„Janusze na wakacjach”, czyli cała prawda o polskich plażach. Czy za granicą jest lepiej?

Czym różni się plaża polska od plaży na południu Europy? Tam nikt nikomu nie obrabia tyłka, a ludzie są życzliwi.
Plaża w Polsce fot. Fotolia

Za grubi, za głośni, za prostaccy. Męczący, beznadziejni, gorsi. Tacy są Polacy odpoczywający nad Bałtykiem. Serio?

Szkoda, że nie możemy odpocząć, żeby ktoś nie obrobił nam tyłka. W końcu sezon wakacyjny, moda na teksty w stylu „Januszowie na wakacjach”, „Szaleństwo nad Bałtykiem”, „Prostacy znów mają wakacje” trwa.  Tytuły może są inne, ale właściwie chodzi o to samo. My, ci lepsi, opisujemy jacy to okropni są Polacy, jak masowo zjeżdżają nad morze i jaki cyrk tam robią.

Żrą lody, kupują dzieciom balony, piją piwo, leżą na kocach, przeszkadzają w wodzie. Ohyda, koszmar. Same Janusze i Grażyny. Tylko my jesteśmy inni. To, co w ogóle robimy na tej plaży, na miłość boską? Zapomniałam,  robimy to, w czym jesteśmy najlepsi. Oceniamy. Zajmujemy się innymi.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie kupił dzieciom lodów na deptaku, balonów, gumowych kaczek i pontonów. Kto nie wypił piwa i nigdy nie leżał na kocu? To serio jest taki problem?

Wyrzucono ją z basenu za TEN strój kąpielowy, bo „pobudzała nastoletnich chłopców”. Serio?!

Wszystkim tym, którzy w żaden sposób nie mogą znieść tłumów nad Bałtykiem (a według danych Ministerstwa Sportu i Turystyki Polacy najchętniej spędzają urlop w kraju, w, uwaga Międzyzdrojach i Świnoujściu) polecam wyjazdy nad inne morza. Tanio i przyjemnie.

Po pierwsze: wcale nie są droższe

Większość z na szuka noclegów na popularnych portalach. M.in. na booking.com. Dla porównania. Koszt miejscówki we Włoszech, na Malcie, Grecji to około 2 tysięcy złotych za tydzień, ale zdarzają się tańsze. Dla porównania, w Górnym Sopocie niektórzy wynajmują mieszkania za 6 tysięcy złotych. Tyle kosztuje TYDZIEŃ dla rodziny w popularnym kurorcie. Średnia cen w Sopocie w wakacje to 3-4 tysiące złotych, a tłumy na plażach… wiadomo.

- W Międzyzdrojach, Dębkach, Ustce nie jest taniej. W zeszłym roku za dwa tygodnie wakacji dla czteroosobowej rodziny wydaliśmy 5 tysięcy złotych – opowiada Karolina. – W tym roku polecieliśmy na Maltę. 11 dni. Mieszkanie 1500, wypożyczenie samochodu 700. Wydaliśmy na wszystko kwotę może podobną, ale było nieporównywalnie fajniej.

To po co się męczyć z Januszami?

Po drugie: zawsze jest pogoda

A czym jest brak pogody nad polskim morzem wie każdy, kto choć raz to przeżył. Koszmar to nic. Frustracja, nerwy dzieci, nuda, no i tłumy. Walka o stolik w knajpie, i miejsce w najbliższym parku rozrywki, parku dinozaurów, basenie. Wszędzie, gdzie da się przeżyć zimno i wiatr. Na południu Europy słońce jest zawsze.

To po co męczyć się z Januszami?

Po trzecie: wszyscy są mili

Gdy przez włoską plażę podąża rodzina z dziećmi, cokolwiek by ciągnęli ze sobą (choćby cały plastikowy dobytek tego świata), jak by nie byli głośni - wszyscy i tak się do nich uśmiechają. Jest luz. Co z tego, że dzieci krzyczą? No krzyczą. W przyplażowych barach odpoczywają tłumy ludzi, nikt się nikogo nie czepia, nikt nie robi awantur, każdy serdecznie zagaduje.

To po co spędzać czas z Januszami?

Po czwarte: nikt nikogo nie ocenia

Może inaczej jest na prywatnych włoskich plażach, gdzie ludzie się znają. Ale generalnie wszyscy na południu mają gdzieś, jak zachowują się i wyglądają inni. Kobiety z południa radosne, odsłaniające cellulit, pośladki, którym daleko do ideału paradują w bikini, pływają, tańczą w barach i zarażają dobrym humorem.

Siedemdziesięciolatka w skąpym kostiumie, wcale nie joginka, pije wino z grupą znajomych w barze, odsłania prawie całą pierś, zamiast siedzieć przerażona własnym przemijaniem jakby pewnie zrobiła to Polka. I to nie szokuje, ale wzrusza i zachwyca. Że każdy może być po prostu sobą. Mieć dzieci, nie mieć dzieci, hałasować, czytać książki, być grubym, chudym, ładnym i średnio ładnym. Wszyscy po prostu cieszą się chwilą wolności i słońcem.

Dlaczego tak nie może być u nas?

Pozdrawiam, Grażyna, żona Janusza, która spędziła wakacje na Malcie, bo nie chce, żeby ktoś oceniał jej za grube uda, koc, w którym układa się na piasku, bagaże zabierane na plaże. Czy cokolwiek innego.

Ludzie to mają fantazje! Opalanie na popularny napój gazowany zdobywa coraz większą popularność

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/2 miesiące temu
Janusze januszami, jezdze od ilki lat w rózne miejsca na świecie choć głownie Europa i jakoś bardziej przeszkadzają mi pijani Angole niz Polacy na wakacjach , co nie zmienia postaci rzeczy że preferuje wakacje za Granicą z podróże i rejsy zresztą kolejny raz, ostatnio byliśmy z chłopakiem na rejsie po morzu śródziemnym i było miło i na poziomie,
/8 miesięcy temu
We Wloszech mieszkam od 20 lat do morza mam 15 min. To nie jest tak ze w Polsce wszystko jest BE a za granica anioly. Zalezy na jakiej jestes plazy, jesli platnej to nikt na ciebie nie zwraca uwagi i jest kultura, jesli Plaza jest darmowa spotkac mozna rozne egzemplaze, ostatnio wloski tatus prawie mniepobil bo polazylam recznik za blisko jego rodzinki. Pikniki na piasku, zarcie makaronu przy rozkladanych stolikach na plazy, Wlosi tez duzo pala i nie patrza czy to przeszkadza. wiec prosze nie wypisujcie bredni.
/rok temu
Zgadzam się w 100% z autorką tego tekstu. Czasem mam wrażenie, że takim "ludziom" potrzebni są tacy Janusze i Grażyny, żeby Oni sami mogli się choć przez chwilę poczuć "kimś", oczywiście w ich mniemaniu. Czyż nie lepiej swój urlop przeznaczyć na wypoczynek? :D Pozdrawiam