Obraz Douglasa McGratha to komedia pełna ciepłego humoru, dobrego aktorstwa i kilku życiowych refleksji. To najlepszy dowód na to, że również Amerykanom zdarza się zrobić mądry film dla masowego odbiorcy.

WIDEO

player placeholder
m126730-0257f0b

Kate Reddy prowadzi bardzo udane życie zawodowe, co więcej godzi je z bardzo bogatym życiem rodzinnym. Wszystko komplikuje się z chwilą otrzymania nowego zadania, które wymaga od niej częstych wyjazdów do Nowego Jorku. To właśnie tam czeka na nią Jack Abelhammer, z którym Kate ma wspólnie zainwestować wielkie pieniądze. Częste wyjazdy siłą rzeczy odbijają się na relacjach z dziećmi i mężem, sprawiają, że o wiele bliższy staje się jej Jack. Tylko czy wszystko da się wyjaśnić pracą zawodową?

Zobacz także:

Komedia McGratha to film przede wszystkim dla kobiet, kobiet dorosłych, najlepiej pracujących. To właśnie one najłatwiej odnajdą siebie w Kate, na co dzień żonglującą pomiędzy tym co kocha i tym co… kocha trochę mniej. „Jak ona to robi?” to bardzo ciepła, kolorowa dywagacja na temat bardzo starego, odwiecznego problemu. Ujmuje doskonały dowcip, najprawdopodobniej wzięty żywcem z książki. Wygłaszane prosto do kamery opinie kolejnych bohaterów, z reguły raczej irytujące, tutaj dodają całości kolorytu, dowcipu, ciepła. Całość dodatkowo uwiarygodniają doskonale dobrani aktorzy, nie tylko Parker, która już dawno odnalazła się w tym gatunku, ale też obsada drugoplanowa. Christina Hendricks, absolutnie rozkoszna Olivia Munn, Kelsey Grammer, Seth Meyers i wielu, wielu innych. Na podium powinno znaleźć się też miejsce dla panów – jak zawsze męskiego Pierce’a Brosnana i doskonałego Grega Kinneara. Na tym samym podium powinni też stanąć twórcy zdjęć i scenografii, których ciepło idealnie dopełnia całą historię. Historię rodzinną, bardzo życiową i – choć ujętą w typowo hollywoodzkim spojrzeniu – niezwykle mądrą. A to dla amerykańskiej komedii naprawdę wielka pochwała! Polecam!

Fot. Filmweb