Reklama

Pączki to ulubiony przysmak Polaków w tłusty czwartek. Jadamy je tego dnia nawet wtedy, gdy przez cały rok nawet nie przyjdzie nam to do głowy. Bardzo często sięgamy wtedy po więcej niż jedną sztukę. Im więcej ich zjadamy, tym większe znaczenie zaczyna mieć to, czy przysmak nie nasiąkł za bardzo tłuszczem podczas smażenia. Bo od nadmiaru tłuszczu może pojawić się niestrawność, nie wspominając już o liczbie zjedzonych wraz z nim kalorii. Zresztą pączki, które nie nasiąkły tłuszczem, są po prostu najsmaczniejsze. Jak je przygotować?

Reklama

Patent na pączki nienasiąkające tłuszczem

Wiesz, dlaczego najlepsi kucharze i cukiernicy mają pod ręką termometry? Bo temperatura często decyduje o tym, czy wypiek albo potrawa będzie smaczna czy wręcz niejadalna. Tak samo jest z pączkami. Kluczem jest temperatura oleju, w którym się je smaży.

Najlepsza temperatura do smażenia pączków (ale i faworków) to 175 stopni. Taką właśnie temperaturę powinien osiągnąć olej, zanim włożysz do niego surowe ciasto. To ona sprawia, że zewnętrzna część pączka błyskawicznie tężeje, co zapobiega wchłanianiu oleju przez ciasto. Usmażone w 175 stopniach pączki i faworki będą idealne.

Wielu kucharzy twierdzi, że granica temperatury, poniżej której ciasto z pewnością nasiąknie olejem, to temperatura 170 stopni. Z kolei rozgrzewanie tłuszczu do zbyt wysokich temperatur grozi tym, że olej zacznie dymić. To sprawi, że powstaną w nim szkodliwe substancje, skórka pączka zbyt szybko zbrązowieje, a jego wnętrze nie zdąży się upiec.

Staraj się więc utrzymać temperaturę oleju w granicach 170-180 stopni. I po wyjęciu porcji pączków z oleju, daj mu chwile, aby na nowo się rozgrzał do najlepszej temperatury. Natomiast pączki wprost z oleju wyłóż na papierowe ręczniki, aby wchłonęły olej ze skórki wypieku. Ot, cały sekret na pączki, które nie nasiąkają olejem.

fot. Temperatura oleju do smażenia pączków/ Adobe Stock, Paweł Kacperek

Inne patenty na „olejoodporne” pączki

Jeśli chcesz jeszcze bardziej zmniejszyć stopień, w jakim skórka pączka wchłonie olej, albo nie masz termometru i na oko oceniasz temperaturę oleju, możesz zastosować dodatkowe triki. Nie zwalnia cię to jednak z obowiązku do utrzymania właściwej temperatury oleju czy smalcu, w którym szykujesz pączki.

W wielu przepisach na pączki znajduje się spirytus. Podobno to on sprawia, że paczki zyskują objętość, nie chłoną tłuszczu i mają idealną skórkę. Jeśli chcesz, możesz dodać jego niewielka ilość do ciasta, ale pączki na wodzie są dowodem na to, że i bez niego można przygotować idealne smakołyki na tłusty czwartek.

Trzeci patent stosowany do uodpornienia pączków na tłuszcz to dodatek octu lub soku z cytryny do tłuszczu, w którym paczki mają się smażyć. Na garnek wystarczą 1-2 łyżki octu lub soku. Dodaje się je na etapie podgrzewania tłuszczu. Prawdę mówiąc, nigdy tego sposobu nie próbowałam. Zawsze polegałam na utrzymaniu odpowiedniej temperatury oleju. To za każdym razem wystarczało.

Reklama

I jeszcze jedno na koniec. Możesz przygotować pączki z frytkownicy beztłuszczowej. W tym przypadku problem rozwiąże się sam, bo pączki upieczesz w gorącym powietrzu, zamiast je zanurzać w oleju.

Reklama
Reklama
Reklama