Golarka Philips Series 7000 - test redakcji fot. serwis prasowy Philips/kolaż Polki.pl

Golarka Philips Series 7000 - test redakcji

Dowiedz się, co sądzimy o najnowszej golarce Philips Series 7000 3in1 dla wrażliwej skóry. Po raz pierwszy opisujemy... męskie wrażenia!
Agata Bernaciak / 10.05.2019 04:51
Golarka Philips Series 7000 - test redakcji fot. serwis prasowy Philips/kolaż Polki.pl

Co wyróżnia golarki Philips Series 7000 spośród innych dostępnych na rynku?

Golarki marki Philips Series 7000 zaprojektowano z myślą o ochronie wrażliwej skóry. Wyposażone w pierścienie Comfort z powłoką złożoną z mikroperełek gwarantują dokładne golenie bez zacięć oraz ochronę skóry wrażliwej. Dodatkowo model testowany przez mojego faceta posiada trymer do przycinania brody oraz szczoteczkę do oczyszczania SmartClick, dzięki której mógł zadbać także o wygląd i zdrowie swojej skóry!


Nasza opinia po przetestowaniu golarki Philips Series 7000

Odwiecznym problem mojego faceta było dokładne ogolenie twarzy bez podrażnień. By osiągnąć pożądany efekt, trwało to nieraz i 30 minut, czego efektem były podrażnienia, zacięcia i zaczerwienienie skóry na całej powierzchni twarzy i szyi.


Goląc się golarką Philips Series 7000 okazało się, że dokładnie ogoloną twarz jest w stanie uzyskać w zaledwie kilka minut! Dzięki pierścieniom z powłoką zbudowaną z tysięcy drobnych koralików Bartek był w stanie bezproblemowo przesuwać golarką po twarzy i uzyskać idealnie gładką skórę bez jakichkolwiek podrażnień.

Kolejnym atutem golarki jest specjalnie zaprojektowany system ostrzy, który chroni skórę przed zacięciami i przycina nawet najkrótsze włoski, które rosną w zupełnie innym kierunku i w inny sposób niż reszta! Wszystko to bez żadnych ran i zaczerwienień. No i co najważniejsze - dokładnie, co do milimetra!

Golarką Philips Series 7000 można golić się będąc pod prysznicem. Co za tym idzie? Na umywalce nie zostają pojedyncze włoski, ostrza można czyścić pod bieżącą wodą, a ja się nie denerwuję, że muszę po jego goleniu odprawiać kontrolę jakości sprzątania po sobie :)

No i co najważniejsze - jest zadowolony, że nareszcie golenie nie oznacza podrażnień, zacięć i masy poświęconego czasu, który niekoniecznie przekładał się na jego korzystny wygląd. Teraz, jak sam ocenił:
W końcu jakiś sprzęt jest w stanie okiełznać mocny zarost, który to tej pory był zmorą dla mojej wrażliwej skóry. Golenie jest łatwe, szybkie, bezbolesne i przynosi niesamowity efekt!
 

Podsumowanie testu golarki Philips Series 7000 model S7780

  1. Idealnie gładka buzia bez podrażnień
  2. Swoboda w nadawaniu kształtu zarostowi
  3. Przycinanie nawet najkrótszych włosków bez ryzyka zacięcia i bez podrażnień
  4. Ochrona wrażliwej skóry
  5. Wodoszczelny sprzęt nadający się do czyszczenia pod bieżącą wodą
  6. Szybkie ładowanie akumulatora (golarka jest bezprzewodowa)
  7. Wygodna w użytkowaniu, lekka, wyposażona w podróżne etui
  8. Wyposażona w trymer z 5 ustawieniami długości brody
  9. Wyposażona w delikatną szczoteczkę do oczyszczania twarzy SmartClick (jest zbudowana aż z 32 tysięcy włosków!)

 
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/03.11.2018 11:41
Niestety na wstępie nie zaznaczono, że tekst jest sponsorowany by Philips. Używam taką maszynkę od 1,5 roku. Od pierwszego dnia rozczarowanie. Żadne mikrogranulki nie ułatwiają przesuwania golarki po twarzy. Maszynka właśnie porusza się "tępo". W porównaniu ze starym modelem serii 6000 golenie tą maszynką to udręka. Maszynka goli bardzo słabo. Golenie trwa znacznie dłużej bo kilkanaście minut. Po roku nożyki są stępione i nadają się do wymiany. W poprzedniej maszynce wytrzymały ok. 10 lat. Teraz muszę wydać 170 złotych, żeby móc się golić tą słabą maszynką. Również akumulator ma znacznie mniejszą pojemność i wymaga częstego ładowania Zdecydowanie odradzam zakup.