Józef Piłsudski fot. ONS.pl

Kontrowersyjne powiedzenia Piłsudskiego

Powiedzonka Marszałka znane i mniej znane. Wszystkie celne.
Małgorzata Machnicka / 08.11.2019 16:25
Józef Piłsudski fot. ONS.pl

Józef Piłsudski to jeden z najbardziej charyzmatycznych polityków w historii. Jego nazwisko kojarzy się przede wszystkim z odzyskaniem przez Polskę niepodległości.

Ze szkoły znamy go jako patriotę, wodza, wybitnego polityka i działacza niepodległościowego. Pieszczotliwie nazywano go "dziadkiem narodu". Ale marszałek znany był z ciętego języka, bezkompromisowości i porywczości. Konwenanse? Nie zważał na nie. I to chyba te sprzeczności były w nim najbardziej pociągające. Miał ogromne poczucie humoru i umiał śmiać się z siebie samego.

Miał wytłumaczenie dosłownie na wszystko:

  • Kto nie był bun­towni­kiem za młodu, ten będzie świ­nią na starość. 

Był konsekwentny i uparcie dążył do celu:

  • Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody, należy spróbować i tej.

Po samym sposobie, w jaki zwracał się do swoich podkomendnych, można było poznać jego stosunek do danej osoby i to w jakim jest humorze. Najmilszym określeniem było „"dziecko"”, nieswojo mógł poczuć się ten, kto usłyszał od niego zwrot na "Pan" wraz” z podaniem stopnia wojskowego:

  • Towarzysze, jechałem czerwonym tramwajem socjalizmu aż do przystanku "Niepodległość", ale tam wysiadłem. Wy możecie jechać do stacji końcowej, jeśli potraficie, lecz teraz przejdziemy na "Pan".

Był dowcipny i starał się za wszelką cenę zawsze podtrzymać rannych żołnierzy na duchu:

  • Czego krzyczysz... co noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo.

Kochał Polskę i Polaków, ale nie szczędził im gorzkich słów:

  • Naród wspaniały, tylko ludzie kur**.
  • Naród, który nie sza­nuje swej przeszłości, nie zasługu­je na sza­cunek te­raźniej­szości i nie ma pra­wa do przyszłości.  

O kompetencjach socjalistycznego rządu wyrażał się tak:

  • Wam ku­ry szczać pro­wadzić, a nie po­litykę robić.

Zapytany o program jego partii, wskazywał na konieczność likwidacji nie tylko obcych agentur:

  • Panie Marszałku, a jaki program tej partii? Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Jednak czasem i jego dopadała melancholia:

  • Z traktatami, moi panowie, jest tak samo, jak z kwiatami i dziewictwem. To trwa tyle, ile trwa.
  • Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska.

Dla usprawiedliwienia swojego ciętego języka, mawiał:

  • Choć nieraz mówię o dur­nej Pol­sce, wy­myślam na Pol­skę i Po­laków, to prze­cież tyl­ko Pol­sce służę. 

Marszałek nie przywiązywał wielkiej wagi do życiowych wygód. Uwielbiał przyrodę, a po powrocie z zesłania, pokochał ją jeszcze bardziej. Znana anegdota mówi, że w Pikliszkach, gdzie miał domek letniskowy, zabronił strzelać do kaczek i dlatego wykupił prawo do polowania dookoła całego jeziora.

Prowadził nocny tryb życia. Kładł się spać grubo po północy, o dziwnych porach przyjmował gości. Nie znosił bali i przepychu, wolał samotne spacery po parku Łazienkowskim i grę w szachy. Miał jedną słabość, lubił palić mocne, specjalnie dla niego wyrabiane papierosy.Na wszystkich fotografiach, także tych prywatnych, występował w mundurze.

Podobno nie mógł zasnąć, jeśli na stoliku obok łóżka, nie leżał naładowany rewolwer.

Rozczytywał się w polskich poetach romantycznych, szczególnie w Słowackim. Mimo, że był wychowany w wierze katolickiej, nie był przesadnie wierzący. Dwa razy zmieniał wiarę, tylko po to by móc wziąć ślub, więc to wystarczający dowód na to, że traktował ją raczej instrumentalnie.

Dziewczyna taka, że tylko kochać - o Polsce niepodległej i pięknej pisze Roszczeniowa Trzydziestka

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)