POLECAMY

Jak przeżyć Walentynki?

Jest to dzień kolorowy, przesycony pluszowymi maskotkami w kształcie serca i pachnącymi, czerwonymi różami. Dzień, w którym zakochani obdarowują się drobnymi upominkami i przesyłają sobie nawzajem wiersze miłosne. Chyba najbardziej romantyczny dzień w roku!
Jest to dzień kolorowy, przesycony pluszowymi maskotkami w kształcie serca i pachnącymi, czerwonymi różami. Dzień, w którym zakochani obdarowują się drobnymi upominkami i przesyłają sobie nawzajem wiersze miłosne. Chyba najbardziej romantyczny dzień w roku!

Trochę historii
Tradycja Walentynek jest praktykowana w już od XIV w. i chociaż zwyczaj ten dotarł do nas zza oceanu, jak się okazuje swoje korzenie ma w Europie, a dokładniej w stolicy włoskiego imperium. Dlaczego akurat 14 lutego obchodzimy to święto? Prawdopodobnie, dlatego, że tego dnia w starożytnym Rzymie odbywało się Święto Wiosny zwane inaczej Lupercalia, ku czci boga płodności i urodzaju - Fauna. Tego dnia panny i młodzieńcy wpisując na karteczki swoje imiona wrzucali je do dużej urny, a potem losowali towarzysza na cały świąteczny wieczór. Ale to nie jedyna teza. Wielu uważa, że wybór tego dnia na obchody święta zakochanych wiąże się z porą godową ptaków na wyspach brytyjskich. Skąd pomysł na patrona Św. Walentego, który jest w chrześcijańskich zapisach podawany za patrona chorych na padaczkę? Żartownisie dokazują, że miłość sama z siebie wprowadza człowieka w stan podobny nierzadko do tej choroby i stąd ten wybór. Ustalmy, kim był Święty Walenty. Urodził się w mieście Terni oddalonym o 100 km od Rzymu i całe swoje życie poświęcił posłudze chorym, biednym i pokrzywdzonym. Był pierwszym biskupem miasta Terni. Jak głosi legenda udzielał ślubów wbrew panującym obyczajom i naciskom społecznym. Tajemne ceremonie ślubne najczęściej zawierali młodzi żołnierze, którzy ze względu na swoją służbę nie mogli się żenić za sprawą zakazu wydanego przez ówcześnie panującego cesarza Klaudiusza II. Nieżonaci mężczyźni mieli być lepszymi żołnierzami. Ale Walenty udzielał też ślubów zakochanym o różnym wyznaniu, i tym, którzy zwyczajnie nie mieli aprobaty ze strony rodziców, co do wyboru przyszłego małżonka. Za łamanie przepisów wydanych przez cesarza biskup Walenty został skazany na śmierć. Czy w Polsce walentynki miały swój odpowiednik? W naszym ojczystym kraju za dzień zakochanych uważana była do lat 90-tych Noc Kupały, czyli popularna Sobótka, związana z letnim przesileniem i przypadająca na noc z 21 na 22 czerwca. Po pojawieniu się w latach 90-tych minionego wieku, zwyczaju świętowania Walentynek bardzo popularnych w Stanach Zjednoczonych, Noc Kupały zeszła na drugi plan.

Jak przeżyć Walentynki?

Kto świętuje?
Jak sama nazwa wskazuje świętują zakochani, ale przede wszystkim ci, którzy kochają i o miłości mają już nieco szersze pojęcie. Młody, stary nie ma różnicy. Maluchy w przedszkolu pięknie wymalowują barwne laurki dla swoich sympatii. Przekomarzają się nawzajem, kto bardziej lubi Zuzię, Krzyś czy Tomuś? Śmieją się przy tym, co niemiara! W szkołach jak w kotle, wrze i wrze! Każda przerwa miedzy lekcjami to okazja do wytropienia na korytarzu obiektu westchnień. A może w szatni szkolnej podrzucić jakiś drobny, miły prezencik do kurtki często nieświadomej koleżanki? Młodzież umawia się na randki. Spotkania w domach, kino a czasem spacer pod osłoną wieczornego, rozjaśnionego blaskiem latarni nieba. Mama i tata w tym dniu też zachowują się inaczej niż zwykle. Żartując z czerwonych serduszek dyndających na wietrze przy okienku w kiosku ruchu, tato bardziej czule niż zwykle spogląda na mamę. Babcie i dziadkowie przytulają się do siebie mocniej. Wieczorem wychodzą na koncert lub na tańce w klubie seniora. Koleżanka z pracy, sąsiadka z klatki, pani sprzedawczyni z piekarni, nauczycielka, dostawca pizzy… można by wymieniać bez końca. Zakochani są wśród nas – nieważny wiek, status społeczny, rodzaj wykonywanej pracy – tego dnia, jedynego dnia w roku najważniejsze jest uczucie. Dlatego świętuje tak liczne grono zakochanych.

Prezenty i prezenciki
Sposobów wyrażania uczuć jest wiele. Ale jak każde święto, i to musi mieć swoją własną oprawę. W tym miejscu duże pole do działania mają handel i usługi. 14 Lutego chcąc przejść przez ulicę i być niezauważonym najlepiej założyć czerwony strój. Czerwień zalewa nas! Okazuje się, że nie tylko w momencie dużego zdenerwowania. W Walentynki w każdym kiosku, księgarni, mini markecie, hipermarkecie, sklepie osiedlowym czeka na nas cała armia gadżetów. Do wyboru do koloru. Chociaż z tym drugim już jest mniejszy wybór, bo kolory ograniczają się głównie do wspomnianej czerwieni, no i jeszcze różu. Przechadzając się między sklepowymi półkami w markecie możemy zauważyć już dzień wcześniej duże natężenie ruchu w dziale Kartki Okolicznościowe. Przechodząc przez plac handlowy po drodze odmawiamy kilku kwiaciarkom próbującym nas namówić na zakup kwiatów. Sklepy z bielizną, perfumerie i drogerie przeżywają największe w roku oblężenie. Z myślą o szerokim gronie Klientów ściągane są specjalne towary walentynkowe. Restauracje i knajpki prześcigają się w menu na ten dzień. Jeśli w wieczór walentynkowy chcemy wybrać się z ukochaną osobą na kolację, warto dużo wcześniej dokonać rezerwacji. Jeżeli braknie nam pomysłu na prezent – trudno w to uwierzyć przy tak zaawansowanej kampanii handlowej - zawsze możemy poprosić o pomoc lub zdecydowanie łatwiej i szybciej sami po nią sięgnąć. Istnieje wiele poradników przedstawiających propozycje upominków na ten szczególny dzień. A jest w czym wybierać! Portale internetowe wprowadzają wiele nowości, aby odnalezienie właściwego upominku było łatwiejsze. I tak, możemy wyszukiwać prezenty pod kątem zainteresowań naszego obiektu westchnień, jest podział prezentów wg rodzaju, czy wreszcie wg relacji wiekowej. Co dziwne w tym ostatnim przedziale można odnaleźć nawet kategorię „Dla Niemowlaka od 0-1 lat”! Dobre żarty. No to właściwie jakie prezenty są najpopularniejsze? Do tych najczęstszych możemy zaliczyć kwiaty, perfumy, kosmetyki, bieliznę, kolację dla dwojga, biżuterię, pluszowe serduszka lub misie i słodycze. Ale jeśli poszukamy czegoś ekstra to natkniemy się na takie propozycje jak grzejące serduszko z 2 letnią gwarancją, stringi mierzące temperaturę uczuć (może działa podobnie jak wykrywacz kłamstw?), cukierkowy staniczek (radzimy nie zjadać za jednym zamachem wszystkich cukierków), poszewka ze zdjęciem lubej/lubego, świecące kostki miłości, a dla lubiących poeksperymentować pantofle peniski lub cukierki peniski odświeżające oddech. Czy trzeba jeszcze czegoś więcej? Jeśli chcemy zapewnić naszej połowie naprawdę wrażenia na wysokim poziomie możemy jej zafundować skok na bungie lub lot balonem. Hotele wysokiej klasy przygotowują specjalne oferty na Noc Walentynkową. Możemy przebierać w różnego rodzaju akcesoriach i usługach. Wybór jest naprawdę niesamowicie obszerny! Wszystko oczywiście zależy od intensywności naszych uczuć, a nie oszukujmy się najczęściej od grubości naszego portfela. Ciekawostką jest fakt, że w Dzień Zakochanych Maria Callas otrzymała od Aristotelesa Onassisa najdroższą na świecie walentynkę. Była to kartka z litego złota, z sercem wysadzanym brylantami i szmaragdami. Ten to miał gest!

Miłosne sms-y, aforyzmy i wierszyki
Jeśli już uporamy się z wyborem prezentu, przed nami stoi nie łatwiejsze zadanie wyboru walentynki z życzeniami. Tradycyjne papierowe kartki z życzeniami gotowymi lub wolnym miejscem do wpisu od pewnego czasu mają konkurencję. Życzenia walentynkowe możemy przesłać sms-em z telefonu komórkowego, możemy wysłać e-mailem z elektronicznej skrzynki pocztowej, możemy je zamieścić w gazecie, a nawet wykupić billboard z życzeniami dla naszego wybranka. Pamiętajmy jednak, że w każdym wypadku ważne są symboliczne dla tego dnia szczegóły takie jak amorki ze strzałami, odciśnięte szminkowe usta i najważniejsze SERDUSZKA. Tych ostatnich nie żałujmy! No ale jak wyznać uczucia?

Sms-em?

Dzień radosny zaświtał w złotej zorzy iskierce, przyjmij w podarunku walentynkowe serce!
*
Na walentynki przesyłam całusów kilka delikatnych jak muśnięcie motylka myślę, że jak je poczujesz to mi się zrewanżujesz!
*
Dużo pisać by się chciało, ale czasu bardzo mało. Piszę, zatem, węzłowato: Kocham Ciebie - co ty na to?


Z nutką poezji…

Miłość
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic.
Jestem może bledsza,
trochę śpiąca
trochę bardziej milcząca
lecz widać można żyć bez powietrza ! (M. Pawlikowska-Jasnorzewska)
*
Pokochałem Ciebie w noc błękitną,
w noc grającą, w noc bezkresną.
Jak od lamp, od serc było wiedno,
gdyś westchnęła, kiedym westchnął.

Pokochałem Ciebie i boso,
i w koronie, i o świcie, i nocą. (K.I.Gałczyński)

Aforyzmem…

Rozum i miłość rzadko chodzą w parze (William Shakespeare)
*
Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku (Antoine de Saint-Exupéry)
*
Jedynie miłość rozumie tajemnicę: innych obdarowywać i samemu przy tym stać się bogatym (Clemens von Brentano)


Jak przeżyć ten dzień?
Jak widać sporo pracy nas czeka zanim nadejdzie Dzień Zakochanych. Wygodniej jest rozpocząć szykowanie do tego święta już wcześniej. Jeśli w miarę możliwości uporamy się ze wszystkimi etapami przygotowań, możemy już tylko czekać na zmianę kartki w kalendarzu i realizację wszystkich zaplanowanych niespodzianek dla sympatii. Jeśli do ostatniej chwili nie będziemy się mogli zdecydować na wybór kartki z życzeniami czy prezentu, nie wpadajmy w panikę. Nawet, jeśli w tym dniu nie zaskoczymy kochanej osoby super wypasionym prezentem czy miłą niespodzianką, i tak najważniejsze przecież są nasze uczucia i ich ogromna siła. Chociaż Dzień Zakochanych ma własną datę w kalendarzu, my przecież kochamy przez cały rok! Sposobności na wyrażanie uczuć jest całe mnóstwo. Wystarczy tylko spojrzeć ukochanej w oczy, musnąć delikatnie jej policzek i pocałować. Wierzcie lub nie, żaden prezent nie zastąpi prawdziwej bliskości, wzajemnego szacunku i czułości. A dzień 14 lutego potraktujmy, jako ukoronowanie wszystkich godzonych strzałą Amora i nie dajmy się ponieść komercyjnemu szałowi związanemu z tym świętem!
A co jeśli nie mam żadnej sympatii i nie mam z kim świętować? Może w dniu 14 lutego wyjechać na jakieś pustkowie? Zaszyć się w piwnicy i przeczekać to czerwone szaleństwo. Nikt nie lubi tłumaczyć się, czemu z nikim się nie spotyka. A ludzie niestety pytają. Ojej nie masz nikogo?! Jakie to przykre… A w myślach zastanawiają się, co z nim jest nie tak skoro jest sam? Najważniejsze jest zdrowe podejście. Przecież papierowe serduszko z wierszykiem, jako dowód naszej sympatii możemy dać koleżance z pracy, ulubionej nauczycielce, sąsiadce, która zawsze nas ratuje, gdy braknie nam kawy, a akurat zwalili się niespodziewanie znajomi…
I nie zapominajmy o tym, że miłość jak przychodzi tak odchodzi niespodziewanie, więc nigdy nie wiadomo, co nas spotka nie bacząc na datę w kalendarzu. Pielęgnujmy ją, na co dzień, a nie tylko w ten jeden dzień w roku.

źródło: MWmedia
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)