Wszystko, co ważne

Czy młoda kobieta, która utraciła sens życia i staruszka, której pozostało już niewiele czasu, mogą się od siebie czegoś nauczyć?
Poruszająca, pełna ciepła powieść Jana Goldsteina o młodej kobiecie, która po próbie samobójczej zamieszkuje razem ze swoją babcią i dzięki niezwykłej miłości i optymizmowi staruszki, pomału odnajduje sens życia i odkrywa, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze.

Jennifer widzi mnóstwo powodów, by zakończyć swoje życie. Jej matka zginęła w wypadku samochodowym, ojciec – znany producent filmowy, odszedł od nich na długi czas przed wypadkiem i założył nową rodzinę, a mężczyzna, z którym wiązała plany na przyszłość, zostawił ją bez wyjaśnienia... Skrupulatnie przygotowany plan zawodzi: Jennifer zostaje odratowana. Po krótkim pobycie w szpitalu musi zdecydować, czy zgodnie z życzeniem ojca, zostanie umieszczona w klinice psychiatrycznej, czy też zamieszka razem z babcią Gabby. Lekarz prowadzący, widząc niezwykle silną miłość babci do wnuczki, jej zaangażowanie i nieugiętą postawę, przychyla się do prośby babki.
Gabby próbuje dokonać „niemożliwego” - przekazać część swojego optymizmu i mądrości życiowej wnuczce, z której prawie zupełnie uleciała chęć życia. Więź pomiędzy nimi pogłębia się, kiedy starsza z nich stoi już u schyłku swego życia, a młodsza ma przed sobą całe życie, jeśli tylko zdecyduje się go nie odrzucać...
„Wszystko co ważne” to powieść, która podnosi na duchu, rozjaśnia myśli i zabiera czytelnika w zdumiewającą podróż po świecie emocji.

Jan Goldstein „Wszystko co ważne”, Wydawnictwo Galaktyka
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/13 lat temu
Tak trochę się zmieszałam jak przeczytałam recenzje, jak dla mnie to trochę dusząca książka, może ja nie rozumiem ludzi, którzy stracili sens życia, sama bywałam w trudnej sytuacji ale się jej nie poddałam. Każdy powinien sam w sobie poszukiwać własnej siły a ksiązkę może przeczytam i moze moja silna powierzchowność mi na to pozwoli.
/13 lat temu
"Wszystko co ważne" to jedna z najbardziej wzruszających i ciepłych opowieści, jakie ostatnio przeczytałam. Świetne antidotum na szalony pęd codzienności. Doskonała na zimowy wieczór, pełna dobrych uczuć historia, którą czyta się jednym tchem. Jasne myśli jeszcze długo po lekturze. POLECAM