Konkubinat

Niektóre par decydują się na życie we dwoje, z góry zaznaczając, że nie chcą wchodzić w związek małżeński. Przed podjęciem takiej decyzji warto się zastanowić, co jest dla nas lepsze.

Niektóre par decydują się na życie we dwoje, z góry zaznaczając, że nie chcą wchodzić w związek małżeński. Przed podjęciem takiej decyzji warto się zastanowić, co jest dla nas lepsze.

Konkubinat

CO DAJE AKT ŚLUBU:

  • jesteście rodziną (z całym jej dobrodziejstwem: ciotkami, wujkami, kuzynami)
  • cudowne wspomnienia (ślub i wesele to jedne z najpiękniejszych momentów w życiu kobiety)
  • poczucie bezpieczeństwa (od dnia ślubu tworzycie jeden team i jesteście z sobą na dobre i na złe)
  • motywacja do przezwyciężania kryzysów (trudniej się rozstać, gdy ma się za sobą ceremonię ślubną, dokumenty podpisane w urzędzie i widmo rozwodu w sądzie
  • stanowicie wspólnotę majątkową (wszystko czego się dorobicie stanowić będzie waszą wspólną własność)
  • mniej problemów w urzędach (on może zarejestrować jej nowy samochód, ona może odebrać list polecony do niego)
  • sprawiedliwy podział majątku (jeśli będziecie się rozstawać, chroni was prawo dotyczące proporcjonalnego podziału dóbr nabytych podczas małżeństwa)

ZALETY ŻYCIA BEZ PAPIERKA:

  • możecie najpierw wypróbować (każde z was ma inny temperament, inne nawyki)
  • oszczędność na uroczystościach ślubnych (nie wydana została fortuna na ślub i zabawę weselną dla 100 gości)
  • poczucie wolności (nie musicie iść na kompromis, możecie pozwolić sobie na większy egoizm i nie rezygnować z niektórych nawyków, które doskwierają partnerowi)
  • uczucie niepewności (jesteście ze sobą dobrowolnie i jeszcze nie wiadomo na jak długo)
  • niezależność finansowa
  • nie macie teściów!
  • łatwo się rozstać (nie musicie stawać przed sądem i tłumaczyć się całej rodzinie dlaczego wam nie wyszło i z czyjej winy nastąpiło rozstanie)

Miesięcznik "Claudia" Nr 133, maj 2004, str.52-53

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/9 lat temu
bardzo podobaja mi sie zalety zycia bez ślubu jest git o bto mi chodzi
/10 lat temu
w maju bierzemy ślub , mamy 2 letnią córkę, czy ja mogę być objęta ubezpieczeniem zdrowotnym -sEBA PRACUJE NA UMOWĘ O PRACĘ A MI W MAJU SKOŃCZYŁ SIĘ WYCHOWAWCZY
/12 lat temu
• możecie najpierw wypróbować (każde z was ma inny temperament, inne nawyki) No cóż jeśli chodzi o ślub to radziłabym tez najpierw się poznać a nie wychodzić za mąż za kogoś kogo nie znamy • oszczędność na uroczystościach ślubnych (nie wydana została fortuna na ślub i zabawę weselną dla 100 gości) to fakt jednak nie trzeba robić weseliska na 100 osób a skromną uroczystość w gronie najbliższych • poczucie wolności (nie musicie iść na kompromis, możecie pozwolić sobie na większy egoizm i nie rezygnować z niektórych nawyków, które doskwierają partnerowi) Wg mnie w „wolnym” związku obowiązują takie same zasady jak w małżeństwie. Zupełnie nie rozumiem, podejścia że osobom bez ślubu ławo jest się rozejść z byle powodu, mimo, że są razem wiele lat. Poza tym małżeństwo nie polega na tym, że rezygnujesz ze wszystkich swoich nawyków większym stopniu niż w wolnym związku. • uczucie niepewności (jesteście ze sobą dobrowolnie i jeszcze nie wiadomo na jak długo) Poczucie niepewności chyba akurat jest wada a nie zaletą. Małżeństwo tez zawiera się dobrowolnie i tez niewiadomo jak długo potrwa. • niezależność finansowa Nie bardzo rozumiem ten argument. Po ślubie traci się niezależność? Przecież skoro obie osoby pracują to chyba są niezależne • nie macie teściów! Ale mamy rodziców naszych partnerów • łatwo się rozstać (nie musicie stawać przed sądem i tłumaczyć się całej rodzinie dlaczego wam nie wyszło i z czyjej winy nastąpiło rozstanie) Łatwiej z formalnego punktu widzenia bo emocjonalnego niekoniecznie. Dziwne są dla mnie te wszystkie argumenty niby za życiem bez ślubu. Odnoszę wrażenie że bardziej pasowałyby do życia z kimś bez zobowiązań a uważam, ze te dwa pojęcia nie są równoważne. Ja żyję z moim ukochanym bez ślubu i traktujemy się poważnie, nie na zasadzie jak Ci się nie podoba to spadaj. Szanujemy się i chcemy byś razem więc staramy się dogadywać, szukać kompromisów w trudnych sytuacjach. Wiem, ze mój chłopak mnie kocha bo okazuje mi to na co dzień i prawdę mówiąc nie miałabym większego poczucia bezpieczeństwa gdybym miała ślub, bo wiem że ten papier nie jest w stanie zapewnić mi dozgonnej miłości. Ja tez go kocham i nie wyobrażam sobie życia osobno i nigdy nie myślę sobie „co mi tam przecież to nie mój mąż więc rozstanie nic mnie nie obejdzie” Każde z nas zarabia i jest ‘niezależne’ jednak mamy wspólne konto, razem planujemy wydatki. W dzisiejszych czasach nie trzeba być małżeństwem żeby kupić wspólnie samochód czy mieszkanie. Razem spędzamy wszystkie święta i uroczystości, on zna moja rodzinę a ja jego. Szanujemy swoich rodziców ponieważ szanujemy siebie nawzajem.
POKAŻ KOMENTARZE (1)