Pozycja kobiety w pracy

Nie powinnyśmy się wściekać, ale mamy być stanowcze. Miłe, ale nie zbyt miłe. Mówić głośno o swoich pomysłach, ale nie mówić zbyt dużo. Nie ubierać się sexy, ale inspirować mężczyzn.
/ 30.11.2007 08:05

Nie powinnyśmy się wściekać, ale mamy być stanowcze. Miłe, ale nie zbyt miłe. Mówić głośno o swoich pomysłach, ale nie mówić zbyt dużo. Nie ubierać się sexy, ale inspirować mężczyzn.

Tego typu porad, wynikających ze stert poradników i opracowań naukowych są setki, a adresatki powinny najwyraźniej się po prostu zapoznać i zastosować. Najlepiej od jutra.

Najnowszy raport „Catalyst’a” (http://www.catalyst.org/), wiodącej amerykańskiej organizacji badającej pozycje kobiety w miejscu pracy, zatytułowany jest znacząco: „Przeklęta, jeśli zrobisz, pogrążona, jeśli nie zrobisz”. Jego celem jest analiza dlaczego po 30 latach od czasu masowego rozwoju kariery zawodowej w wydaniu damskim, wizerunek lidera jest wciąż zdecydowanie męski. Z badań wynika, że kobiety, które działają zgodnie ze stereotypem płci, czyli koncentrują się na relacjach międzyludzkich oraz przywiązują wagę do perspektywy współpracowników są postrzegane jako... mniej kompetentne! Ale jeśli zachowują się bardziej po męsku, czyli asertywnie, ambitnie i koncetrując się na realizacji zadań, są oceniane jako zbyt twarde i niekobiece.

Jednym słowem, gra skazana na porażkę. Rok wcześniej Catalyst badał stereotypy w różnych kulturach i okazało się, że wizja idealnego lidera jest znacząco różna w odmiennych krajach. Jakąkolwiek jednak cechę wskazywano, jako najbardziej istotną w osobowości przywódcy, zawsze w ocenie respondentów nie była ona właściwa kobietom.

Inne raporty i badania wskazują na podobne konkluzje. Oczekuje się powszechnie, że kobiety mają być inspirujące i łagodzące konflikty, ale z drugiej strony wskazuje tą postawę jako nieefektywną w pracy. Podczas gdy mężczyźni zyskują na autorytecie wyrażając gniew, u kobiet uchodzi on za oznakę braku samokontroli i słabości.

Podsumowując te doniesienia, mamy do wyboru: albo być lubiane, ale nie szanowane, albo obdarzane szacunkiem, ale niespecjalnie lubiane.

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/11.03.2011 19:45
prawda