeśli któreś z rodziców albo bliskich krewnych choruje, ryzyko bielactwa wzrasta.
Największe jest oczywiście u ludzi, których i matka, i ojciec posiadają gen odpowiedzialny za tę chorobę. Mamy wówczas do czynienia z rzadko spotykanym bielactwem wrodzonym, czyli albinizmem. Skóra albinosów jest mlecznobiała lub różowobiała, włosy cienkie i bardzo jasne, a tęczówki oczu czerwonawe.
Nie znaczy to jednak, że każdy, kto ma genetyczną skłonność, jest skazany na to, że na jego ciele pojawią się białe plamy. By choroba się ujawniła, muszą wystąpić też inne, sprzyjające czynniki.
Co zatem może być „wywoływaczem” bielactwa? Dermatolodzy wskazują na kilka przyczyn:
- silny stres – zaburza pracę układu odpornościowego, powoduje także gwałtowne zmiany w układzie wydzielania wewnętrznego;
- gruczoły wydzielają za mało hormonów płciowych;
- wątroba nie pracuje tak sprawnie, jak powinna. A właśnie ten narząd spełnia ważną rolę w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Słaba praca wątroby może wpływać na produkcję melaniny;
- cukrzyca lub problemy z tarczycą.
Niektórzy pacjenci, zwłaszcza mężczyźni, bagatelizują objawy. Plamki nie swędzą, choroba nie jest groźna dla życia i dlatego wiele osób sądzi, że to jedynie problem natury estetycznej. Nie mają jednak racji. Skóra pozbawiona w wielu miejscach pigmentu nie tylko nieładnie wygląda, ale jest bardziej narażona na szkodliwe działanie promieni słońca.

Lecz się koniecznie, zaufaj terapii
Jest jeszcze inny ważny powód, by się leczyć – choroba często powoduje niekorzystne zmiany w psychice. Obserwuje się je zwłaszcza u nastolatków. Popadają w kompleksy, czują się inni, a to może stać się przyczyną braku poczucia własnej wartości i problemów w dorosłym życiu.
Współczesna medycyna ma do zaoferowania chorym coraz skuteczniejsze metody:
- smarowanie plam na przemian kremem z retinolem i maścią sterydową
. To najnowszy sposób walki z chorobą. Zdaniem dermatologów jest naprawdę skuteczny. Zastosowanie retinoidów daje największą szansę szybkiego pozbycia się plam;
- naświetlania PUVA. Przed zabiegiem podaje się substancję fotouczulającą, a potem specjalną lampą naświetla odbarwione fragmenty skóry. Tej metody nie można jednak zastosować u dzieci poniżej 14. roku życia;
- kortykosteroidy (hormony, które regulują przemianę białek, węglowodanów i tłuszczów). Stosuje się je miejscowo w pierwszej fazie choroby. Można tak leczyć małe dzieci, poniżej 12. roku życia;
- przeszczepy. Pobiera się naskórek ze zdrowych miejsc i wszczepia w rejon zaatakowany bielactwem;
- tradycyjną metodą jest smarowanie odbarwionych plam sokiem z dziurawca i wystawianie ich na słońce. Trzeba jednak zachować dużą ostrożność, bo zbyt długie działanie słońca może spowodować oparzenia.

Naturalne metody leczenia choroby
Zdaniem Mai Błaszczyszyn, terapeuty stosującego metody naturalne, sprawdzają się one u wielu osób z bielactwem. Jakie są jej zalecenia?
1. Koniecznie zastosuj dietę odciążającą wątrobę. Polega ona na niełączeniu produktów białkowych z węglowodanami (dzięki temu trawisz sprawniej).
2. Walcz ze stresem, np. ćwicz głębokie oddechy. Doskonałe efekty daje joga.
3. Zażywaj chińskie tabletki Bang Dian Feng lub tybetański preparat mumio.
4. Codziennie łykaj kapsułki omega-3.

Aleksandra Barcikowska
konsultacja dr Iwona Szyk, dermatolog

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/13 lat temu
W rodzinie nikt nie choruje i nie chorowal na bielactwo. Moja siostra jednak juz od szkoly podstawowej zaczela miec plamy na ciele. Teraz ma 26 lat i mozna powiedziec, ze wyglada jak "salamandra". Nie osoba, ktora zyje w stresie, nie miala nigdy problemow. Zastanawiam sie czy moze to odziedziczyc jej mala coreczka i czy powinna juz zglosic sie z nia na badania.
/13 lat temu
Acha piszecie, że zaczyna się od okolicy ust lub dłoni. U mnie zaczęło się od podudzia i w ciągu dwóch tygodni z dwucentymetrowej plamki powstały rozległe zmiany obejmujące prawie całe nogi, dłonie, przedramiona i boczne ściany klatki piersiowej, nie jak jest napisane - w ciagu kilku lat. Wróciłam z wakacji, nie przeżyłam żadnego stresu, na nic nie chorowałam, ponoć wątroba jest zdrowa. Zawsze mówiono mi, iż przyczyny uszkodzenia melanocytów nie są znane...
/13 lat temu
Właśnie kończę terapię naświetlania PUVA i nie dała żadnych efektów. Spytam lekarza o retinol ale na razie nikt nie mówił mi o takim sposobie leczenia. Zapomnieliście jeszcze o ziołach i laserze. Mam lat 26, choruję od 6 roku życia i ciągle mówiono mi, że nie da się wyleczyć. Niedawno dowiedziałam się o lampach i jak na razie nie ma efktów :( ale może kiedyś coś pomoże :) Pozdrawiam