Przez całe swoje życie okradałam wielu ludzi i jeszcze wielu będę okradać. Nie z materii, pieniędzy i innych dóbr współczesności. Jestem złodziejką Chwil. Zbieram szczęście, uśmiechy, radości, marzenia, ból, łzy, rozpacz... Niczym nie gardzę. Wszystko zachowuję, zamykam w skarbcu życiowych doświadczeń, zostawiam „na potem".

WIDEO

player placeholder

Jestem podstępna, bo daję ludziom złudzenie, że pragnę być dla nich a tak naprawdę jestem dla siebie. Dzielę z nimi swój czas, częstuję rozmową. Nie chcę nikogo pozbawiać intymności przeżyć, ale jestem do tego zmuszona. Mnie też się okrada, muszę więc tę pustkę zapełniać.

wedwoje13318-29d8dbd

Nie mam nic na swoją obronę. Nie chcę przytaczać tu słowa „niewinność". Przebrzmiałego, nic już nie mówiącego. Krzyczącego do nas z ekranów telewizorów, sączącego się z nalanych twarzy polityków. Wszyscy są niewinni, skrzywdzeni, a nikt skruszony pod jarzmem swojej winy..

To słowo jest dla mnie nierealne tak jak marzenie ludzi o świecie idealnym. To sen śniony przez wszystkich – ja też mam nadzieję, że kiedyś się spełni. Lecz chyba nie tu i nie teraz. Jednak mam nadzieję i wierzę. Tak jak wierzy się w życie istot pozaziemskich, sprawiedliwszych, mieszkających w gwiezdnym pyle wszechświata. Myślę sobie – może kiedyś? Ale na razie świat przypomina rojowisko bardziej lub mniej niebezpiecznych osobników. Jedni drugim zadają nieuzasadnione cierpienie, które jest jedyną prawdziwą walutą wymienną - w odróżnieniu od pieniędzy - sprawiedliwą. Pod tym względem wszyscy są bogaci. A żyć może znaczyć po prostu kontrolować w każdym momencie, czy cierpienie jakie zadajemy lub jakiego doznajemy jest nie do wytrzymania, czy też nie.

Zobacz także:

I prawdę mówiąc nikt nic nie wie na ten temat i ja też nie będę się wymądrzać. Nie chce osądzać ludzi i dlatego każdego wieczora, gdy nie muszę tego robić czuję, że dobrze przeżyłam swój dzień. Jestem wtedy silna i szczęśliwa. Tylko wtedy, gdy jestem sama.

Jakie przesłanie chciałbym zawrzeć? Zwyczajne „Cieszmy się, że żyjemy". Nawet jeśli nasz świat to mieszanina strachu, bólu, brutalności i obłudy. Bojąc się własnych doświadczeń kradniemy je innym. Przywłaszczamy, wspieramy się na tym ramieniu.

Szukamy ludzi, którym możemy ufać, których możemy kochać. Wtedy, doświadczając miłości i ją zarazem dając poznajemy życia sens. Świat należy do nas, bo nam się miłość należy, razem jesteśmy silni czując powiew kochanej myśli na szyi. Możemy wtedy umierać bez strachu, z nadzieją i świadomością szczęśliwie przeżytego życia. Ja kradnę Chwile w nadziei, że jej choć odrobinę doświadczę. Łapmy więc miłość... Jedyną ocalałą niewinność.

Karolina Hołyńska