Nikt nie ma prawa łapać cię za tyłek! Molestowanie w Polsce

Molestowana kobieta fot. Fotolia
Młoda kobieta napisała o tym, co ją spotkało na koncercie i… teraz mierzy się z uwagami obrońców tych wszystkich „supersamców”, którzy niewiele mają do zaoferowania atrakcyjnej kobiecie oprócz kilku seksistowskich komentarzy, nie umieją trzymać rąk przy sobie, a buzi na kłódkę. Oczywiście to jej wina - bo poszła na koncert, bo ładnie wyglądała, bo dobrze się bawiła, bo jest feministką. Sama się prosiła o obmacywanie! Poza tym to przecież „nic takiego” i „po co robić aferę”, „powinna być zadowolona, że się podoba facetom”.
Joanna Mazur / 26.10.2018 13:19
Molestowana kobieta fot. Fotolia

Zuzanna jest młodą piękną kobietą. Od kiedy skończyła 12 lat słyszy seksistowskie poniżające komentarze z ust mężczyzn, które w ich mniemaniu są komplementami. Dla niej to raczej obelgi.
Pewnego wieczoru przelała się czara goryczy. To, co ją spotkało opisała na swoim profilu na Facebooku:

10 września, koncert Dezertera. Przyszłam, bawiłam się świetnie. Świetnie, dopóki któremuś oblechowi nie przyszło do głowy podnieść mojej sukienki i złapać mnie za pośladki. To nie jest pierwsza taka sytuacja i nie zamierzam więcej milczeć na ten temat.

„Janusze reklamy” potrzebują gołej baby, żeby sprzedać produkt? Tylko kto go kupi?

Jej głos jest głosem tysięcy Polek zmagających się z codziennym napastowaniem seksualnym ze strony mężczyzn. Sama Zuzanna tak komentuje doświadczenia swoje i koleżanek:

Dlaczego piszę to na Facebooku? Ponieważ wiele dziewczyn, kobiet, moich koleżanek, nie wie, że mają prawo o tym mówić. Wiele nie ma odwagi. Internet aktualnie jest najlepszym środkiem przekazu. To mój manifest. Moja siostra ogoliła swoje włosy tylko dlatego, żeby nie być jedynie kawałkiem mięsa, być mniej atrakcyjną dla mężczyzn i móc się w końcu od tego uwolnić. Moja przyjaciółka została zaciągnięta do mieszkania obcego faceta, a kiedy nie spełniła jego chorych wyobrażeń, sam się do niej zaspokoił wbrew jej woli, ale ona nie miała siły i odwagi czegokolwiek z tym zrobić. Wiem, kto to, ale człowiek chodzi bezkarny. To są jedynie dwie historie z pośród kilkudziesięciu z (jedynie!) mojego najbliższego otoczenia.

Apel rozszedł się szerokim echem i spotkał z wieloma komentarzami. Zareagowały media oraz mnóstwo kobiet, które spotykają się z takim traktowaniem w miejscach publicznych. Były głosy wsparcia, ale jak się można domyślić również krytyki. Bo przecież: „Nic takiego się nie stało. Nikt nie umarł. Co to za tragedia?”. I nasze ulubione - „TROCHĘ DYSTANSU”.

Co robić, gdy widzisz, jak na ulicy mężczyzna bije kobietę?

Pochylmy się zatem nad komentującymi (pisownia oryginalna):

Dobry bait xDD GOŚCIU ZŁAPAŁ JĄ ZA TYŁEK, A ONA URZĄDZA MANIFEST BO.... MA FAJNĄ DUPĘ XDD

No właśnie - fajna dupa jest od tego, żeby za nią łapać, prawda?

Idac na koncert typowo rockowy a tu na dodatek jeszcze na Dezertera to czego ludzie sie spodziewaja? Kultury jak w teatrze? Jeszcze brakuje ze poszla w pogo i ktos jej wyrznol w glowe i wpadl na biust co jest normalne przy tym "tancu". Nie wpadajmy w skrajnosci. Pisanie takich postow jest dla mnie kpina po prostu

Tak tak - a na koncert rockowy idzie się nie po to, by posłuchać muzyki i dobrze się bawić, tylko żeby posłuchać seksistowskich uwag i dać się pomacać.

Pewnie uznał że jesteś feministką po wyglądzie i zaatakował w czuły punkt nie lubiąc feministycznych tworów. To wszystko. Cała historia tej miłości.

Trudne pytanie - jak wygląda feministka? I skąd pomysł, że jej czuły punkt to tyłek?
Oprócz tych światłych uwag pojawiło się też kilka cenny porad, np.:

Znajdź sobie faceta który będzie Cię akceptował, szanował i bronił. Jest z tego wiele korzyści, dla obydwu stron. Przykro mi, że poczułaś się zeszmacona, musisz być bardzo wrażliwa. Ale pomyśl czy to nie jest wypadkową kilku faktów?

Niektórzy nawet błysnęli poczuciem humoru:

Może kobiety powinny masowo zacząć łapać facetów za jajka. Jeśli jest przystojny, wygląda atrakcyjnie to czemu nie? Sam jest sobie winien, że go Bozia urodą obdarzyła.

Jednak wielu molestowanym Polkom wcale nie jest do śmiechu. Prawda jest taka, że nikt nie ma prawa dotykać kobiety bez jej pozwolenia, nawet jeśli przechadza się w bikini albo ma mocny makijaż lub zachowuje się głośno i właśnie pije o jednego drinka za dużo. O to warto walczyć i piętnować naganne zachowania. I reagować, gdy spotyka to inną kobietę - wesprzeć ją, a nie odwracać wzrok...

Zresztą Zuzanna ujęła to najlepiej:

Pamiętajcie, że nic nie usprawiedliwia naruszania waszego ciała. Nie możecie o tym milczeć. To nie Wy powinnyście się wstydzić. Wystawiam siebie, myślcie co chcecie. Ja wiem, że podejmuję dobre działanie i reszta chorych opinii mnie nie interesuje. Takie zachowania są nienormalne i należy je tępić. Mówcie bliskim, zgłaszajcie gdzie się da, a jak jesteście same - nie bójcie się użyć siły.

Brawo, odważna, mądra dziewczyno! Jesteśmy z Tobą!

Więcej komentarzy na Polki.pl - polecamy!

Cały wpis Zuzanny:

Redakcja poleca

REKLAMA