Podatek po saksach

Podatek po saksach

Planujesz wyjechać do pracy za granicę i podreperować swój domowy budżet? To niezły pomysł. Sprawdź, jaki podatek przyjdzie ci zapłacić po powrocie.
/ 14.04.2008 08:43
Podatek po saksach
Gazety pełne są kuszących ofert pracy. Irlandia szuka robotników budowlanych, Szwecja czeka na pielęgniarki, Cypr – na kelnerki. Kto może, korzysta z nich, mając w perspektywie lepszy zarobek niż w kraju. Jak wynika ze statystyk, w ciągu ostatnich dwóch lat blisko 2 miliony Polaków wyjechało z kraju „za chlebem”.

Znęceni propozycją zarobku zapominamy o drugiej stronie medalu – o podatku. Przytomniejemy dopiero, gdy musimy go zapłacić. Bywa, że nawet dwa razy – za granicą i polskiemu fiskusowi. Dlatego, zanim wyjedziesz do pracy, powinnaś wiedzieć, jakie prawa i obowiązki ciążą na tobie. Po to, by w razie potrzeby uzyskać od zagranicznego pracodawcy dokumenty, które będą ci potrzebne do rozliczenia z polskim urzędem skarbowym.

Nie unikniesz fiskusa
Zgodnie z naszym prawem podatkowym, płacisz podatek tam, gdzie mieszkasz. Nie ma znaczenia, gdzie zarobiłaś pieniądze. Jest to tzw. nieograniczony obowiązek podatkowy. Miejsce zamieszkania nie ma jednak nic wspólnego z obywatelstwem ani meldunkiem. Pod tym określeniem przepisy prawa podatkowego rozumieją położenie tzw. centrum interesów życiowych, czyli miejsce, z którym jesteś najsilniej związana osobiście lub gospodarczo. Co to oznacza w praktyce? Jeżeli sprzedasz dom, zrezygnujesz z pracy i wyjedziesz z rodziną na stałe z Polski – nie będziesz musiała rozliczać się z polskim fiskusem (chyba że w roku, w którym decydujesz się na wyjazd, zarabiałaś również w Polsce). Natomiast gdy zatrudnisz się za granicą, ale twoja rodzina pozostanie w kraju, składasz PIT w polskim urzędzie skarbowym (jest to PIT 36).
Uwaga! Jeżeli nie będziesz przestrzegała obowiązku rozliczania się, (nie wykażesz dochodów lub nie złożysz zeznania), grozi ci grzywna, a nawet możesz zostać skazana na karę pozbawienia wolności do trzech lat.

Byle nie zapłacić podwójnie
Jeżeli zarabiasz za granicą i płacisz tam podatki, a rozliczasz się w Polsce, to nie znaczy, że zapłacisz podwójny podatek. Polska bowiem podpisała z krajami Unii Europejskiej i większością państw świata umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Każda z umów przewiduje określoną metodę rozliczania. Może być to:
- metoda wyłączenia z progresją (korzystniejsza dla ciebie) – zakłada, że dochód uzyskany za granicą jest w Polsce zwolniony z podatku;
- metoda proporcjonalnego odliczenia (mniej korzystna) – przewiduje, że zagraniczny podatek jest zaliczany na poczet podatku, jaki płacisz w Polsce od wszystkich osiągniętych w danym roku dochodów (także zagranicznych).
Jeśli nie wiesz, jakie rozliczenie przewiduje umowa z krajem, w którym pracowałaś, zajrzyj do Internetu na stronę www.mf.gov.pl (przykładowe kraje podajemy w ramce).

Jeden dzień na wagę PIT-a
Gdy pracowałaś wyłącznie za granicą i to w państwie, z którym Polska podpisała korzystną umowę o podwójnym opodatkowaniu, przewidującą metodę wyłączenia z progresją (np. w Grecji, Irlandii), rozliczasz się tylko z zagranicznym fiskusem. Jeżeli jednak choćby jeden dzień przepracowałaś w Polsce, musisz złożyć PIT w polskim urzędzie skarbowym.

Kiedy składasz PIT?
Musisz to zrobić, jeżeli:
- zarabiałaś zarówno w Polsce, jak i za granicą;
- pracowałaś w kraju, z którym Polska podpisała niekorzystną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania (metoda odliczenia proporcjonalnego), np. w Wielkiej Brytanii;
- byłaś zatrudniona w kraju, z którym Polska nie ma podpisanej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, np. w Argentynie (w takiej sytuacji stosuje się metodę proporcjonalnego odliczenia).
Warto wiedzieć. Nie masz tego obowiązku, jeżeli przeniesiesz swoje centrum interesów życiowych za granicę, czyli zlikwidujesz mieszkanie, zwolnisz się z pracy i wyjedziesz z rodziną z kraju.

Jak się rozliczyć z polskim fiskusem?
Jeżeli masz obowiązek złożyć PIT w Polsce, pamiętaj, by wziąć od swojego zagranicznego pracodawcy potwierdzenie o wysokości uzyskanego przez ciebie dochodu i pobranych podatkach (na specjalnym formularzu lub w postaci przelewów bankowych).
Teraz przygotuj się do rozliczenia:
- od kwoty, którą zarobiłaś, powinnaś odjąć tzw. koszty uzysku, czyli diety za dni robocze. W ciągu roku przysługuje maksymalnie 30 diet. Ich wysokość zależy od kraju, w którym byłaś zatrudniona (42 euro lub 32 funty dziennie, czyli maksymalnie 1260 euro lub 960 funtów);
- otrzymaną po odliczeniu diet kwotę przeliczasz na złotówki według kursu banku, w którym masz konto (jeśli go nie posiadasz, stosujesz do przeliczenia kurs NBP);
- od tej kwoty (już przeliczonej) odejmujesz tzw. zryczałtowane koszty przychodu, tzn. 102,25 zł za każdy miesiąc pracy (1227 zł na rok).
To twój dochód, który podlega opodatkowaniu. Sposób, w jaki powinnaś się z niego rozliczyć, zależy od kraju, w którym pracowałaś. Sprawdź, jaka metoda rozliczenia obowiązuje tam, gdzie pracowałaś, a potem zobacz, na czym ona polega i oblicz według niej podatek.

Metody rozliczenia z fiskusem
1. Metoda wyłączenia z progresją.
- Sumujesz dochody osiągnięte w kraju i za granicą (jeżeli nie zarabiałaś w Polsce, nie składasz PIT-u!).
- Wyliczasz podatek według obowiązującej skali podatkowej.
- Następnie ustalasz tzw. stopę procentową. Obliczony podatek dzielisz przez sumę uzyskanych dochodów i mnożysz przez 100.
- Na koniec mnożysz stopę procentową przez dochód uzyskany w Polsce. Otrzymany wynik to podatek, jaki musisz zapłacić w kraju.
2. Metoda proporcjonalnego odliczenia.
- Najpierw sumujesz wszystkie osiągnięte dochody – w kraju i za granicą. Jeżeli pracowałaś cały rok w kraju, z którym Polska ma umowę przewidującą tę metodę, uwzględniasz tylko dochody zagraniczne.
- Od tej sumy obliczasz podatek według skali podatkowej.
- Od tak wyliczonego podatku odliczasz podatek, jaki zapłaciłaś za granicą. Gdy zapłaciłaś niższy – różnicę musisz dopłacić w Polsce.

Alicja Hass
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)