POLECAMY

6 koszmarnych trendów wnętrzarskich, które należy poprawić i to już!

Urządzenie mieszkań to sport narodowy Polaków, szkoda tylko, że jednak nie zawsze nasze umięjętności są na olimpijskim poziomie… Jak już się nie mieszka? Zobacz największe koszmarki polskich domów!
8 miesięcy temu
6 koszmarnych trendów wnętrzarskich, które należy poprawić i to już! fot. Fotolia
Moda się zmienia i to, co było na topie jakieś 5 lat temu (a nawet kilka miesięcy temu), teraz może okazać się absolutnym nieporozumieniem. Ręka w górkę, kto nie może patrzeć na swoje stare zdjęcia bez zażenowania lub komentarzy w stylu: "Jak ja mogłam mieć TAKI makijaż?", "Dlaczego pomalowałam ściany w pokoju na TAKI kolor?", "Jak mogła podobać mi się TA meblościanka?"
 
Modowych i urodowych trendów wnętrzarskich było i będzie jeszcze wiele. Niektóre z nich to totalne pomyłki, o których wstydzimy się nawet myśleć (pamiętacie cieniutko wyskubane brwi?). Podobnie jest z trendami wnętrzarskimi. O niektórych wolałybyśmy zapomnieć, a tym, którzy mają je w swoim domu, radzimy, by jak najszybciej zabrali się za remont. Przedstawiamy wam 6 koszmarnych trendów wnętrzarskich, które należy poprawić tu i teraz!
 

1. Meblościanka

Z połyskiem, bardzo wysokie, z wieloma półkami, szafkami i obowiązkowo z jedną wielką szafą w komplecie. Tak – to meblościanka, który do dziś posiadają jeszcze nasze babcie. Na półkach i półeczkach oczywiście znajdują się zbędne bibeloty, misie, porcelana i szkło. Dziś meblościanka jest już niemodna i większość z nas z łezką w oku się jej pozbywa.
 

2. Dywany na ścianie

Jakieś 30 lat temu dywan na ścianie był must-havem w każdym domu. Dziś jest symbolem obciachu, który często kojarzy się z naszymi wschodnimi sąsiadami. My do tej pory nie wiemy, dlaczego w PRL-u dywany wieszano na ścianie, a nie kładziono na podłodze. Jeśli wiecie, koniecznie dajcie znać w komentarzu.
 
3. Luksfery
Grube szklane kafle, tworzące ścianę to niegdyś hit i symbol luksusu. A dziś? Teraz luksfery to raczej domena starych szpitali, uczelni i obciachu.

 

4. Boazeria

Ten element wystroju jest nazywany przez ekspertów: „PRL wiecznie żywy”!  Jest w tym sporo racji, bo właśnie w głębokich latach 70-tych i 80-tych boazerie przeżywały swój okres świetności. Pamiętacie te drewniane okleiny w przedpokoju lub kuchni? My wspominamy je z sentymentem, bo przypominają nam nasze babcie. Niestety, chociaż w PRL-u boazeria była prawdziwym hitem, dziś świadczy raczej o tandecie. Na dodatek brzydko się starzeje i optycznie pomniejsza wnętrze. Masz ją w swoim domu i nie wiesz co z nią zrobić? Radzimy – zerwij jak najszybciej, a ściany pomaluj na jasny kolor!

 

5. Serwetki

Kojarzysz haftowane serwetki na telewizorze przysłaniające pół ekranu? Nam kojarzą się głównie z naszymi babciami i ciociami :) Poza tym, że staroświeckie, czy na pewno są w ogóle potrzebne? Umiemy zrozumieć, kiedy zostawiamy je dla sentymentu, ale nie czarujmy się: ozdoba z nich żadna.

 

6. Sztuczne kwiaty

Umówmy się – kwiaty są albo żywe, albo żadne! Plastikowe różyczki, tulipany czy stokrotki nie tylko zbierają kurz, ale też wyglądają po prostu źle. Zamiast sztuczności, postaw na żywe i naturalne rośliny sezonowe lub doniczkowe. Są nie tylko stylowe, ale i jak pachną!

Design za niewielkie pieniądze – jak urządzić mieszkanie ładnie i tanio?

 

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/8 miesięcy temu
Sorry, ale nie ma cie pojecia o designie. I jestescie niedouczeni - nikt z Was nie slyszal o arrasach i kobiercach, ktore wieszalo sie na scianach na dworach szlacheckich i krolewskich? jak widac nie. Co do reszty, to mebloscianki nadal kroluja i jesli sa z dobrego drewna i ciekawie zaprojektowane to sa ozdoba. Boazeria rowniez jst niezla, oczywiscie nie w 'szczapkowym', prlowskim wydaniu - drewniane panele i okleiny swietnie prezentuja sie na scianach. I to koszmarne slowo 'umowmy sie' - umawiamy to sie na spotkanie, a nie co do stwierdzenia! Albo cos jest takie albo inne i nie ma co sie co do tego umawiac!