Grób/mogiła

Grób/mogiła
Miejsce, w którym chowa się zmarłych, otaczane czcią przez potomków.
/ 01.12.2010 14:11
Grób/mogiła

Mitologia

Mitologiczni bogowie byli nieśmiertelni, więc w ich przypadku o grobach nie może być mowy. Poległym herosom sypano kurhany albo przechowywano ich prochy w urnach. Iliada Homera zawiera opis pogrzebu i grobu Hektora. Ciało bohatera spalono na stosie. Potem „Zebrali białe kości (...) Składają w złotą puszkę ostatki żałobne, / Którą kryją z purpury zasłony ozdobne. Wreszcie w rowie głębokim umieszczają zwłoki, / Toczą głazy i wznoszą grobowiec wysoki”.

Biblia

Nowy Testament opisuje złożenie do grobu Jezusa Chrystusa. Jego ciało rzymski setnik podarował Józefowi. Ten, z pomocą Nikodema, owinął je w czyste płótno, obłożywszy przedtem wonną mirrą i aloesem. Obok Golgoty znajdował się ogród, a w nim pusty grób. Ze względu na to, że tego dnia było żydowskie święto szabatu, tymczasowo złożono tam ciało Chrystusa, by potem urządzić Mu przyzwoity pogrzeb. Wejście zabezpieczono ogromnym głazem, aby uczniowie Zmarłego nie wykradli go i pozostawiono straż. Kiedy jednak Maria i Maria Magdalena po trzech dniach przyszły obejrzeć grób, okazało się, że kamień został odsunięty. Siedział na nim anioł. Oznajmił kobietom, że ciała Chrystusa nie znajdą, ponieważ zmartwychwstał.

Średniowiecze

Ciała Tristana i Izoldy, bohaterów Dziejów Tristana i Izoldy król Marek kazał sprowadzić do Kornwalii i pochować po dwóch stronach kaplicy – Izoldę w trumnie z chalcedonu, Tristana – z berylu. „Ale w nocy z grobu Tristana wybujał zielony i liściasty głóg o silnych gałęziach, pachnących kwiatach, który wznosząc się ponad kaplicę, zanurzył się w grobie Izoldy”. Ludzie ścięli krzew, ale nazajutrz odrósł na nowo, „równie zielony, równie kwitnący, równie żywy, i znowuż utopił się w łożu Izoldy Jasnowłosej”.

Literatura oświecenia

Franciszek Karpiński Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta

W czasach oświecenia powstał wiersz Karpińskiego pt. Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta. Podmiot liryczny zwracał się do zmarłego króla z rozpaczliwym stwierdzeniem, że „Ty śpisz, Zygmuncie! a twoi sąsiedzi / Do twego domu goście przyjechali! / Ty śpisz, a czeladź przyjęciem się biedzi / Tych, co cię czcili, co ci hołdowali!”. Smutkiem napawał go fakt trzeciego rozbioru Polski i upadku ojczyzny. Ta, która kiedyś sięgała od morza do morza i była potężna, teraz „Kawałka ziemi nie ma na mogiłę!”. Mieszkańcy tej ziemi rozproszyli się po całym świecie i pędzą życie tułaczy, a ci, którzy pozostali, „Na roli ojców płaczą – cudzoziemce”. Dlatego podmiot liryczny „przy twoim grobie, / Gdy nam już wiatr nie powieje”, składa „Szablę, wesołość, nadzieję”, a pozostaną mu jedynie bezsilne łzy.

Literatura romantyzmu

Adam Mickiewicz

Motyw grobu wykorzystywała też literatura okresu romantyzmu. Ballada Lilie Adama Mickiewicza opowiada o tym, jak pani zabiła męża i pogrzebała w gaju „Na łączce przy ruczaju” i zasiała na mogile lilie, śpiewając przy tym: „Rośnij kwiecie wysoko, / Jak pan leży głęboko, / Jak pan leży głęboko, / Tak ty rośnij wysoko”. Bracia zmarłego zrywali z grobu kwiaty i upletli z nich wianki. Kiedy pani wybrała jeden z nich, doszło do kłótni między mężczyznami, a potem pojedynku. Pojawił się jednak duch zamordowanego i zabrał wszystkich troje do piekła, ponieważ „Kwiat na mym rwany grobie”.

Co roku powstawał z mogiły Upiór przedstawiony w Dziadów części II. Ludzie mieszkający w pobliżu cmentarza wiedzieli, że zawsze o tej samej porze „Na dzień zaduszny mogiłę odwali / I dąży pomiędzy ludzi. / A gdy zadzwonią na niedzielę czwartą, / wraca się nocą opadły na sile, / Z piersią skrwawioną, jakby dziś rozdartą, / Usypia znowu w mogile”.

Zobacz też : Adam Mickiewicz - Dziady

Juliusz Słowacki

Słowacki, autor Grobu Agamemnona, opisał swe wrażenia z pobytu w grobowcu mitycznego bohatera. Podmiot liryczny, świadom swej małości wobec potęgi legendy Agamemnona, stwierdził, że „Głęboko jestem pokorny i cichy / Tu, w tym grobowcu sławy, zbrodni, pychy”. Przy wejściu, „Nad drzwiami grobu, na granitu zrębie, / Wyrasta dąbek w trójkącie kamieni” i zasłaniał sobą wnętrze przed promieniami słonecznymi, dlatego w grobowcu było ciemno. Snuł rozważania na temat istoty bohaterstwa i doszedł do wniosku, że Polacy nawet nie mają prawa porównywać się do bohaterskich Greków, poległych pod Termopilami, ponieważ „Mnie od mogiły termopilskiej gotów / Odgonić legion umarłych Spartanów, / Bo jestem z kraju smutnego ilotów, / Z kraju – gdzie rozpacz nie sypie kurhanów”. Dlatego dopóki Polacy nie zjednoczą się i nie wystąpią wspólnie przeciwko zaborcom, „Póty mieć będziesz hyjenę na sobie / I grób – i oczy otworzone w grobie!”. 

Zobacz też : Juliusz Słowacki - utwory wybrane

Cyprian Kamil Norwid Coś ty Atenom zrobił Sokratesie

Norwid w utworze Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie zapytywał: co takiego zrobił Atenom Sokrates, „Że ci ze złota statuę lud niesie, / Otruwszy pierwej”, co Italii zrobił Alighieri, „Że ci dwa groby stawi lud nieszczery, / Wygnawszy pierwej?”, co zrobił Kolumb Europie, „Że ci trzy groby we trzech miejscach kopie, / Okuwszy pierwej?, co swoim uczynił Camoens, „Że po raz drugi grób twój grabarz trzęsie, / Zgładziwszy pierwej?”, czym światu zawinił Kościuszko, „Że dwa cię głazy we dwu stronach gniecie, / Bez miejsca pierwej?”. Co światu uczynił Napoleon, „Że cię w dwa groby zamknięto po zgonie, / Zamknąwszy pierwej?”. Podmiot liryczny stwierdza, że „mniejsza o to, w jakiej spoczniesz urnie”, bo i tak dopiero następne pokolenia docenią zasługi wybitnych jednostek, nie ich współcześni. Geniusz przerasta bowiem swoje czasy, a nawet za swe nowatorstwo może być prześladowany.

Zygmunt Krasiński Nie-Boska komedia

W Nie-Boskiej komedii Krasińskiego zawarta jest m.in. scena na cmentarzu. Przy grobie Marii mały Orcio odmawia pacierz, zmieniając treść modlitwy. Chłopiec wyznaje ojcu, że często we śnie zmarłą widuje i wie, że ona wkrótce zabierze go do siebie.

Literatura pozytywizmu

Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem

Motyw mogiły występuje dwukrotnie w Nad Niemnem Orzeszkowej. Justyna wysłuchała legendy o Janie i Cecylii przy grobie bohaterów. „Był to grobowiec bardzo prosty i ubogi (...) Składał się on z sześciokątnego, grubego u podstaw a zwężającego się ku szczytowi krzyża, na którego czerwonym tle bielała postać Chrystusa, a którego boki okryte były różnokolorowymi godłami i figurami. (...) Krzyż był tak spróchniały, że rychłym upadkiem groził, ale rozpięta na nim postać Chrystusa i boki jego okrywające figurę, przez czas okaleczone, ze spłowiałymi barwami i pozłotami, zachowywały niezmącenie główne zarysy swe i cechy”. Na podstawie krzyża bielał trochę już zatarty napis: „JAN I CECYLIA, ROK 1549 memento mori”.

Nie widniało tam żadne nazwisko. W zbiorowym grobie pochowano natomiast poległych czterdziestu powstańców styczniowych. Mogiła był to „niewysoki pagórek, kształt podługowaty i łagodne stoki mający, niby wał, niby kurhan, widocznie kiedyś rękami ludzkimi usypany i jak cała polana niską, w nierówne kępy pogarbioną trawą obrosły”. Kiedyś uroczysko, gdzie była usytuowana, z powodu rosnących tam sosen i jodeł, nazywano Świerkowym, „teraz powszechnie i we wszystkich warstwach ludności nazywać zaczęto je Mogiłą. Kto pierwszy tej nowej nazwy użył i jakimi były pobudki, które ją rozpowszechniły, trudno powiedzieć”. W Glorii victis miejscem pochówku zabitych partyzantów był mały pagórek usypany na leśnej polanie ludzką ręką. Na jego szczycie zatknięty był mały krzyżyk. Mogiła była bezimienna i przez wszystkich zapomniana. Po latach na opuszczony grób przyszła Anielka, siostra zamordowanego przez Moskali Marcysia. Położyła na mogile mały krzyżyk, który ze sobą przyniosła, potem długo leżała na ziemi. Potem odeszła i nie powróciła już nigdy więcej.

Zobacz też : Eliza Orzeszkowa - Nad Niemnem

Literatura Młodej Polski

Stefan Żeromski Ludzie bezdomni

W literaturze Młodej Polski opis mogiły występuje w Ludziach bezdomnych Żeromskiego. Joasia Podborska poszła odwiedzić grób swoich rodziców w Krawczyskach. Pochowani byli na starym, teraz już zamkniętym, cmentarzu. „Mogił już nie znać. Ani jednej! Tu i ówdzie grunt się zakląsł”. Dziewczyna doszła do wniosku, „że w takich dołach muszą leżeć ludzie nieszczęśliwi. W pewnym miejscu na ziemię runął wielki krzyż drewniany, w próchno się rozsypał i krwawy ślad w postaci krzyża leży tam w bujnych, soczystych trawach, jakby płonącą żagwią wypalony”. Joasia nie odnalazła grobu najbliższych, choć obeszła cały cmentarz.

Władysław Stanisław Reymont Chłopi

W Chłopach Reymont opisany został Dzień Zaduszny, podczas którego mieszkańcy Lipiec tłumnie szli na cmentarz, by zapalić świece na grobach. Rodzice Kuby pochowani byli w starej części cmentarza. „A tam na zapadniętych grobach cicho było, pusto i mroczno – tam leżeli zapomniani, o których i pamięć umarła dawno (...) gdzieniegdzie sterczał krzyż spróchniały – tam leżały pokotem rody całe, wsie całe, pokolenia całe – tam się już nikt nie modlił, nie płakał, lampek nie palił”. Kuba i Witek „przyklęknęli u mogił zapadłych i tak rozwianych, że ledwie ślad ino został; ani krzyże ich znaczyły, ni drzewa jakie ocieniały, nic, jeno ten piach szczery, parę zeschłych badyli dziewanny i cisza, zapomnienie, śmierć”.

Jan Kasprowicz Święty Boże

W hymnie Kasprowicza Święty Boże ukazana jest wizja zagłady całej ludzkości. Podmiot liryczny nawołuje: „Kopcie samotny grób” tam, gdzie „ziemia pęka od żarów (...) gdzie głos się dzwonów rozlega, / gdzie w wietrze chorągwie trzepocą, / gdzie się gromnice złocą”. W tym miejscu, „gdzie opuszczone mogiły - / te kopce poległych wojów / nielitościwy rozorywa pług (...) tam wy samotny, cichy kopcie grób”. Cienie ludzkie „do wielkiej się wloką mogiły” po życiu pełnym cierpienia. Prosi Szatana, uosobienie Zła, by wykopał mu grób u stóp czarnego krzyża, „pod gliny powloką rdzawą” i potem zatańczył na nim piekielny taniec. Do tego grobu zmierza także cała przyroda.

Stanisław Wyspiański

Wyspiański w wierszu [Gdy przyjdzie mi ten świat porzucić] stwierdza, że właściwie przez całe życie szykował sobie i żonie grób. Marzył że na tym „ grobie, wspólnym domie, / niechże mi wicher gałązki łomie (...) w jesienną deszczną zawieruchę”. On będzie słuchał z ziemi szmeru deszczu i czuł na sobie słoneczne promienie. Ma tylko jedno życzenie: „Nad grób niech moje przyjdą dzieci / i niech się jedno z nich zaśmieje”. Podmiot liryczny, stojąc w obliczu śmierci uważa, że nic gorszego go już nie może spotkać, ponieważ wszystkiego już w dotychczasowym życiu doświadczył. Formę pożegnania ze światem ma także inny wiersz pisarza – [Niech nikt nad grobem mi nie płacze].

Podmiot liryczny zwraca się do przyjaciół i znajomych, by nad jego grobem nikt nie rozpaczał, bo „za nic mi wasze łzy sobacze / i żal ten wasz zmyślony”. Nie wierzy w szczerości ich smutku, więc płakać może jedynie żona. Żąda też „Niech dzwon nad trumną mi nie kracze / ni śpiewy wrzeszczą czyje”, tylko niech „deszcz na pogrzeb mój zapłacze / i wicher niech zawyje”. Pozwala natomiast na swój grób rzucać grudki ziemi, gdyż i tak może się zdarzyć, że kiedy sprzykrzy mu się spanie w mogile, „rozburzę dom ten, gdzie się mieszczę, / i w słońce pocznę bieżeć”.

Zobacz też : Stanisław Wyspiański - biografia

Literatura XX-lecia międzywojennego

Stefan Żeromski Przedwiośnie

Karolinę Szarłatowiczównę, jedną z bohaterek Przedwiośnia Żeromskiego pochowano na wiejskim cmentarzu, w grobowcu. Zapełniały go „Niskie, niziutkie – nie groby, lecz grobki. Małe wzgóreczki, czasem uklepane łopatą i otoczone niegdyś, pod wiosnę, murawą. Czasem doły zapadnięte, zaklęknięte w ziemię. (...) czasem napis na tabliczce z blachy (...) Tu groby maleńkie, przyziemne”. Niedaleko od nich - „marmurowe pomniki ze złoconymi napisami, złamane kolumny z granitu i białe anioły ze sczerniałymi twarzami i wygniłymi oczyma”. To były groby panów. W samym środku cmentarza znajdował się grobowiec rodziny Wielosławskich. Był „ogromny, wspaniały, przywalony wielością płyt marmurowych, które deszcz porył w bruzdy”.

Literatura współczesna

Zofia Nałkowska Medaliony

W literaturze współczesnej motyw grobu wykorzystała Nałkowska w Medalionach. W opowiadaniu Kobieta cmentarna pani opiekująca się cmentarzem opowiadała o zagładzie Żydów, której była świadkiem. Znajdujące się tam groby „Mówią tylko swoje imię i nazwisko, mówią datę, rzadziej przypominają zawód swój i godności. Niekiedy w przejściu proszą półgłosem o westchnienie do Boga. Jest to niewiele. Są tam zawsze na tych samych miejscach i mówią wciąż to samo, odzywają się powściągliwie, skrępowani swoim konwenansem. Chcą zupełnie tak mało, nie narzucają się, nie zobowiązują nas do niczego. Zaledwie przypominają się pamięci, wystarcza im odrobina uwagi”. Kiedy w czasie wojny cmentarz zbombardowano, „Posągi i medaliony potłuczone leżały wzdłuż alei”.

Albert Camusa Dżuma

W Dżumie Camusa  mowa jest o zbiorowych mogiłach zmarłych z powodu epidemii. Początkowo wprawdzie odbywały się pogrzeby, ale z czasem liczba śmiertelnych przypadków tak wzrosła, że nie było na to czasu. Trumny służyły więc tylko do przewozu zwłok. „Przy końcu cmentarza, na nagiej przestrzeni porośniętej mastykowcami, wykopano dwa olbrzymie doły. Jeden dół był dla mężczyzn, drugi dla kobiet”. Potem jednak „grzebano jak popadło, jednych na drugich, mężczyzn i kobiety, nie troszcząc się o przyzwoitość. W głębi każdego z nich dymiła i kipiała gruba warstwa niegaszonego wapna”. Wrzucano zwłoki do dołu i „natychmiast pokrywano je niegaszonym wapnem, potem ziemią, ale tylko do pewnego poziomu, by oszczędzić miejsca dla przyszłych gości”. Nazajutrz proszono rodzinę o podpis potwierdzający pogrzebanie ciała.

Redakcja poleca

REKLAMA