W obronie jedzenia

Można zajmować się dietami i zrzucaniem kilogramów. Można traktować jedzenie jako konieczność i nie zwracać na nie większej uwagi. Ale można też z konsumpcji zrobić inwestycję w siebie.
/ 03.06.2008 14:12
Można zajmować się dietami i zrzucaniem kilogramów. Można traktować jedzenie jako konieczność i nie zwracać na nie większej uwagi. Ale można też z konsumpcji zrobić inwestycję w siebie.

Michael Pollan, profesor dziennikarstwa na Uniwersytecie Berkeley w Kalifornii wydał właśnie drugi hit na temat odżywiania się w nowoczesnym świecie konsumpcjonizmu. Jego pierwsza książka, „Dylemat wszystkożercy” rozeszła się w milionowym nakładzie i skłoniła całe rzesze ludzi do zwrócenia większej uwagi na to, co jedzą i skąd pochodzi i pokarm.

Nowa książka pod tytułem „W obronie jedzenia. Manifest zjadacza” przedstawia 8 zasada jak żywić się i dzięki temu żyć lepiej. W skrócie zatem:
  1. Płać więcej, jedz mniej. Oczywiście nie wszyscy są w stanie wydawać na żywność wysokiej jakości tak wiele jak by chcieli – produkty ekologiczne i bardziej wartościoW obronie jedzeniawe kosztują zwykle znacznie więcej. Niemniej jednak prof. Pollan zachęca, aby każdy, niezależnie od zasobności portfela, kupował mniej ale lepszego jedzenia. Korzyści zdrowotne są wielorakie – nie zapychamy się tanim „byle-czym”, które zwykle dostępne jest w ilościach XXL i skłania nas to jedzenia o wiele więcej niż potrzebujemy; dostarczamy ciału więcej witamin i minerałów dzięki lepszym standardom i technikom przetwarzania pokarmów (np. oliwa z pierwszego tłoczenia), zaś mniejsza liczba kalorii, jak dowiedziono, opóźnia efekt starzenia się.

  2. Jedz posiłki. Zamiast przekąsek, podgryzania, ciasteczek czy orzeszków do piwa zasiadaj codziennie do porządnego śniadania i obiadu. Posiłki dzielone z innymi ludźmi to więcej niż tylko dostarczania ciału paliwa – to nad stołem rozwinęły się języki, kultura, filozofie

  3. Jedz tylko przy stole. Nie przy biurku, w samochodzie czy w kinie.

  4. Nie pozyskuj swojego paliwa z tego samego miejsca, co paliwo twojego auta. Innymi słowy, kupowanie gotowych przetworzonych dań na stacjach benzynowych i podobnych fast-foodach to nie jest pomysł na odżywianie dla ludzi.

  5. Nie jedz samemu. Samotne spożywanie posiłków to tylko akt konsumpcji, jedzenie w towarzystwie to rytuał rodzinny lub przyjacielskie zacieśnianie więzów.

  6. Używaj wszystkich zmysłów. Nie kieruj się tylko widokiem – nakładaj mniejsze porcje i próbuj „zasmakować” posiłek powonieniem, kubeczkami smakowymi, odczuciem na języku, nawet odgłosem.

  7. Jedz powoli. Żuj pokarmy i staraj się robić to świadomie – zwracaj uwagę, co masz na talerzu.

  8. Gotuj i zostań ogrodnikiem. Hodowanie i przygotowywanie własnych pokarmów to najlepsza droga do zdrowia i świadomości konsumpcji.

Możemy potraktować te wskazówki z przymrużeniem oka. Nie przeszkadza to jednak w refleksji nad możliwością wprowadzenia małych zmian do swoich nawyków żywieniowych – zamiast prostego tuczu, postawić na celebrację! Pozytywne rezultaty zdrowotne, psychiczne i interpersonalne nie każą na siebie długo czekać!

Agata Chabierska