Dziadek do orzechów - recenzja

Dziadek do orzechów to druga część cyklu Bajek Baletowych. To niezapomniana przygoda z tańcem klasycznym i literaturą w przepięknym wydaniu. Napisana w sposób barwny i przystępny, która zaciekawi każdego czytelnika i tego małego, i tego nieco większego. Będzie wspaniałą podróżą do świata fantazji.
/ 30.12.2011 07:04

Dziadek do orzechów to druga część cyklu Bajek Baletowych. To niezapomniana przygoda z tańcem klasycznym i literaturą w przepięknym wydaniu. Napisana w sposób barwny i przystępny, która zaciekawi każdego czytelnika i tego małego, i tego nieco większego. Będzie wspaniałą podróżą do świata fantazji.

Dziadek do orzechów to jedna z tych bajek, w których dziecięca wyobraźnia nie zna granic,  a fantazja i rzeczywistość mieszają się w jedność. I jak wspaniale się składa, że po książkę sięgnęłam właśnie przed samymi Świętami Bożego Narodzenia, bo historia w niej opisana ma miejsce właśnie w pewien wigilijny wieczór. 

Uroczysta Wigilia w gronie najbliższej rodziny, pięknie przystrojona choinka, a pod nią mnóstwo prezentów. Ot święta jak u każdego. Wśród wielu zabawek Klara, mała dziewczynka, odnajduje dziadka do orzechów, może i niezbyt przystojnego, ze śmieszną szczęką z dużymi drewnianymi zębami, ale mającego w sobie jakieś dobro. Po zakończonej kolacji wspólnie udają się do pokoju dziewczynki. Wtem nastrój świąteczny pryska, a dom zostaje zaatakowany przez mnóstwo myszy. Nikt z dorosłych nie przychodzi na ratunek, dopiero dzielny dziadek do orzechów zaczyna organizować obronę. Ołowiani żołnierze, lalki, misie i piernikowi ludzie, wszyscy bronią i Klarę, i bajkową krainę. Czy uda im się zwyciężyć? Tego już nie zdradzę, ale na szczęście bajki  mają zawsze szczęśliwe zakończenia.

Ciekawa historia, która ukazuje jak wielką siłę ma dziecięca wyobraźnia. Chwila ciszy, pusty pokój, niewielki szmer i już w wyobraźni maluje się prawdziwa przygoda. Nigdy nie wiadomo czy to sen, czy rzeczywistość, gdzie znajduje się ta cieniutka granica. Na szczęście świat fantazji podpowiada często proste i piękne rozwiązania. Kraina słodyczy, rzeka z lemoniady, cukrowe wróżki, książęta – czyż nie to jest esencją dzieciństwa.

Wszystko to odnajdziemy w bajce Dziadek do orzechów.  Oprócz samej bajki, podobnie jak w pierwszym tomie, znajdziemy tu także informacje dotyczące twórców libretta, warunków powstania dzieła oraz słownik pojęć baletowych. A na deser stroje baletowe zilustrowane i opisane. Czy wasze córeczki też tak bardzo pragną zostać baletnicami?

Gorąco polecam, bo to świetna pozycja, a w dodatku bardzo pięknie wydana. Niebanalna  oprawa graficzna sprawia, że książkę równie dobrze czyta się, jak i ogląda. Jestem pewna, że nie raz wrócimy do jej lektury.

Zobacz też: Jezioro łabędzie - We-Dwoje.pl recenzuje