Figa zamiast szklanki mleka

Może warto przyzwyczaić się do pogryzania suszonych fig zamiast słodkich batoników, które wcale nie zawierają tyle mleka, ile obiecują nam ich producenci. Te jasnobrązowe, czasem lepkie bryłki pełne słodkich ziarenek to najlepsze wśród produktów roślinnych źródło białka.
/ 15.07.2009 20:58
Może warto przyzwyczaić się do pogryzania suszonych fig zamiast słodkich batoników, które wcale nie zawierają tyle mleka, ile obiecują nam ich producenci. Te jasnobrązowe, czasem lepkie bryłki pełne słodkich ziarenek to najlepsze wśród produktów roślinnych źródło białka.

W 100 g paczuszce jest go tyle, co w szklance mleka. Nic dziwnego, że lekarze zalecają jedzenie fig przez dzieci oraz kobiety w okresie menopauzy, kiedy zapotrzebowanie organizmu na wapń jest największe. Figi mają także dużo błonnika pokarmowego, co oznacza, że zapobiegają zaparciom i pomagają w niestrawnościach. A to z kolei jest niezwykle istotne w zapobieganiu nowotworom jelita grubego. Figi mogą się przyczyniać do obniżania cholesterolu, bo zawierają fitosterole, a dzięki niskiej zawartości fosforu ułatwiają utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie.

Figa zamiast szklanki mleka

Figa powinna być elastyczna. Nie obawiajmy się białego nalotu na owocach, bo jest świadectwem najlepszej jakości. To wytrącający się cukier i oznacza, że owoc ma odpowiednią wilgotność i jest miękki. Świeża figa wygląda inaczej, ma kształt gruszki czy cebuli i kolor od zielonego do fioletowego. Figi rosną w całym basenie Morza Śródziemnego i przez wiele lat uważane były za artykuł luksusowy. Tam, gdzie rosną były i są ważnym elementem diety codziennej, bo są pożywne, spożywane w postaci suszonej, jak i świeżej. Ze względu na odżywcze walory figi stanowiły podstawę jadłospisu starożytnych atletów przygotowujących się do Igrzysk Olimpijskich, podobno były też pierwszym olimpijskim "medalem". Rosną zaś na drzewach figowych z rodziny, do której należy także często hodowany w domach „fikus” lub „beniaminek”.

Suszy się najczęściej zielone odmiany. Najwięksi producenci to Turcja (70% produkcji światowej) i Grecja, następnie USA, Hiszpania i Portugalia. Zbiór owoców jest wszędzie podobny. Dojrzałe figi są pozostawiane do podeschnięcia na drzewach, a w miarę osiągania odpowiedniego stopnia wysuszenia, zbiera się je  ręcznie lub mechanicznie. Zawartość nie więcej niż 23% wody gwarantuje trwałość nawet przez 2 lata.

Oczywiście figi są także kaloryczne, bo dzięki zawartości glukozy i fruktozy dostarczają nam około 290 kcal w 100 g. To dużo mniej, niż paczka czipsów lub baton z orzechami i karmelem. Figi suszone można dodawać do potraw mięsnych, sporządzać z nich desery, konfitury i nalewki. Ale i tak najlepiej smakują, kiedy je pogryzamy do gorącej herbatki lub kawy.

mwmedia