Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Co na obiad? Może delikatna polędwiczka w sosie słodko kwaśnym zatopiona w kawałkach ananasa, albo rukola ukryta w mięsnych pulpetach pływających w pomidorowym sosie, bądź kasza gryczana pod pierzynką z camemberta w gruszkowo cebulowym sosie? To tylko kilka propozycji, które specjalnie dla czytelników WeDwoje przedstawia Krystyna Gerc, autorka bloga kulinarnego Co na obiad?
/ 12.07.2013 08:40

Co na obiad? Może delikatna polędwiczka w sosie słodko kwaśnym zatopiona w kawałkach ananasa, albo rukola ukryta w mięsnych pulpetach pływających w pomidorowym sosie, bądź kasza gryczana pod pierzynką z camemberta w gruszkowo cebulowym sosie? To tylko kilka propozycji, które specjalnie dla czytelników WeDwoje przedstawia Krystyna Gerc, autorka bloga kulinarnego Co na obiad?

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

"Inspiruje mnie wszystko - przypadkowa rozmowa, miesięcznik kulinarny, inne blogi kulinarne, sezonowe warzywa i owoce, zwykła potrzeba na obiad... Ostatnio mój 4-letni syn widząc zupę powiedział: "Mamo, ja nie chcę zupy! Chcę ryż z mięsem i sosikiem." I tak zrobiłam za dwa dni, było pysznie a syn prosił o dokładkę."

 

Zupa wiśniowa

Składniki:

  • 380 g mrożonych wiśni z pestkami
  • 1,5 wody
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru
  • łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Sposób przygotowania:

Wodę z wiśniami, solą, cukrem zagotowałam i gotowałam około 10-15 minut. Wyciągnęłam wiśnie z wywaru. Śmietanę wymieszałam z mąką i cienką strużką dodawałam do owocowego wywaru, szybko mieszając. Ciągle mieszając zagotowałam i wyłączyłam gaz. Podałam z makaronem wielozbożowym.

 

Polędwiczka w sosie słodko kwaśnym

Przepis zainspirowany daniami z książki “Podróże Kulinarne. Kuchnia Chińska. Tradycje Smaki Potrawy”.

Składniki:

  • 1 polędwiczka wieprzowa (430 g)
  • 1 puszka ananasa w kawałkach (380 g netto)
  • 2 małe ogórki zielone (około 300 g)
  • 1 papryka zielona
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • olej do smażenia
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 25 ml octu jasnego (cytrynowy)
  • 1 szklanka wody (+ 1 łyżka mąki ziemniaczanej)

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Sposób przygotowania:

Paprykę pokroiłam w kostkę, ananasa odsączyłam (nie wylewaj syropu!). Ogórki umyłam i obcięłam końce, przekroiłam wzdłuż na pół i wydrążyłam łyżeczką. Skórę na ogórkach zostawiłam i pokroiłam cienko. Polędwiczkę pokroiłam w plastry max 1cm. Oprószyłam 2 łyżkami mąki ziemniaczanej i obsmażyłam na patelni z rozgrzanym olejem. Mięso przełożyłam na talerz z papierem śniadaniowym. Na patelni po mięsku przełożyłam drobno pokrojoną paprykę i smażyłam na średnim ogniu ciągle mieszając.

Kiedy miałam pewność, że papryka jest miękka, dodałam syrop ananasowy, sos sojowy i ocet. Zagotowałam. Dodałam mięso, ananas, ogórki i mieszając dusiłam, aż ogórek zmięknie. Wodę rozrobiłam z 1 łyżką mąki i dodałam mieszając. W międzyczasie również mąka z mięsa troszkę się uwalnia i może być tak, że trzeba będzie trochę wody dodać, by sos nie był zbyt gęsty. Podałam z makaronem kolanka.

 

Pulpety z rukolą w sosie pomidorowym

Smak i zapach rukoli idealnie pasuje mi jako dodatek do mięs, ale tym razem nie jako sałatka.

Składniki:

  • 500 g mielonej łopatki wieprzowej
  • 2 szalotki (lub 1 biała cebula)
  • 2 garście rukoli
  • 1 jajko
  • 1/2 kromki podsuszonego pszenno-żytniego chleba
  • sól i pieprz
  • mąka do obtaczania pulpetów (pszenna typ 500)
  • 2-3 łyżki oleju do smażenia
  • 2,5 szklanki zimnej wody
  • 1 czubata łyżka mąki
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej w proszku
  • sól do smaku

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Sposób przygotowania:

Szalotki poszatkowałam drobno, rukolę poszarpałam a z chleba obcięłam skórki i pokroiłam w kostkę. Wszystko dodałam do mięsa, dodałam jajko. Dokładnie wyrobiłam, doprawiłam do smaku i odstawiłam na 30-45 minut.

Przygotowałam sobie dodatkowo miskę z wodą i miskę z mąką. Formowałam średniej wielkości kulki i obtaczałam je w mące. Płukałam ręce w wodzie, formowałam kulki, obtaczałam w mące i tak powtarzałam czynność do wykorzystania masy mięsnej.

Na patelni z olejem podsmażyłam z dwóch stron na średnim ogniu pulpety, by mąka lekko się zrumieniła. Ściągam z patelni i przygotowuję następną patelnię. Wlewam 2 szklanki wody, zagotowuję wodę i przekładam pulpety. Zmniejszam ogień i duszę chwilę pod przykryciem. Pozostałe 1/2 szklanki wody mieszam z mąką, papryką i koncentratem pomidorowym, tak by nie było grudek. Dodaję na patelnię z pulpetami, mieszam i duszę około 7-9 minut. Sprawdzam smak sosu i ewentualnie doprawiam. Podaję z makaronem tagliatelle polewając danie uzyskanym sosem.

 

Kasza gryczana zapiekana z serem camembert w sosie cebulowo gruszkowym

Składniki:

  • 300 g kaszy gryczanej prażonej Kupiec
  • 200 g drobnych pieczarek
  • 2 okrągłe sery camembert
  • 1 duża cebula
  • 1 mniejsza gruszka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 1 płaska łyżka mąki pszennej
  • olej do smażenia

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Sposób przygotowania:

Pieczarki dobrze umyłam i pokroiłam na 4 części, podsmażyłam na złoto na 3 łyżkach oleju (na końcu lekko posoliłam). Kaszę gotowałam w lekko osolonej wodzie 10 minut. Każdy krążek sera pokroiłam na 8 równych części. Formę wysmarowałam masłem i obsypałam bułką tartą.

Ostudzoną kaszę wymieszałam z pieczarkami i przełożyłam do formy wygładzając lekko. Pokrojony ser układałam symetrycznie na kaszy lekko dociskając.

Cebulę pokroiłam w pióra, gruszkę obrałam wydrążyłam i pokroiłam na 8 części. Przełożyłam na patelnię i dusiłam pod przykryciem około 8 minut na 2-3 łyżkach oleju. Do mleka dodałam mąkę i wymieszałam tak, by nie było grudek. Mleko przelałam na patelnię z cebulą i gruszką i dusiłam ciągle mieszając do miękkości cebuli. Sos przelałam do wysokiego garnuszka i za pomocą blendera rozdrobniłam kawałki dodatków, by był jednolity i gładki.

Gotowy sos równomiernie rozlewam do formy, w której jest już kasza, pieczarki i camembert. Nagrzewam piekarnik (gazowy) na 230 stopni i piekę 10 minut, zmniejszam do 210 i piekę kolejne 10 minut. Jeśli używasz mniejszej formy czas pieczenia trzeba odpowiednio skrócić.

 

Domowy hamburger z makrelą

Pyszne, proste, zdrowe i syte.

Składniki:

  • mała bagietka pełnoziarnista
  • płat wędzonej na ciepło makreli
  • 1 łyżeczka czerwonego pesto
  • masło Lurpak klasyczne
  • 3-4 plastry ogórka świeżego
  • 2 łyżki kiełków rzodkiewki
  • liść sałaty masłowej

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Sposób przygotowania:

Bagietkę przekroiłam na pół, posmarowałam na każdej połówce masłem i pesto. Na dolnej części bułki układałam sałatę, rybę, ogórki, kiełki i zamknęłam kanapkę górną częścią bułki.

 

Wywiad z Krystyną Gerc, autorką bloga Co na obiad?

Od jak dawna Pani bloguje i skąd pomysł na blogowanie?

Od stycznia 2011 roku. Kiedy syn skończył rok i zamieszkaliśmy z Babcią moje gotowanie stało się ważną częścią życia. Chciałam poprzez blog zapisywać sobie przepisy, które okazywały się pyszne, a które pierwszy raz robiłam. Blogowanie jest wspaniałą metodą na kontakt z innymi ludźmi o podobnych zainteresowaniach, bardzo cenię sobie konstruktywną krytykę, która ponosi mój poziom przepisów.

Zupa wiśniowa, pulpety z rukolą i inne pyszności z bloga Co na obiad?

Jaką kuchnię Pani preferuje - gotować i konsumować?

Lubię gotować z ogólnodostępnych produktów, z regionalnych warzyw i owoców. Mam potrzebę łamać stereotypy dań, nie zapominam też o tradycyjnych smakach, które powstały w moim domu rodzinnym. Gotowanie i konsumowanie z mojego punktu widzenia nie było niczym ciekawym do
czasu... aż sama miałam nakarmić cztery różne gusta smakowe :) Odebrałam to jako wyzwanie, a teraz o niczym tak dużo nie mówię, jak o pysznej kompozycji smaków :)

Skąd czerpie Pani kulinarne inspiracje?

Inspiruje mnie wszystko - przypadkowa rozmowa, miesięcznik kulinarny, inne blogi kulinarne, sezonowe warzywa i owoce, zwykła potrzeba na obiad... Ostatnio mój 4-letni syn widząc zupę powiedział: "Mamo, ja nie chcę zupy! Chcę ryż z mięsem i sosikiem." I tak zrobiłam za dwa dni, było pysznie a syn prosił o dokładkę.

Tak, dzieci żyją w bardzo prostym świecie, bez udawania, metafor. Dziecko zawsze prawdę powie. A czyja opinia jest dla Pani najważniejsza? Wspomniała Pani o konstruktywnej krytyce, którą bardzo Pani ceni. Kogo zatem uważa Pani za najcenniejszego krytyka? Mąż, rodzina, znajomi, czy może czytelnicy Pani bloga?

Nie mam takiej jednej osoby i muszę dodać, że konstruktywna krytyka działa w 90%, ponieważ każdy z nas ma prawo mieć swoje przyzwyczajenia smakowe i własny gust. Na pewno opinia mojego nienagannego męża, który nie komplementuje próżnie, który wolałby jednak tradycyjne połączenia smaków, który z ogromną rezerwą patrzy na coś nowego na talerzu. Kiedy mój mąż powie, że mu smakuje odbieram to jako swój sukces na wielu płaszczyznach;) Jest też stała grupa czytelników, która poprzez rzeczowy komentarz daje mi do myślenia. Oczywiście każdy ma prawo wejść na mojego bloga i skomentować, to bardzo miłe.

Czy ogląda Pani programy kulinarne, ma swojego kulinarnego guru?

W sumie największy sentyment mam do Agnieszki Kręglickiej, to dzięki niej zaczęłam się fascynować światem kulinarnym. To wiele lat temu w dodatku do Gazety Wyborczej "Wysokie Obcasy" przeczytałam i zrobiłam pierwszy raz klarowane masło. Wtedy coś we mnie się urodziło, pewna świadomość. Dzisiaj korzystam z wielu porad, czytam i oglądam. Szanuję osoby, które potrafią swoją wiedzę przekazać i zarazić pasją, jak np. Karol Okrasa.

Co ciekawego możemy znaleźć na Pani blogu oprócz przepisów?

Szczerość w opinii. Mój blog jest częścią mnie i bywają wpisy, w których coś opiniuję. Czasami to jest sprzęt AGD lub produkt spożywczy. Mam jednak zasadę, jeśli produkt mi całkowicie nie odpowiada nie piszę o nim. To mój blog i muszę być z nim szczera. Również z szacunku dla czytelnika nie ma mowy tutaj o żadnym naciąganym słowie.

Dziękuję za wywiad i serdecznie pozdrawiam!
Krystyna Gerc

Fot. Co na obiad?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)