POLECAMY

Crystal Renn: od anorektyczki do najsłynniejszej puszystej modelki świata

Ma 24 lata, rozmiar 44 i jest gigantem świata mody - nie tylko dosłownie.

Ma 24 lata, rozmiar 44 i jest gigantem świata mody - nie tylko dosłownie.

Crystal Renn ląduje swoją dużą pupą na okładkach takich magazynów jak „Vogue”, „Elle” czy „Harper’s Bazaar”, które jak wiadomo uwielbiają naszą polską słomkę Anję Rubik. Chodzi po wybiegach u Dolce & Gabbana i Jeana Paula Gaultiera, który wyprowadza ją samodzielnie za rękę zza kulis.

Jest ucieleśnieniem nowoczesnego zachwytu nad kulistością, krągłością i rozmiarem… „plus”. Ambasadorką obłych modelek wyglądających jak 2w1 (jeśli brać uwagę dotychczasowe wymiary kobiety ze świata mody) i twarzą kilku marek odzieżowych. I jestem pewna, że kobiety ją uwielbiają za to, że popuściła nam wszystkim pasa próbując udowodnić, że jedzenie też może być uznawane za piękne.

Fot. myfashioncents.com

Fot. thefashioncult.com

Crystal Renn jest jednak także autorką! Jej książka ma tytuł z wydźwiękiem i jest autobiografią pierwszego ćwierćwiecza walki z własnym ciałem. „Głodna” opowiada o historii młodej Crystal, która w wieku 13 lat znalazła się w światku mody, jako obiecująca gwiazda wybiegów… pod warunkiem, że przestanie jeść. Co robi nastolatka postawiona przed takim ultimatum? Próbuje oczywiście zakochać się w sałacie. Robi to tak skutecznie, że przy 180 cm wzrostu osiąga wkrótce wagę 43 kg. I jest ciągle głodna.

Zabijanie własnego apetytu dla potrzeb obiektywu i ciuszków dla lalek prowadzi do anoreksji, a potem ogólnego kryzysu zdrowotnego. I to dla Crystal jest momentem odskoku od chorej gry w liczenie wystających kości. Modelka zaczyna znów robić to, co lubi najbardziej (tak, jeść!) i w krótkim czasie przybiera 32 kg. Promienieje.

Fot.  fashionising.com

Fot.  fashionising.com

O dziwo, świat mody nie odwrócił się od rewolucjonistki plecami. Zaczęto w niej dostrzegać znak nowych czasów i kobietę, dużą, piękną kobietę. Posypały się propozycje, kontrakty, Renn wyszła na wyżyny, jakich nigdy nie widziała jako wygłodzony kościotrup. Zaczęła w końcu nawet uprawiać jogę i ćwiczyć, co pozwoliło jej w ostatnich latach znowu zrzucić kilka kilo - do całkiem przyzwoitych już krągłości.

Jest bohaterką majowego wydania „Vogue”, gdzie pozuje nawet nago odsłaniając szerokiej publiczności swoje mocno owłosione łono. Powrót do natury. Do kształtów Rubensa i prawdziwych kobiet - piszą media. Sama Renn uważa, że teraz nastanie ich czas - że ludzie w końcu zrozumieją, że chude jest chore i złe i powróci moda na kształty sprzed stulecia. Czy o tym rzeczywiście marzymy?

Fot. vod.jjtdigital.net

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (15)
/8 lat temu
no naprawdę cudowna haha piszecie to na siłę, ponieważ macie kompleksy bo jesteście takie same, może tylko trochę brzydsze ;] wcześniej wyglądała o wiele lepiej... mężczyznom podobają się szczupłe kobiety. Niektórzy mogą powiedzieć, że to nie prawda, ale ciekawe dlaczego na tapetach tele lub komputera, lub najwięcej oglądalności w internecie mają szczupłe, idealne kobiety? ;] zastanówcie się... żal mi was. Wolałabym wyglądać tak jak ona wcześniej, niż wiecznie się odchudzać. Bo taka jest prawda że tylko gapicie się w monitor i czytacie jak by tu schudnąć w miesiąc ileś tam kilogramów. ;]]] współczuje :) bye!
/6 lat temu
Alez głupi wpis :))) Może i bawią się za młody z chudzielcami, ale żenią się z normalnymi kobietami, które potrafia ugotowac i z radością pobiec do pracy. A po pracy wrócic do męża raczyć sie pysznym jedzeniem i sobą nawzajem. A nie życ z wiecznie sfrustrowanym wieszakiem który zamiast dbac o męza liczy kalorie buhahah. pisze z własnego doswiadczenia. mam rozmiar 42 i mój mąż mnie uwielbia. no ale do tego trzeba mieć i zadbane ciało i dobry charakter i oczywiście wspaniałego męża :)
/6 lat temu
no i tak ma być.
POKAŻ KOMENTARZE (12)