8 kroków do idealnej sylwetki

Lato to najlepsza pora na odchudzanie
Tylko spójrz – na każdym kroku masz okazję stracić trochę na wadze! Słońce, wypoczynek i letnie przysmaki sprzyjają szczupłej sylwetce. Korzystaj więc z tych dobrodziejstw i pozbądź się nadwagi.

Akcję odchudzanie zacznij od znalezienia motywacji. To ona jest podstawą powodzenia każdej diety. Może w najbliższym czasie czeka cię urlop albo ślub koleżanki? Przy takich okazjach każda z nas chce wyglądać doskonale i zrobi wszystko, by jak najlepiej zaprezentować się w kostiumie plażowym czy sukience. Masz szczęście, bo w wakacje z pomocą przychodzą ci hormony. Latem mamy bowiem we krwi niższy poziom kortyzolu – hormonu stresu, który sprzyja otyłości brzusznej. Poza tym, gdy słupek rtęci idzie w górę, chętniej niż zwykle sięgasz po zimne potrawy. I to kolejny zysk dla ciebie. Jedząc bowiem chłodnik czy lody, skłaniasz organizm do spalania kalorii. Bo nim pokarm zostanie strawiony, organizm musi go ogrzać do temperatury ciała. Do tego celu zużywa energię, którą uzyskuje, spalając tłuszczyk. Teraz pozostaje ci tylko kierować się poniższymi wskazówkami. Życzymy powodzenia!

1. Jedz mniej, ale często
Tę zasadę powinnaś stosować przez cały rok, ale latem jakoś łatwiej wprowadzić ją w życie. Sprzyja temu naturalny spadek apetytu. W gorące dni chętniej niż po syty obiad sięgamy bowiem po przekąski i napoje. I bardzo dobrze, bo jedzenie obfitych porcji obciąża przewód pokarmowy i sprawia, że gorzej radzimy sobie z upałami. Pamiętaj też, że małe, ale regularnie jedzone posiłki pozwalają utrzymać stały poziom cukru we krwi, co zapobiega napadom głodu.

2. Postaw na sałatki
Świeże warzywa dostarczają niewiele kalorii i możesz ich zjeść naprawdę dużo. Komponuj więc rozmaite sałatki. Pamiętaj tylko, by nie dodawać do nich ciężkich sosów, a jedynie skropić je oliwą.

3. Wybieraj sorbety
Lody sorbetowe są o wiele mniej kaloryczne niż te tradycyjne. Kulka lodów śmietankowych dostarcza ok. 90 kcal, a sorbetu ok. 50 kcal. Poza tym sorbet jest kwaskowy w smaku, więc lepiej orzeźwia i odświeża.

4. Słodyczom powiedz nie
Gdy świeci słońce, dobry nastrój rzadko cię opuszcza. Nie potrzebujesz więc jeść słodyczy i produktów węglowodanowych, tak jak w ponure dni. Wtedy ich jedzenie jest uzasadnione – pod ich wpływem w mózgu wytwarza się serotonina, zwana hormonem szczęścia. W trzymaniu się z dala od łakoci czasami pomagają też względy praktyczne – idąc na plażę, nie weźmiesz czekolady, bo... się rozpuści.

5. Sięgaj po mięso z grilla
Nie dość, że możesz je piec bez dodatku tłuszczu, to jeszcze w czasie grillowania wytapia się z niego sporo "kalorii". Gdy zjesz mięso z porcją surówki, będzie lekko i zdrowo.

6. Jak najwięcej się ruszaj
Każdego dnia przeznacz pół godziny na zwiększoną aktywność fizyczną. Dzięki temu spalisz ok. 200 kcal. Spacery, pływanie, rowerowe przejażdżki czy piłka plażowa zrobią dobrze twojemu sercu i sylwetce. Nawet jeśli nie jesteś na urlopie, możesz korzystać z ładnej pogody. Wystarczy, że zamiast jechać do pracy autobusem wysiądziesz 1–2 przystanki wcześniej i przejdziesz je pieszo.

7. Pij dużo wody
Wypełniając nią żołądek, można oszukać głód. Wybieraj zimną – dzięki temu przez 3 miesiące zgubisz kilogram więcej, niż pijąc chłodną.

8. Podjadaj owoce
Najlepiej sezonowe, bo są najwartościowsze. Szczególnie polecamy owoce jagodowe, które są niskokaloryczne i dobrze sycą.

Co prawda wszystkie owoce w porównaniu ze słodyczami zawierają niewiele kalorii, ale niektórych lepiej nie jeść w zbyt dużych ilościach, bo działają wzdymająco i mają sporo cukru. Należą do nich m.in.: czereśnie, śliwki, winogrona.

Renata Rowicka/ Przyjaciółka

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/12 lat temu
Chudłam i tyłam przez wiele lat. Odchudzałam się najczęściej od poniedziałku do... środy. Każdy Nowy Rok to żelazne postanowienie, ktore topniało, bo nie dawałam rady. Jak pytałam moje szczupłe koleżanki, co mam zrobić żeby schudnąć, mówiły: nie jedz; jak pytałam co mam robić jak jestem głodna, mówiły: nie wiem, bo ja nie mam tego problemu. Wszystko się zmieniło, kiedy któregoś dnia trafiłam na ogłoszenie: "Odchudzanie. 100% gwarancji." Zadzwoniłam i okazało się, że trafiłam na kogoś, kto odchudzał z pomocą specjalnych produktów odżywczych, mających uzupełnić braki i uruchomić spalanie tłuszczu. Mój zachwyt sięgnął zenitu, kiedy usłyszałam, że mój głód to nie jest moja wina. Głód i zachcianki to braki. Jak je uzupełniasz, odzyskujesz kontrolę. W odchudzaniu bardzo mi się podobało to, że produkty były gotowe, że wystarczyło zastąpić nimi częściowo jedzenie, do tego obiad normalny i CHUDŁAM! Miałam energię i czułam się fantastycznie. I tak czuję się do dziś:) Nadal korzystam z tych produktów - z wyboru, bo są świetne po prostu. W 2002 byłam w USA i skorzystałam tam ze szkolenia, żeby dowiedzieć się więcej. Widziałam osoby, ktore z tego korzystają od lat i wyglądały tak dobrze, że nie byłam w stanie określić ich wieku... Odchudzam innych od 5 lat z pomocą tych właśnie produktów. Prowadzę moich klientów telefonicznie i piękne jest to, jak chudną i mówią, jakie to łatwe i jacy są szczęśliwi:) Nie będę tu już dalej rozwijać tematu. Jeśli ktoś zechce więcej informacji, proszę o bezpośredni kontakt. Pozdrawiam i gratuluję wszystkim, którym się udało:)
/11 lat temu
ja tyje od momentu porodu. Obecie moja waga to tyle ile wazylam wczasie ciazy. przypuszzcam,z e tak reaguje na srodki antykoncepycyjne a juz wyprobowalam 4. wyniki badan mam w normie jsli chodzi o tarczyce, sparwy kobiece. jestem zalamana, bo szybko sie mecze. mam 30 kilo nadwagi do wagi sprzed ciazy!!!
/12 lat temu
myslę, że kazda z nas o odchudzaniu wie duuuuuuuzo:))))) ale faktycznie prawdą jest to że ważna jest w tej całej zabawie - motywacja - kiedyś wydawało mi się, że jak nie schudne, to żaden facet sie ze mną nie umówi - nic bardziej mylnego - umawiali sie!ale ja bylam wciąz niezadowolona ze swojego wygladu - wiec zmienilam motywację - pomyslalam sobie, ze zawsze chciałam być kobietą świadomą swojej wiedzy, umiejętności, wyglądu, że chcę dbać o ........siebie - kochane moje............i obecnie jestem bardzo zadowolona i wcale nie wyglądam jak wieszak:)))) a jak ja to mówię: królikowe jedzenie jest pyszne:))) np. surowy seler naciowy marchewka i lampka białego wina - to na kolację :))))
POKAŻ KOMENTARZE (3)