Grzybobranie - jak się do niego najlepiej przygotować?

Gdy rozpoczyna się sezon na grzyby, w lasach zaczynają pojawiać się dziesiątki ich miłośników. Wybierasz się po raz pierwszy? To warto wiedzieć!
/ 19.08.2009 10:02

 

GrzybobraniePrzyniesione do domu, nawet po kilku godzinach chodzenia po lesie w poszukiwaniu najdorodniejszych okazów zbiory są suche, całe, nie ubite w trudną do rozdzielenia masę. To ważne, szczególnie, gdy jest wilgotno, a my w dodatku mamy dużo maślaków. Koszyk jest bowiem przede wszystkim przewiewny. Z wiaderka, obojętnie plastikowego czy metalowego wyjmiemy mokre, zduszone placki, z torby foliowej w dodatku zdeformowane.

A po powrocie do domu, wyjęciu i oczyszczeniu zebranych grzybów pamiętajmy tylko, by wytrząsnąć z kosza wszystkie resztki traw, grudek grzybni, liście a także zagubione pajączki czy inne owady. Postawiony w suchym i przewiewnym miejscu koszyk będzie gotowy do następnej wyprawy. Po sezonie – możemy go wyczyścić. Dobrej jakości kosz można umyć po prostu wodą z dodatkiem soli. Zabrudzenia czyśćmy niezbyt szorstką szczotką lub gąbką. Konieczne jest porządne wysuszenie, najlepiej na powietrzu.

Polska wiklina ma swoją renomę na świecie, jest wciąż modna. Wikliniarstwo trafiło do nas ok. XVIII wieku i dziś nie ma sobie równych. Z naszej wikliny można „wypleść” wszystko – oprócz koszyków także meble, zabawki, różne sprzęty, jak gazetniki czy parasolniki, wieszaki, żyrandole i lampy, skrzynki, kufry i bieliźniarki, ozdoby, wózki dziecięce i kosze dla zwierząt. Materiał pozyskuje się z kilku gatunków wierzby. Młode pędy trzeba okorować i wysuszyć. Z tego materiału pleciemy, co tam nam potrzeba. To chyba jedno z najstarszych rzemiosł ludzkich. Może pradawni ludzie podpatrzyli ptaki, które zresztą wciąż misternie budują z patyków i suchej trawy swoje gniazda. A może goryle, potrafiące zbudować wśród gałęzi coś w rodzaju hamaka?

Nasz kosz może i zmatowieje po kilku latach, może wiązania poluzują się. Za to zawsze będzie przypominał, jakie wspaniałe borowiki i czerwone kozaki w nim przynieśliśmy, dumne i nieuszkodzone.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/19.08.2009 13:17
Co w tym bez sensu? Spróbuj zbierać grzyby do reklamówki to potem zobaczysz zbitą masę a nie ładne grzyby.
/19.08.2009 10:10
Bez sensu ten artykuł...