Chodzenie w butach po domu fot. Adobe Stock

5 rzeczy, które przekonają cię, że chodzenie po domu w butach to fatalny pomysł

Dlaczego trzeba zdejmować buty przed wejściem do domu? Jeśli zazwyczaj tego nie robisz, po przeczytaniu tego artykułu na pewno zaczniesz.
Weronika Kwaśniak / 23.05.2019 07:01
Chodzenie w butach po domu fot. Adobe Stock

Czy zawsze zdejmujesz buty przed wejściem do mieszkania? Jeśli nie, najwyższy czas wyrobić w sobie ten nawyk. Nie chodzi nam tutaj wcale o bałagan i błoto na podłodze... Chodzenie po domu w obuwiu może mieć niebagatelny wpływ na zdrowie.

Bakterie Clostridium difficile

Na butach wnosimy do domu szkodliwą bakterię Clostridium difficile, która wywołuje zapalenie jelita grubego i jest bardzo... trwała. Może rozprzestrzenić się po domu i pozostawać przez długi czas w stanie uśpionym.

Odchody zwierząt

Zapominamy, że na podeszwach butów znajdują się resztki odchodów zwierzęcych, które są niewidoczne gołym okiem. Chyba nie musimy dodawać nic więcej...

Pałeczek bakterii E.coli

Na obuwiu znajduje się zawsze ogromna ilość pałeczek bakterii E coli, które są dla ludzi naprawdę niebezpiecznie i mogą prowadzić nawet do śmierci. Wywołują np. długotrwałe biegunki, nudności, wymioty, bóle brzucha i głowy.

Pałeczki Klebsiella

Pałeczki Klebsiella występują w naturze i zazwyczaj nie są szkodliwe. Bywają jednak sytuacje, gdy atakują z zaskoczenia i wtedy są śmiertelnie niebezpieczne. Mogą przenieść się z naszych butów prosto do płuc. Śmiertelność spowodowana zainfekowaniem organizmu przez ten groźny szczep, zaczyna się od 50%. To kuzynka salmonelli.

Zakończenia nerwowe na stopach

Porzucając temat bakterii - jeśli chodzisz po domu w obuwiu, zakończenia nerwowe na twoich stopach nie są stymulowane. Chińczycy już od czasów starożytności twierdzą, że może to prowadzić np. do bólu stawów i reumatyzmu.

Czytaj także:
6 przedmiotów potęgujących zmęczenie. Wszystkie znajdziesz w swoim domu
Znudził się jej stary blat w kuchni. W kilka chwil odmieniła go nie do poznania
Najgorsze trendy wnętrzarskie, o których wolimy zapomnieć. Aż oczy bolą...