Przypowieść o kotce

„A kiedy Jezus wchodził do pewnej wioski ujrzał młodą kotkę, która nie miała nikogo, kto by się o nią troszczył i była głodna. Poskarżyła się Mu. Podniósł ją i wsunął pod odzienie, dał jej jeść i pić, a ona była mu wdzięczna. Powierzył ją jednej ze swych uczennic o imieniu Laurencja, a ta zatroszczyła się o nią.
/ 15.02.2008 23:59
„A kiedy Jezus wchodził do pewnej wioski ujrzał młodą kotkę, która nie miała nikogo, kto by się o nią troszczył i była głodna. Poskarżyła się Mu. Podniósł ją i wsunął pod odzienie, dał jej jeść i pić, a ona była mu wdzięczna. Powierzył ją jednej ze swych uczennic o imieniu Laurencja, a ta zatroszczyła się o nią.

Przypowieść o kotce

A oto niektórzy powiedzieli: „A oto człowiek ten troszczy się o wszelkie stworzenie! Byłyby więc jego braćmi i siostrami, skoro tak je miłuje?” A On im odrzekł: „Zaprawdę są one waszymi towarzyszami w wielkim domu Bożym! Tak, to są wasi bracia i siostry, mający taką samą duszę w Panu. A ktokolwiek troszczy się o najmniejsze spośród nich, dając mu w potrzebie jeść i pić, to tak jakby to mnie czynił. Lecz ten , kto nie wspomoże go w nieszczęściu, ani nie weźmie w obronę wiedząc, iż dzieje mu się krzywda, to tak, jakby mnie cierpieć kazał. I zgodnie z tym, co mu uczynicie w obecnym waszym życiu, tak będzie wam odpłacone w żywocie przyszłym”

Tekst w przekładzie Marka Puszczewicza pochodzi z apokryficznej „Ewangelii Dwunastu Apostołów”, cytowany był przez Orygenesa w jego „Homiliach o świętym Łukaszu”, przez świętego Ambrożego w „Komentarzach” dotyczących tego samego ewangelisty a także świętego Hieronima w przedmowie do „Komentarza o świętym Mateuszu”.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)