Konturowanie

Choć rysy twarzy generalnie trudno jest zmienić, sztuka makijażu zna techniki, które mogą zmienić nas prawie nie do poznania. Oczywiście główna zasada to podkreślić co najpiękniejsze, zatuszować co mniej atrakcyjne.
/ 30.10.2008 13:46
Choć rysy twarzy generalnie trudno jest zmienić, sztuka makijażu zna techniki, które mogą zmienić nas prawie nie do poznania. Oczywiście główna zasada to podkreślić co najpiękniejsze, zatuszować co mniej atrakcyjne.

Rozpoczynamy od samokrytyki – nie przesadnie surowej, ale dość uczciwej. Patrzymy Konturowaniew lustro i myślimy o tym, co nam w twarzy nie odpowiada, co jest za małe, co zbyt wydatne. Ogólna zasada to aplikowanie ciemniejszych kolorów na partie do ukrycia, zaś wyróżnianie ładniejszych części jasnymi, świetlistymi odcieniami.

Rzeźbimy rysy używając pędzla konturowego (cieńszego niż ten do nakładania pudru) bądź końcówki palca. Ciemniejszy kolor nakładamy na zagłębienia policzków – zwykle chcemy podkreślić kości policzkowe – pod koniuszek nosa oraz na skronie. Ilość pociągnięć zależy od kształtu twarzy i pożądanego rezultatu. Rozcieramy puder/podkład delikatnie, ale bardzo starannie tak, aby uniknąć wszelkich wyraźnych linii granicznych.

Drugi, najlepiej rozświetlający, jasny puder/podkład nakładamy na części, które chcemy wysunąć do przodu – zwykle łuk brwiowy, grzbiet nosa, kości policzkowe i strefy pod oczami. Naturalnie, jeśli nasz nos dominuje nad całą twarzą raczej staramy się go nie eksponować. Do takiego rozświetlania świetnie nadają się perłowe pudry i błyszczące sztyfty. Rozcieramy jasne odcienie, aby nadać twarzy naturalny wygląd. Jeśli różnice są zbyt wydatne, a rysy robią się zbyt ostre, przypudrowujemy jeszcze całą twarz naturalnym jasnym pudrem.

Agata Chabierska