Wino na wigilijnym stole – czemu nie?

Podawanie wina na wigilijny stół to zapomniana w Polsce tradycja. Jak ją przywrócić? Dlaczego tylko w nielicznych domach podaje się wino do wigilijnej kolacji? Czy musimy być mistrzami w dobieraniu win, aby zaserwować wino do Wigilii?
/ 25.05.2019 18:34

Wino

Fot. Fotolia

Wino – na wigilijnym stole?

Wino na świątecznym stole jest pozycją niedocenianą, mimo iż towarzyszy posiłkom od zarania dziejów – gościło na stołach greckich, rzymskich, popijano je w czasach Renesansu, popularne było w okresie Oświecenia w całej Europie.

Literatura pełna jest opisów ucztowania przy winie. Tym bardziej dziwić może fakt, że podczas polskiej wieczerzy wigilijnej – być może najważniejszego w całym roku posiłku, spożywanego w rodzinnym gronie – tak rzadko można zaobserwować zwyczaj picia wina.

Nie zawsze tak było. Tradycja picia wina w Polsce sięga zamierzchłych czasów. Wino towarzyszyło Polakom nie tylko podczas codziennych posiłków. Było również stałym gościem na suto zastawionym wigilijnym stole.

Licznie zachowane anonse i reklamy prasowe z przełomu XIX i XX wieku dotyczące rozmaitych rodzajów win dowodzą, że w polskich domach (przede wszystkim dworskich i mieszczańskich) fetowanie Bożego Narodzenia z okresu fin de siècle nie mogło obyć się bez obecności aromatycznych win z Zachodniej Europy oraz słodkiego wina węgierskiego. Przedwojenne reklamy w prasie (notabene, głównie katolickiej) jasno pokazują, że najwięcej wina sprzedawano w Polsce właśnie w okresie Bożego Narodzenia, a delektowanie się nim podczas wigilijnej kolacji nie budziło niczyich zastrzeżeń.

Zobacz także: Jak dobrać wino do posiłku krótki poradnik

Wino na polskich stołach po II wojnie światowej

Duże zmiany przyniosła II wojna światowa, a po niej smutna rzeczywistość PRL-owskich niedostatków spożywczych, które spustoszyły polską kulturę winiarską. Ograniczony dostęp do wielu artykułów – w tym zróżnicowanego wina dobrej jakości – odcisnął wyraźne piętno w podejściu Polaków do picia tego trunku. Do tej pory odczuwamy pokłosie tej sytuacji: wino jest rzadkim gościem na wigilijnej kolacji.

Wciąż w myśleniu wielu z nas pokutuje błędne przeświadczenie, iż wino zdecydowanie lepiej pasuje do potraw z kuchni śródziemnomorskiej czy francuskiej, aniżeli do naszych tradycyjnych dań. Z tego powodu wiele tracimy, bowiem rolą wina jest przede wszystkim towarzyszyć smakowi potraw wigilijnych, pomagać w wydobywaniu niepowtarzalnych aromatów i wydobywać to, co w nich najlepsze.

„Nasi przodkowie wiedzieli, co robili, gdy serwowali wino jako uzupełnienie wieczerzy wigilijnej. Wino, zawierające znaczne ilości antyoksydantów pomaga zwalczać wolne rodniki, które odpowiadają za starzenia się organizmu. Zawarte w winie polifenole usprawniają krążenie i są pomocne z obniżaniu poziomu cholesterolu. Z kolei dzięki zawartości resweratolu, witamin z grupy B i potasowi wino ułatwia przepływ krwi. Tym samym wino wypite podczas wigilijnej kolacji pomaga zniwelować skutki tego często tłustego i ciężkostrawnego posiłku” – mówi Grzegorz Jarzębski, Dyrektor Generalny hotelu Głeboczek Vine Resort & SPA.

Lokalne wino do lokalnej potrawy

Dla wielu osób główną przeszkodą w urozmaiceniu wigilijnego menu o wino jest wewnętrzne przekonanie o tym, że nie posiadamy dostatecznej wiedzy o winie, aby je umiejętnie dobrać do potrawy. Oczywiście, nie każdy jest sommelierem, ale także osoba nie związana z winną branżą może trafnie skomponować posiłek z winem.

W sieci dostępnych jest wiele artykułów z użytecznymi poradami o konkretnych rodzajach wina, można też kierować się kilkoma ogólnymi wytycznymi.

Zazwyczaj dobiera się wino pod konkretne danie, jednakże w przypadku kolacji świątecznej, podczas której podaje się wiele potraw, ta zasada może być trudna do zastosowania. Bardziej użyteczne wydaje się przeanalizowanie wigilijnego menu tak, by wyodrębnić pewne cechy wspólne potraw i do nich dopasować określone rodzaje trunku. Można przy tym sugerować się tradycyjną analogią, w myśl której do lokalnej potrawy dobieramy lokalne wino, ale równie dobrze mogą się sprawdzić wina z różnych stron świata. Odrobina odwagi w wyborze wina często skutkuje nietypowymi, lecz udanymi połączeniami smakowymi.

Na wigilijnym stole „żelaznym zestawem” są grzyby, ryby i kapusta w różnych odsłonach. „Do ryb zazwyczaj poleca się białe wino, jednak w przypadku cięższych wigilijnych dań rybnych o bogatym aromacie lepiej się mogą sprawdzić wina o niezbyt dużym poziomie alkoholu, wyważonej ciężkości i wyraźnej kwaśności. Z natury kwaskowata kapusta dobrze wypadnie w towarzystwie wina wytrawnego i mniej kwaśnego od niej samej. W przypadku potraw z grzybami zaleca się poprzestanie na wytrawnych winach lokalnych bądź europejskich. Połączenie grzybów z winami afrykańskimi czy amerykańskimi wydaje się być zbyt ekstrawaganckie. Podczas wybierania wina na stół świąteczny, nie sposób pominąć potraw słodkich i tych z maku. W stosunku do deserów, sommelierzy często stosują się zasadą „wino słodsze od deseru”, natomiast makowce czy kutia wyśmienicie komponują się z węgierskim tokajem”.

Zobacz także: Makowiec królewski na Boże Narodzenie - przepis

Wino podczas posiłku pełni istotną rolę – podkreśla i eksponuje smak każdej potrawy, dlatego ważne jest, by były dobrze dobrane. Warto skorzystać z porad sommeliera bądź wybrać wino polecane nam przez innych. Z czasem zdobywa się doświadczenie i sztuka komponowania posiłków z dodatkiem wina staje się łatwiejsza.

Jednak tym, co naprawdę decyduje o sukcesie mariażu dania i wina, jest konsument i jego gust. Dlatego jeśli cieszy nas dane połączenie, jeśli dostarcza przyjemnych doznań smakowych, to znaczy, że wino zostało odpowiednio dobrane. Wigilijna kolacja to doskonała okazja do tego, by rozpocząć przygodę z winem, poeksperymentować, wymieniać się smakowymi wrażeniami w rodzinnym gronie i w wyjątkowy sposób celebrować Boże Narodzenie.

Źródło: Materiały prasowe Marketing & Communications Consultants/bj

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)