Przestań liczyć kalorie!

Nie możesz żyć bez oglądania tabelek na opakowaniach? Każdy kawałek jedzenia zamieniasz na cyferki? Z każdym kęsem zwiększasz swój kaloryczny bilans dnia? Podpowiadamy jak skończyć z tym szaleństwem.

Nie możesz żyć bez oglądania tabelek na opakowaniach? Każdy kawałek jedzenia zamieniasz na cyferki? Z każdym kęsem zwiększasz swój kaloryczny bilans dnia? Podpowiadamy jak skończyć z tym szaleństwem.

Przestań liczyć kalorie!

depositphotos.com

Liczenie kalorii modne jeszcze przed kilkom laty wielu z nas zrobiło wielką krzywdę. Bo nagle przestało się liczyć co jemy, jak bardzo to smaczne, jak zdrowe, a wszystko przybrało postać dziesiątek kalorii. Wprawione w odchudzaniu kobiety z głowy obudzone o pierwszej w nocy z głowy wyrecytują ilę kalorii ma kroka chleba, ile łyżeczka masła, a ile plasterek sera. Jeśli to nie jest szaleństwo samo w sobie, to na pewno ostatni stopień przed zwariowaniem.

Nowoczesna dietetyka nie dba już o kalorie, bo i one okazały się pojęciem względnym. Dlatego, aby schudnąć inaczej, znów ciesząc się życiem i przyjemnością jedzenia, radzimy zwlaczyć w sobie nałóg liczenia.

Oto kilka wskazówek:

  • Brak sensu – podchodząc do sprawy logicznie, warto uświadomić sobie, że liczenie kalorii w każdym kęsie nie ma sensu. Naukowcy dowiedli niedawno, że ważna jest nie tyle ilość kalorii co ich jakość – czekolada może rozgrzewać metabolizm pomagając spalać tłuszcze, podczas gdy alkohol zawsze osadzi się na brzuszku nie dając organizmowi nic w zamian.
  • Nowe podejście – jeśli chcesz schudnąć zdrowo i z radością to naucz się raczej rozpoznawać pokarmy sprzyające traceniu na wadze, a zatem ubogie w cukry proste, nie przetworzone, bogate w tłuszcze roślinne, wapń i antyutleniacze. Czy zjesz ich trzy łyżki mniej czy więcej naprawdę nie ma aż takiego znaczenia.
  • Co z oczu to… - wyrzucaj kuszące opakowania. Przekładaj żywność do słoików, plastykowych pojemników czy woreczków aby unikać ciągłego oglądania tabeli wartości kalorycznych. Jeśli masz jeszcze gdzieś podręczny poradnik, wyrzuć go jak najszybciej
  • Uruchom kubeczki smakowe – zamykając oczy na cyferki i tabelki spróbuj wyrobić w sobie konesera, który umie zachwycić się smakiem bez konieczności pochłonięcia tabliczki czekolady. Jedz wolniej niż dotychczas, przeżuwaj każdy kęs, rozkoszuj się smakiem i zgłębiaj jego niuanse jak prawdziwy smakosz wina. Zjesz mnie, a radości będzie o tyle więcej.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Ja z dawien dawna liczę swoje kalorię, praktycznie nie zmieniam tego, bo mam przemianę materii taką, ze to co ja zjem w ilości minimalnej zawsze odłoży mi się w niechcianych kilogramach, czego nie można np powiedzieć o mojej koleżance, która może jeść co chce, z racji szybkiego metabolizmu;) Ach- pozazdrościć!