Wracałam po studiach do domu pociągiem, całkowicie obdarta z sił, zmęczona a przede mną była jeszcze kilkugodzinna droga. Zabrałam więc ze sobą książkę aby móc spokojnie przebyć całą podróż. Po godzinie do mojego przedziału wsiadł starszy pan. Z początku poczułam się nieco skrępowana, jednak po paru minutach nieco odprężyłam się i postanowiłam odłożyć książkę i nieco przyjrzeć się mojemu towarzyszowi podróży.

WIDEO

player placeholder

Wyglądał dość sympatycznie, uśmiechnął się parę razy po czym zaczął rozmowę. Z początku nie było to nic konkretnego, komentował pogodę i ostatnie wydarzenia w kraju. Potem zaczął mi się zwierzać ze swojego życia. Opowiadał jak w młodości został zesłany na Sybir oraz jak wiele zła tam doświadczył. Z innej perspektywy popatrzyłam na swoje spokojne życie. Na to jak teraz wygląda życie młodych ludzi a jak wyglądało paręnaście lat wcześniej. Mogliśmy oboje wymienić się doświadczeniami. Dowiedziałam się, że ten pan jedzie na grób swojej siostry.

Gdy wyciągnął zdjęcie z portfela poczułam jakby skok ciśnienia, zrobiło mi się gorąco - ja widziałam już wcześniej tę kobietę ze zdjęcia! Gdy mu o tym powiedziałam ten Pan z początku nie uwierzył, ale od słowa do słowa okazało się, że prawdopodobnie faktycznie mogłam już tą osobę widzieć. Gdy zadzwoniłam do domu z prośbą do mamy aby wyjechała po mnie na dworzec poprosiłam aby zabrała ze sobą mojego dziadka, bo prawdopodobnie będę miała dla niego wielką niespodziankę.

Zobacz także:

Gdy obaj panowie zobaczyli się łzy wzruszenia poleciały po moich policzkach. Okazało się, że ci dwaj byli kiedyś najlepszymi przyjaciółmi, ale zdarzenia życiowe rozdzieliły ich losy, a pani ze zdjęcia to była w młodości narzeczona mojego dziadka, którą nieszczęśliwie choroba zabrała z tego świata. Spotkania panów trwają do dziś. A zdjęcia, które oglądałam u nas w domu nie robił nikt inny tylko właśnie ten pan z pociągu. Zupełnym przypadkiem znów na nowo połączyłam dwóch przyjaciół, którzy mimo że przeżyli w swoim życiu wiele dramatów są dziś dla mnie wzorem do naśladowania.