Sprzedawcy w galeriach handlowych boją się koronawirusa fot. Adobe Stock

„Boję się wracać do pracy w galerii handlowej. Otworzyli je za wcześnie” - list do redakcji

Joanna od 3 lat pracuje w sklepie jednej z sieciówek odzieżowych w dużej galerii handlowej. Kobieta nie chce wracać do pracy po 4 maja. Boi się, że ograniczenia związane z pandemią koronawirusa zostały wycofane zbyt szybko i jest narażona na niebezpieczeństwo.
/ 05.05.2020 10:23
Sprzedawcy w galeriach handlowych boją się koronawirusa fot. Adobe Stock

W odzieżówce zatrudniłam się na 4 roku studiów. Uznałam, że chcę odciążyć rodziców i chociaż częściowo pokryć koszty swojego utrzymania w mieście akademickim. Najpierw pracowałam na pół etatu, głównie w weekendy i wieczorami. To miał być przejściowy etap, ale poczułam, że lubię tę pracę i zespół, który tworzymy z resztą personelu. Po obronie dyplomu postanowiłam zostać w sieciówce na pełen etat. Teraz tego żałuję

Boję się wrócić do pracy przez pandemię koronawirusa 

Ostatnie tygodnie spędziłam na przymusowym urlopie. Z powodu pandemii wszystkie galerie handlowe były zamknięte, więc większość pracowników sieci nie miała zajęcia. Część straciła zatrudnienie, na szczęście mi udało się przetrwać. Co prawda pensja została obcięta, ale lepsze takie pieniądze niż żadne. Ze spokojem czekałam na ponowne otwarcie galerii, liczyłam, że będzie miało miejsce dopiero w wakacje, kiedy sytuacja epidemiologiczna się unormuje. 

Najwyraźniej jednak rząd ma w nosie nasze bezpieczeństwo. Liczba zachorowań wcale nie maleje, a oni już postanowili likwidować obostrzenia. To jakiś obłęd! Tydzień temu musiałam czekać godzinę w kolejce do sklepu spożywczego i nie mogłam iść do parku pobiegać, a dziś wszyscy mogą normalnie robić zakupy, zwiedzać muzea i chodzić do kościoła? 

Szefostwo przygotowało dla nas długą listę zasad bezpieczeństwa na czas pandemii, ale czuję, że to nie wystarczy i któreś z nas na pewno się zarazi, a potem to już równia pochyła. Jestem pewna, że za kilkanaście dni rząd przyzna się do błędu, bo ludzie będą się masowo zakażać. Boję się, nie będę kłamać. Nie chcę mieć koronawirusa

Nie chcę nosić maseczki w pracy

Nie tylko ja czuję się źle w związku z powrotem do pracy. W naszym zespole wszyscy czujemy się niepewnie. Nie dość, że uważamy, że zasady wprowadzone przez zarząd są za mało skuteczne, to jeszcze niewygodne i utrudniające pracę. Jeśli mam przez 8 godzin dusić się w maseczce i biegać do pokoju socjalnego co 5 minut, żeby myć ręce i dezynfekować się, to nie zdążę z żadnym z moich obowiązków. 

Zwolniłabym się, ale w tej chwili znalezienie nowej pracy graniczy z cudem. Zwłaszcza bez doświadczenia innego niż w sprzedaży. Nie mogę zostać bez środków do życia, bo rodzicom też się teraz niezbyt powodzi. Nie wiem, co mam zrobić. Codziennie chodzić do pracy przerażona, czy jednak zaryzykować i poszukać czegoś zdalnego? Jeśli ta pandemia potrwa dłużej, to wszystko stracę. 

Zobacz więcej wiadomości o koronawirusie:
Kiedy uczniowie wrócą do szkół? Oficjalne stanowisko rządu
Jak będą wyglądać wakacje podczas pandemii? Linie lotnicze zmieniają procedury
Zwolnienie z noszenia maseczek: kiedy i kto może się o nie ubiegać?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/06.05.2020 19:14
Śmiech na sali apteki, markety, drogerie otwarte sa cały czas jestem pracownikiem takiego miejsca. My nie mieliśmy nawet chwili przerwy i nas nikt nie pytał o zdanie czy się ktoś boi czy nie. Więc ruszł tyłek i do pracy jesteś młoda i odporna
/05.05.2020 19:52
Co za menda z ciebie. Zakupy spożywcze pewnie robiłaś i nie martwiłaś się że sprzedawcy są narażeni a w momencie kiedy trzeba ruszyć dupsko do pracy masz jakieś problemy. Na miejscu twojego pracodawcy wywaliłbym cię z hukiem. Ciekawe za co byś żyła jełopko.
/05.05.2020 14:34
Spojrz na to z innej strony - niestety, ale predzej czy pozniej kazdego dopadnie ten wirus - bedzie jak grypa, wszysttko potrwa z 1-2 lata. Jestes mloda, wiec nie powinnas sie jakos mocno obawiac o swoje zdrowie - bierz codziennie wspomagacze odpornosci jak witamine c 1000mg czy inne. Rozumjem za to niewygode zwiazana z noszeniem maseczki, ale z tego co czytalam, wystarczy przylbica, jezeli nie musisz siedziec z klientem jak np sprzedawcy w banku czy orange itp. Wiec jakies rozwiazanie na te niewygode tez jest. Ja osobiscie uwazam, ze powinno jak najszybciej wszystko wrocic do normy, przedluzamy tylko nieuniknione - bac ewentualnie powinni sie starsi - ktorzy i tak w wiekszosci sa juz na emeryturze i nie grozi im zwolnienie z pracy itd- aczkolwiek ile mozna siedziec w domu ?!