Plaża w Polsce fot. Fotolia

Wakacje nad polskim morzem - czy są lepsze niż za granicą

Czym różni się plaża polska od plaży na południu Europy? Tam nikt nikomu nie obrabia tyłka, a ludzie są życzliwi.
/ 11.07.2017 05:56
Plaża w Polsce fot. Fotolia

Za grubi, za głośni, za prostaccy. Męczący, beznadziejni, gorsi. Tacy są Polacy odpoczywający nad Bałtykiem. Serio?

Szkoda, że nie możemy odpocząć, żeby ktoś nie obrobił nam tyłka. W końcu sezon wakacyjny, moda na teksty w stylu „Januszowie na wakacjach”, „Szaleństwo nad Bałtykiem”, „Prostacy znów mają wakacje” trwa.  Tytuły może są inne, ale właściwie chodzi o to samo. My, ci lepsi, opisujemy jacy to okropni są Polacy, jak masowo zjeżdżają nad morze i jaki cyrk tam robią.

Żrą lody, kupują dzieciom balony, piją piwo, leżą na kocach, przeszkadzają w wodzie. Ohyda, koszmar. Same Janusze i Grażyny. Tylko my jesteśmy inni. To, co w ogóle robimy na tej plaży, na miłość boską? Zapomniałam,  robimy to, w czym jesteśmy najlepsi. Oceniamy. Zajmujemy się innymi.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie kupił dzieciom lodów na deptaku, balonów, gumowych kaczek i pontonów. Kto nie wypił piwa i nigdy nie leżał na kocu? To serio jest taki problem?

Wyrzucono ją z basenu za TEN strój kąpielowy, bo „pobudzała nastoletnich chłopców”. Serio?!

Wszystkim tym, którzy w żaden sposób nie mogą znieść tłumów nad Bałtykiem (a według danych Ministerstwa Sportu i Turystyki Polacy najchętniej spędzają urlop w kraju, w, uwaga Międzyzdrojach i Świnoujściu) polecam wyjazdy nad inne morza. Tanio i przyjemnie.

Po pierwsze: wcale nie są droższe

Większość z na szuka noclegów na popularnych portalach. M.in. na booking.com. Dla porównania. Koszt miejscówki we Włoszech, na Malcie, Grecji to około 2 tysięcy złotych za tydzień, ale zdarzają się tańsze. Dla porównania, w Górnym Sopocie niektórzy wynajmują mieszkania za 6 tysięcy złotych. Tyle kosztuje TYDZIEŃ dla rodziny w popularnym kurorcie. Średnia cen w Sopocie w wakacje to 3-4 tysiące złotych, a tłumy na plażach… wiadomo.

- W Międzyzdrojach, Dębkach, Ustce nie jest taniej. W zeszłym roku za dwa tygodnie wakacji dla czteroosobowej rodziny wydaliśmy 5 tysięcy złotych – opowiada Karolina. – W tym roku polecieliśmy na Maltę. 11 dni. Mieszkanie 1500, wypożyczenie samochodu 700. Wydaliśmy na wszystko kwotę może podobną, ale było nieporównywalnie fajniej.

To po co się męczyć z Januszami?

Po drugie: zawsze jest pogoda

A czym jest brak pogody nad polskim morzem wie każdy, kto choć raz to przeżył. Koszmar to nic. Frustracja, nerwy dzieci, nuda, no i tłumy. Walka o stolik w knajpie, i miejsce w najbliższym parku rozrywki, parku dinozaurów, basenie. Wszędzie, gdzie da się przeżyć zimno i wiatr. Na południu Europy słońce jest zawsze.

To po co męczyć się z Januszami?

Po trzecie: wszyscy są mili

Gdy przez włoską plażę podąża rodzina z dziećmi, cokolwiek by ciągnęli ze sobą (choćby cały plastikowy dobytek tego świata), jak by nie byli głośni - wszyscy i tak się do nich uśmiechają. Jest luz. Co z tego, że dzieci krzyczą? No krzyczą. W przyplażowych barach odpoczywają tłumy ludzi, nikt się nikogo nie czepia, nikt nie robi awantur, każdy serdecznie zagaduje.

To po co spędzać czas z Januszami?

Po czwarte: nikt nikogo nie ocenia

Może inaczej jest na prywatnych włoskich plażach, gdzie ludzie się znają. Ale generalnie wszyscy na południu mają gdzieś, jak zachowują się i wyglądają inni. Kobiety z południa radosne, odsłaniające cellulit, pośladki, którym daleko do ideału paradują w bikini, pływają, tańczą w barach i zarażają dobrym humorem.

Siedemdziesięciolatka w skąpym kostiumie, wcale nie joginka, pije wino z grupą znajomych w barze, odsłania prawie całą pierś, zamiast siedzieć przerażona własnym przemijaniem jakby pewnie zrobiła to Polka. I to nie szokuje, ale wzrusza i zachwyca. Że każdy może być po prostu sobą. Mieć dzieci, nie mieć dzieci, hałasować, czytać książki, być grubym, chudym, ładnym i średnio ładnym. Wszyscy po prostu cieszą się chwilą wolności i słońcem.

Dlaczego tak nie może być u nas?

Pozdrawiam, Grażyna, żona Janusza, która spędziła wakacje na Malcie, bo nie chce, żeby ktoś oceniał jej za grube uda, koc, w którym układa się na piasku, bagaże zabierane na plaże. Czy cokolwiek innego.

Ludzie to mają fantazje! Opalanie na popularny napój gazowany zdobywa coraz większą popularność