Polskie szafy: Veronica Fraticelli

Marzy o pracy w redakcji czasopisma modowego i poczyniła już pierwsze kroki w tym kierunku. W sezonie wiosna/lato 2011 stawia na kolor - Veronica Fraticelli.
Marta Kosakowska / 11.09.2007 15:17

Marzy o pracy w redakcji czasopisma modowego i poczyniła już pierwsze kroki w tym kierunku. W sezonie wiosna/lato 2011 stawia na kolor - Veronica Fraticelli.

Od jak dawna blogujesz i skąd pomysł na blogowanie?

Bloga prowadzę już od niemal trzech lat. Zawsze uwielbiałam strony z modą uliczną (street fashion) i marzyłam, żeby ktoś docenił mój styl ubierania poprzez publikację zdjęcia na takiej właśnie stronie. Później jednak odkryłam pierwsze polskie blogi szafiarskie i zrozumiałam, że w zasadzie można też dokumentować swoje zestawy samemu. I długo się nie namyślając- tak właśnie uczyniłam. Fascynuje mnie właśnie takie prywatne, oddolne wydanie mody, wyrażanie swojej osobowości poprzez styl ubierania.

 


Zainteresowanie modą to raczej hobby czy styl życia?

Dla mnie zdecydowanie styl życia. Do niedawna traktowałam moją pasję z dużym dystansem a nawet pewnym pesymizmem, myślałam, że zainteresowanie ''kieckami'' to raczej niepoważne dziwactwo, niż materiał na '' prawdziwe'' zainteresowania. Tak bardzo często jest to postrzegane i tym myśleniem zostałam, pomimo mojej miłości do ubrań, zarażona. Jednak ostatnio zrozumiałam, że moda jest dla mnie jedynym prawdziwym zainteresowaniem, czymś, w czym się spełniam i czuję się stuprocentowo zatracona. Dlatego też postanowiłam aktywniej działać, aby stała się ona też moją codziennością a nawet pracą. I faktycznie- coraz częściej mi się to udaje! Zostałam wyróżniona na warsztatach pisania o modzie Glamour i Centrum Cybernetyki, a potem zaproponowano mi pisanie dla internetowego magazynu Ultra Żurnal. Zdecydowałam się też sama stylizować i organizować małe sesje mody, poznałam fantastycznych fotografów, makijażystki i projektantów, z którymi realizujemy wspólną pasję. Niedawno ukończyłam też Szkołę Stylu Elle i Moniki Jaruzelskiej, gdzie poznałam wiele tajników zawodu stylisty, a od tygodnia pracuję przy kostiumach do najnowszego spektaklu Sopockiego Teatru Tańca - jednego z najlepszych zespołów tańca współczesnego w Polsce.

Jakie jest Twoje największe modowe marzenie?

Marzenia i plany mam ogromne - najchętniej praca w redakcji czasopisma modowego, pisząc o modzie i stylizując piękne sesje. Niedługo ponownie wyprowadzam się do Oslo, być może założę tam własny butik z polskim designem i młodą modą. Bardzo chciałabym poznać też tajniki szycia i projektowania, aby móc wcielać w życie moje własne pomysły. Jeśli zaś chodzi o typowe modowe zachcianki - marzę by wziąć udział w paryskim fashion weeku.

Jak opisałabyś swój styl?

Wiele osób opisuje go jako oryginalny, odważny a nawet nieco ekscentryczny. Ja sama nie koniecznie postrzegam go jako coś szczególnie dziwnego- nie ubieram się tylko, by wyglądać inaczej, tylko po prostu bo taki akurat mam gust. Lubię styl vintage, kolory, romantyczne kwiaty, styl hiszpański czy z elementami estetyki flamenco, a z drugiej strony rzeczy nieco futurystyczne, architektoniczne, przestrzenne. Kocham eklektyzm.


Kto jest dla Ciebie modowym guru?


Nie ma jednej konkretnej osoby, która traktowałabym jako wyrocznię. Inspiruje mnie jednak styl takich osobowości jak Bjork, Isabella Blow czy nawet Lady Gaga. Z drugiej strony podziwiam takie klasyczne ikony jak Audrey Hepburn, Coco Chanel czy ze współczesnych- Dity von Teese. Z projektantów tworzących obecnie uwielbiam Alexandra McQueena, projektantów japońskich, cenię też Vivienne Westwood, Galliano, a w Polce - Agnieszkę Maciejak i projektantkę kapeluszy Beatę Miłogrodzką.

Rzecz, której nigdy nie pozbyłabyś się ze swojej szafy?

Wiele jest takich rzeczy, ubrania trzymam latami, kolekcjonuję je i przechowuje, choć często też pozbywam się niepotrzebnych już egzemplarzy. Na pewno jednak nie rozstanę się z moją kolekcją koktajlowych sukienek vintage, choć niektóre z nich rzadko mam okazję zakładać.

Ulubiony trend w sezonie wiosna/lato 2011?

Zdecydowanie kolor, wielkie płaszczyzny soczystych barw. Kupiłam już turkusową zamszową kurtkę, marzy mi się jeszcze więcej ubrań w kolorze fuksji i electric blue.

Sok z żuka i manga znalazły swoją muzę, twórczość naszej szafarki jest niezwykła, pełna kontrastów oraz zaskakująca. Stylizacje nieodparcie przywodzą mi na myśl twórczość Tima Burtona oraz niezwykłą kreskę Hayao Miyazakiego. Na uwagę zasługują niezwykłe zestawienia graficzne jak i delikatne tkaniny (koronki, tiule). Styl zdecydowanie poza ramowy, niekonwencjonlany i doskonały w wyrażaniu osobowości - brawa z nietuzinkowość! - Magda Balul, redaktor działu Moda.

Fot. veronicafraticelli.blogspot.com

Jeśli Ty również prowadzisz bloga o modzie i chcesz go zaprezentować na łamach portalu We-Dwoje.pl, zachęcamy do kontaktu (m.kosakowska@we-dwoje.pl)!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/04.07.2011 12:42
Zaprojektować i wykonać nie wzorując się na projektantach to sztuka. Autorytety świata mody i sztuki to widzą bez trudu. Teraz trudna dla Ciebie zagadka: co oznacza słowo snobizm? To mój komentarz tyczący Twojego pisania o modzie, bardzo zauważalny jest brak kultury wypowiedzi na podstawowym poziomie. Gratuluję Ultra Żurnalowi nabytku w postaci Veronicy. Życzę powodzenia i samych sukcesów.
/04.07.2011 12:39
Zaprojektować i wykonać nie wzorując się na projektantach to sztuka. Autorytety świata mody i sztuki to widzą bez trudu. Teraz trudna dla Ciebie zagadka: co oznacza słowo snobizm? To mój komentarz tyczący Twojego pisania o modzie, bardzo zauważalny jest brak kultury wypowiedzi na podstawowym poziomie. Gratuluję Ultra Żurnalowi nabytku w postaci Veronicy. Życzę powodzenia i samych sukcesów.
/29.06.2011 18:40
Veronica, fajnie jest pokazać coś swojego, tylko że nie każdy potrafi...zwróć uwagę na atuty zamiast eksponować defekty
POKAŻ KOMENTARZE (1)