Chcąc poznać i zrozumieć runy cz. I

Chcąc poznać i zrozumieć runy cz. I
Skąd się wzięły runy i kiedy to nastąpiło? Co to są w ogóle runy i jak się z nimi porozumiewać? Do czego służą i jaką korzyść z pracy z nimi może uzyskać każdy z Was? Na te i na wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w moich artykułach.
/ 01.03.2010 10:35
Chcąc poznać i zrozumieć runy cz. I

Historia run ściśle powiązana jest z historią wszechświata. Energia run znajduje się w każdej cząstce materii i nie materii, która nas otacza. Aby się więc zbytnio nie rozwodzić i zaspokoić Wasze (mam nadzieję) rozbudzone zainteresowanie przejdę do meritum. Jak to wszystko się zaczęło. Zacznijmy od mitologii, czyli Genesis.

Na początku istniał tylko chaos, ciemność, brak kształtów i niebyt. Istniało jednak „coś”. Wielka bezkresna otchłań Ginnungagap wypełniona magicznymi mocami. Na północ od niej powstał z czasem lodowaty Niflheim, a na południu Muspelheim pełen żaru i ognia, w którym zapanował okrutny władca demon Surtr zwany „Czarnym”. On to w przyszłości będzie miał wielki wpływ na dzieje świata bogów i ludzi. W Niflheim powstało źródło Hvargelmir (kipiący kocioł). Wypływająca z niego woda tworzyła rzeki zwane Elivagi. Wpływały one do czeluści Ginnungagap i zamarzały. Na granicy Ginnungagap z Muspelheim tworzyły się mgły, gdyż żar topił lód. Z kropli powstałej wody i ciepła tworzyło się życie.

Pierwsze żywe istoty

Pierwszą żywą istotą powstałą z wody i ciepła był praolbrzym Ymir, zwany też Aurgelmirem. Praojciec rodu Olbrzymów Hrimthursów. Był on istotą samorozrodczą. Spłodził różne istoty, olbrzymy, potwory o wielu głowach i członkach, a także pierwszą parę ludzi. Przekazy mitologiczne mówią tak „Gdy spał i się spocił, pod pachą jego lewej ręki zrodził się mężczyzna i kobieta, a jego jedna noga z drugą spłodziły mu bez stosunku z olbrzymką sześciogłowego syna”. Sześciogłowy syn pierworodny nosił imię Thrudgelmir. Kolejne dzieci Ymira prokreowały się już w sposób tradycyjny. Ostatnimi a zarazem pierwszymi olbrzymami w stworzonym później wszechświecie był wnuk Ymira, syn Thrudgelmira Bolthorn wraz z żoną.

Wkrótce po pojawieniu się Ymira powstała prakrowa bogata w mleko Audumla. Pierwsza żywicielka olbrzymów ludzi i bogów. Audumla żywiła się oblizując zmarzlinę. Gdy pewnego dnia pasła się na kamienistych pastwiskach liżąc wzgórek lodowy ukazały się włosy. Następnego dnia gdy lizała to miejsce ukazała się głowa, a trzeciego dnia jej oczom ukazał się w całości praprzodek bogów noszący imię Buri. Trudno powiedzieć jak na imię miała żona Buriego, gdyż żadne przekazy o tym nie mówią. Wiemy natomiast, że była olbrzymką, a ich syn nazywał się Burr. Żoną Burra była olbrzymka o imieniu Bestla, która urodziła Wotana, Willego i We, którzy później zburzyli istniejący porządek i stworzyli nowe, czyli Wszechświat. Jak Więc widać bogowie byli skoligaceni z olbrzymami po kądzieli. Tak mniej więcej przedstawia się sytuacja na chwilę przed Wielkim Potopem.

Zwróćmy uwagę na kilka szczegółów. Po pierwsze nie występuje jako takie pojęcie czasu. Nie występuje kalendarz. Nie ma dnia ani nocy. Jest wszechobecna szarość i mgła. Nie ma słońca, księżyca ani żadnych planet. Nie występują kolory, rzeczywistość jest czarno-biała i raczej chłodna itd. Istotny jest jednak fakt, że żyjąca w tej rzeczywistości społeczność jest mówiąc eufemicznie mało sympatyczna. Potwory, bestie wielogłowe zmutowani olbrzymi itp. W obliczu powyższego, bogowie postanawiają podjąć się dzieła stworzenia czegoś lepszego i doskonalszego. Czegoś na miarę ich wizji, potrzeb i możliwości. Stworzenia całego Wszechświata.

Zobacz także: Chcąc poznać i zrozumieć runy cz. II

Redakcja poleca

REKLAMA